poniedziałek, maja 27, 2013

Urodziny Małża,wyjazd.






Skarbie , to już ósmy raz świętuję z Tobą ten ważny dzień :)
Chcę Ci życzyć zdrowia bo to najważniejsze,
abyś zawsze był tak cudownym Mężem i Tatusiem.
Aby spełniły się twoje marzenia  a z twej twarzy nie znikał uśmiech !


 
Wczorajszy dzień spędziliśmy u teściów,dziś czeka nas pakowanie a jutro wieczorem ruszamy na Śląsk,jak na złość moja dentystka się pochorowła i wizyta czeka mnie po przyjeździe do Łodzi u dentysty eMa.



Tak więc życzę miłego długiego weekendu ;) my wracamy w niedzielę ;))

piątek, maja 24, 2013

Dentysta sadysta ?

Pierwszy raz w życiu wczoraj ukruszył mi się kawałek zęba-szóstki.
-niech to szlag..pomyślałam.
Dobrze się składa że jedziemy we wtorek do rodziców,to w środę do mojej dentystki pójdę.
Przypuszczam że dorobiłam się próchnicy i dlatego się ułamał,a ja..mam to (nie)szczęście że próchnica u mnie ma kolor ...biały !! i dopóki coś mnie nie zacznie boleć ( chwała że nie boli często) to pojęcia bladego nie mam ja..ani dentysta że coś jest nie halo !
Ale dobrze się stało ;) przynajmniej przegląd dzioba zrobię a i Młodą przy okazji obejrzy jak tam jej ząbki.
Boicie się dentysty ? ;) ...dla mnie lekarz jak lekarz,zdecydowanie bardziej ( bardzo,bardzo..) boję się pobierania krwi ;) !

Pogoda u nas fatalna,więc weekendowy wyjazd za Łódź stoi pod znakiem zapytania.

Dziś jest mecz,Widzew z Legią gra,a ja mojego Męża siłą na mecz wypchnęłam,od kiedy Zu się urodziła na palcach jednej ręki zliczę ile razy był na stadionie,a wiem jaki ten mecz ważny ;) ! Gdy już bilet zamówić kazałam,uśmiech od ucha do ucha ujrzałam :) powiedział Mąż mój że to najlepszy prezent urodzinowy..(yyyyyy..wiele mu do szczęścia nie trzeba :P ..a bilet to przecież nie prezent...) Gdyby nie to że pogoda brzydka i że mecz o 20:45 jest to razem z Zu towarzyszyłybyśmy eM ;) ..

wtorek, maja 21, 2013

Mam pomysł , weekendowe plany i o przyjaźni dzieciaków.

Myślałam,myślałam ...i wymyśliłam eM dostanie ode mnie jeszcze karnet na siłownię ! ostatnio chodził i jęczał,że już długo nie był to teraz będzie..O ! codziennie.
Niech tylko później zajęczy,że zakwasy ma albo , że tam go boli ..o i tutaj też.
 








Jakie macie plany weekendowe ? my jeżeli pogoda dopisze będziemy leniuchować w Uniejowie na działce :) ..kocham to miejsce,cisza,spokój,lasy,stawy ..żyć nie umierać !










Przyjaźń ze szkolnych lat..tych wczesnoszkolnych,czasy podstawówki ..tak jakoś mi się przypomniało kiedy ostatnio spacerowaliśmy z Zu , i stało dwóch chłopców i podjechała dziewczynka ( z 9-10 lat) ten jeden zapytał czy ona lubi tego drugiego..na co ona odpowiedziała.."nie wiem..." chłopak do niej " weź ..polub go bo on się czuje taki samotny..." chłopczyk numer dwa wtrącił się do rozmowy " ..polub mnie,bo nie mam żadnych przyjaciół.."
Smutno mi się jakoś go zrobiło bo widzę jak zawsze sam chodzi po parku czy placu zabaw,rozmawiając do swego niewidzialnego przyjaciela..i ta sytuacja jeszcze bardziej utwierdziła mnie w przekonaniu że nie chcę by Zu była jedynaczką,co jak co ale przyjaciele...są i odchodzą ...a rodzeństwo to zawsze rodzeństwo.

sobota, maja 18, 2013

Help Me !!

Za 9 dni eM kończy lat trzydzieści (!) ..
A w mej głowie pustka jeżeli chodzi o jakiś wystrzałowy prezent...bo na prezent taki, no wiecie zwyczajny..to pomysł mam,eM chce nowy portfel i torbę taką do pracy..
Tort pewnie zrobię no ale...no właśnie jest to ale coś jeszcze fajnego bym chciała mu dać....?!


w obiektywie















 

czwartek, maja 16, 2013

Spacer,jak ja kocham spacer

Pomimo,że do Piotrkowskiej mamy 5 minut tramwajem to mieszkamy w takiej okolicy gdzie jest cisza,spokój i cztery parki, z jednego wychodzisz,przechodzisz przez ulicę wchodzisz do drugiego,z drugiego wychodzisz znów ulica i park numer trzy,wychodzisz z numeru trzy i wchodzisz do parku czwartego.
Do parku numer jeden wchodzimy bezpośrednio praktycznie wychodząc z bloku,kocham tą naszą okolicę ! ..i Zu też kocha,uwielbia gonić wiewiórki,gołębie i ...kaczki które czasami spacerują alejkami..wtedy tylko śpiew ptaków i błogi spokój przerywa głośne "kwaaaaa,kwaaaa,kwaaaa" -tak to kaczka która zauważyła Zu pędzącą niczym struś pędziwiatr w jej stronę...a później jeszcze głośniejsze "Mamooooooo kaćka nie słucha Zuzy !!"..
Spacery mamy dwa,jeden rano po śniadaniu i ogarnięciu mieszkania,drugi po drzemce Zu kiedy eM wraca z pracy ;) i wtedy jest najlepiej bo spacer rodzinny to coś co Zu uwielbia,ja zresztą też :)
Pogoda nas znów rozpieszcza i tylko jedna rzecz sen z powiek spędza...kleszcze,zawsze staram się ubierać Zu odpowiednio do pogody ale tak by nóg nie odsłaniać..bo Młoda to co rusz gdzieś w trawę wskakiwać próbuje a to za psem a to za kwiatkiem...przymierzam się do kupienia preparatu anty kleszcz,polecacie jakiś ?
 












 

wtorek, maja 14, 2013

Przedszkole

Zu wybiły 3 latka,rodzina dalsza czy bliższa,znajomi ci bliżsi i ci dalsi ..pytają jak tam kiedy Zu idzie do przedszkola ? ..
NIE idzie,pójdzie dopiero do zerówki.Sama chodziłam też tylko do zerówki i żyję,mam się dobrze i anty społeczna nie jestem.Kontakt z dzieciakami ma cały dzień w parku czy na placu zabaw a liczymy,układamy,kolorujemy,czytamy w domu.
Jednak to nie tak że w domu dziecko zamknąć chcemy,Zu ma problemy z nadgarstkami,wystarczy przez nieuwagę trochę mocniej pociągnąć za jej rączkę a już mamy 4 dni wyjęte z życiorysu,Zu cierpi z powodu ogromnego bólu,cztery dni ręką nie ruszy..bo boli.Pierwszy raz kiedy to się stało myślałam że rękę złamała...
Ma jakieś kosteczki jeszcze słabe,nie wyrobione, to minie .. ok 5/6 rż.
Nie wyobrażam sobie by tydzień w tydzień Zu cierpiała męki..panią w przedszkolu wytłumaczę,żeby uważały ale niestety dzieciom już nie..wystarczy chwila podczas zabawy gdy tylko mocniej się ją pociągnie i już..