Pogoda piękna więc i mało mnie tutaj.
Chciałam życzyć miłej majówki :-)
Wracamy 7go maja :-)
Buziaki
niedziela, kwietnia 29, 2012
czwartek, kwietnia 19, 2012
Jednak..
Ciężko mi tak pisać bez "ochrony" ;-)
Więc od weekendu znów zamykam bloga.
Kto chętny na zaproszenie niech w komentarzu zostawi meila,adres bloga i ew. hasło jeżeli posiada.
Komentarze są moderowane i nie będą wyświetlone,tak więc nie musicie się obawiać że wasz adres trafi w obce ręce.
Więc od weekendu znów zamykam bloga.
Kto chętny na zaproszenie niech w komentarzu zostawi meila,adres bloga i ew. hasło jeżeli posiada.
Komentarze są moderowane i nie będą wyświetlone,tak więc nie musicie się obawiać że wasz adres trafi w obce ręce.
środa, kwietnia 18, 2012
Majówka
Jeszcze 12 dni dzieli Nas od urlopu eMa.
I cały tydzień tylko dla naszej Trójki z dala od wielkiego miasta.
Już odliczam dzień po dniu.
Sprzedaliśmy nasz narożnik, w sumie nie spodziewałam się, że aż tak szybko znajdzie się tylu chętnych.Jutro przyjeżdżają go oderbać. A My w zamian kupimy jakąś małą sofę do pokoju Księżniczki aby mieć na czym gości przenocować.Chciałabym coś niedużego.., najlepiej w odcieniu fioletu bądź bardzo ciemnego brudnego różu, albo czarny z różem by współgrał ze ścianami ;)
Wczoraj robiłam hamburgery ala Big Mac z Mc Donalds i wiecie co ? wyszły w 98% identycznie jak u nich :-) nawet sos był taki sam ! a byłam pewna , że ten przepis to lipa jak to często bywa a tu niespodzianka :-) eM był zachwycony , więc raz w miesiącu sobie je zaserwujemy :-)
Fajnie , że jem to co chcę z tym że w mniejszych ilościach nie objadając się za trzech ;) a waga ładnie się utrzymuję i czuję się dobrze ze swoją figurą :-)
I cały tydzień tylko dla naszej Trójki z dala od wielkiego miasta.
Już odliczam dzień po dniu.
Sprzedaliśmy nasz narożnik, w sumie nie spodziewałam się, że aż tak szybko znajdzie się tylu chętnych.Jutro przyjeżdżają go oderbać. A My w zamian kupimy jakąś małą sofę do pokoju Księżniczki aby mieć na czym gości przenocować.Chciałabym coś niedużego.., najlepiej w odcieniu fioletu bądź bardzo ciemnego brudnego różu, albo czarny z różem by współgrał ze ścianami ;)
Wczoraj robiłam hamburgery ala Big Mac z Mc Donalds i wiecie co ? wyszły w 98% identycznie jak u nich :-) nawet sos był taki sam ! a byłam pewna , że ten przepis to lipa jak to często bywa a tu niespodzianka :-) eM był zachwycony , więc raz w miesiącu sobie je zaserwujemy :-)
Fajnie , że jem to co chcę z tym że w mniejszych ilościach nie objadając się za trzech ;) a waga ładnie się utrzymuję i czuję się dobrze ze swoją figurą :-)
niedziela, kwietnia 15, 2012
13go w piątek...
... odbył się pogrzeb , Zu była grzeczna jak nigdy , może wyczuła powagę sytuacji ?
Dużo łez wylanych,dużo żalu i smutku..
Jednak życie toczy się dalej,wiemy że dziadek na pewno nie chciałby byśmy pogrążali się w smutku.
Po całej ceremonii pojechaliśmy do cioci która mieszkała z dziadkiem, było chyba z 20 osób więc dla Zu raj .. nawet osoby które widziała pierwszy raz w życiu,ciągała aby chodziły z nią po domu , była też kuzynka eM z córcią ( 3 miesiące) ..Zu mnie rozczuliła :) chodziła co chwilę głasakała ją po głowie, całowała, chciała dzielić się soczkiem a nawet brać na ręce :) a kiedy K. usypiała małą , Zu do każdego chodziła pokazywała i mówiła „ciiiiiiiiii dzidzia” , i każdy musiał być cicho bo dzidzia śpi…
Dużo łez wylanych,dużo żalu i smutku..
Jednak życie toczy się dalej,wiemy że dziadek na pewno nie chciałby byśmy pogrążali się w smutku.
Po całej ceremonii pojechaliśmy do cioci która mieszkała z dziadkiem, było chyba z 20 osób więc dla Zu raj .. nawet osoby które widziała pierwszy raz w życiu,ciągała aby chodziły z nią po domu , była też kuzynka eM z córcią ( 3 miesiące) ..Zu mnie rozczuliła :) chodziła co chwilę głasakała ją po głowie, całowała, chciała dzielić się soczkiem a nawet brać na ręce :) a kiedy K. usypiała małą , Zu do każdego chodziła pokazywała i mówiła „ciiiiiiiiii dzidzia” , i każdy musiał być cicho bo dzidzia śpi…
czwartek, kwietnia 12, 2012
Śpieszmy się kochać ludzi....
..nie pisałam prawie miesiąc , ale szczerze to nie mam czasu.
Każda wolna chwila jest wypełniona zabawami z Zu albo innymi zajęciami.
Zacznę od smutnych wiadomości.. w niedzielę wielkanocną zmarł Dziadek eM.
Jednak i ja traktowałam Go jak Dziadka,był człowiekiem którego nie dało się nie lubić.
Taki zabawny,kochany.
Przegrał walkę z rakiem płuc,walczył od momentu diagnozy 5 miesięcy.. we wrześniu skończyłby 80 lat.Jutro pogrzeb.Jedyny pozytyw całej sytuacji, że już nie musi się męczyć.. jednak żal i smutek jeszcze długo pozostaną.
Mieliśmy jechać na majówkę nad morze,ale ze względu na sytuację spędziemy ją na dziadkowej działce w Uniejowie gdzie trzeba pomóc zrobić porządki po zimie.
Tuż przed wyjazdem na święta wybraliśmy się do sklepu po prezenty, jednak za dużo po sklepie nie pochodziliśmy bo nagle dopadły mnie tak potworne mdłości że musieliśmy szybko wracać taxi do domu, mdłości utrzymywały się jeszcze przez 2-3 dni .. później zanikły nie wiem może coś w powietrzu było ? wirus jakiś czy coś.
Święta spędziliśmy na Śląsku, spotkałam się z kuzynkami z którymi się nie widziałyśmy 3 lata.
No i Zu poznała się ze swoimi kuzynkami , wszystkie trzy mamy dziewuszki z różnicą 0,5 roku :) więc było małe przedszkole 2,5 latka, Zu 2 latka, i 1,5 ;-)
Osiągnęłam też moją wymarzoną wagę 64 kg.
A6W leci mi szybko, obecnie jestem na 30 dniu,więc jeszcze 12 zostało.
A oto obecne efekty http://28dni.pl/pictures/1384731.JPG , http://28dni.pl/pictures/1384721.JPG.
Ja jestem mega,mega zadowolona w święta wszyscy wychwalali że schudłam, że figura ładna .. no i że teraz mogę zachodzić w drugą ciążę ! ( dowcipni...) nie po to tylę ćwiczę by od razu znów brzuch miał rosnąć ;-)
Każda wolna chwila jest wypełniona zabawami z Zu albo innymi zajęciami.
Zacznę od smutnych wiadomości.. w niedzielę wielkanocną zmarł Dziadek eM.
Jednak i ja traktowałam Go jak Dziadka,był człowiekiem którego nie dało się nie lubić.
Taki zabawny,kochany.
Przegrał walkę z rakiem płuc,walczył od momentu diagnozy 5 miesięcy.. we wrześniu skończyłby 80 lat.Jutro pogrzeb.Jedyny pozytyw całej sytuacji, że już nie musi się męczyć.. jednak żal i smutek jeszcze długo pozostaną.
Mieliśmy jechać na majówkę nad morze,ale ze względu na sytuację spędziemy ją na dziadkowej działce w Uniejowie gdzie trzeba pomóc zrobić porządki po zimie.
Tuż przed wyjazdem na święta wybraliśmy się do sklepu po prezenty, jednak za dużo po sklepie nie pochodziliśmy bo nagle dopadły mnie tak potworne mdłości że musieliśmy szybko wracać taxi do domu, mdłości utrzymywały się jeszcze przez 2-3 dni .. później zanikły nie wiem może coś w powietrzu było ? wirus jakiś czy coś.
Święta spędziliśmy na Śląsku, spotkałam się z kuzynkami z którymi się nie widziałyśmy 3 lata.
No i Zu poznała się ze swoimi kuzynkami , wszystkie trzy mamy dziewuszki z różnicą 0,5 roku :) więc było małe przedszkole 2,5 latka, Zu 2 latka, i 1,5 ;-)
Osiągnęłam też moją wymarzoną wagę 64 kg.
A6W leci mi szybko, obecnie jestem na 30 dniu,więc jeszcze 12 zostało.
A oto obecne efekty http://28dni.pl/pictures/1384731.JPG , http://28dni.pl/pictures/1384721.JPG.
Ja jestem mega,mega zadowolona w święta wszyscy wychwalali że schudłam, że figura ładna .. no i że teraz mogę zachodzić w drugą ciążę ! ( dowcipni...) nie po to tylę ćwiczę by od razu znów brzuch miał rosnąć ;-)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)