Pierwszy raz w życiu wczoraj ukruszył mi się kawałek zęba-szóstki.
-niech to szlag..pomyślałam.
Dobrze się składa że jedziemy we wtorek do rodziców,to w środę do mojej dentystki pójdę.
Przypuszczam że dorobiłam się próchnicy i dlatego się ułamał,a ja..mam to (nie)szczęście że próchnica u mnie ma kolor ...biały !! i dopóki coś mnie nie zacznie boleć ( chwała że nie boli często) to pojęcia bladego nie mam ja..ani dentysta że coś jest nie halo !
Ale dobrze się stało ;) przynajmniej przegląd dzioba zrobię a i Młodą przy okazji obejrzy jak tam jej ząbki.
Boicie się dentysty ? ;) ...dla mnie lekarz jak lekarz,zdecydowanie bardziej ( bardzo,bardzo..) boję się pobierania krwi ;) !
Pogoda u nas fatalna,więc weekendowy wyjazd za Łódź stoi pod znakiem zapytania.
Dziś jest mecz,Widzew z Legią gra,a ja mojego Męża siłą na mecz wypchnęłam,od kiedy Zu się urodziła na palcach jednej ręki zliczę ile razy był na stadionie,a wiem jaki ten mecz ważny ;) ! Gdy już bilet zamówić kazałam,uśmiech od ucha do ucha ujrzałam :) powiedział Mąż mój że to najlepszy prezent urodzinowy..(yyyyyy..wiele mu do szczęścia nie trzeba :P ..a bilet to przecież nie prezent...) Gdyby nie to że pogoda brzydka i że mecz o 20:45 jest to razem z Zu towarzyszyłybyśmy eM ;) ..