niedziela, marca 29, 2015

Przygotowania do świąt

Kilka dni wcześniej,na gazecie łódzkiej,wyczytałam że w M1 szykuje się festiwal bajek,atrakcje dla dzieci,kilka postaci etc,więc zdecydowaliśmy że pojedziemy,tym bardziej że i tak trzeba było kupić Zulinie buty,festiwal miał trwać od 9:00,aby uniknąć tłoku pojechaliśmy z samego rana..jakież było nasze zdziwienie kiedy dowiedzieliśmy się,że dopiero zacznie się wszystko od 11 ..Zu już się zniechęciła..i my też..bo nie planowaliśmy być tak długo w CH, po pierwsze Zulina nie z tych co zakupy kochają,tzn kocha..ale tylko na 30 minut, no i ja w obecnym stanie za bardzo do takich miejsc się nie nadaję.Poszliśmy więc kupić buty,upolowałam 3 pary dla Zu za 79zł ;) ! uwielbiam takie okazje :D ..później jeszcze wstąpiliśmy do zoologicznego i w poszukiwaniu butów dla eM,ale nic nie znaleźliśmy..i zakupy trzeba było kończyć,bo już mi podłoga uciekała i słabo się robiło ;) ..cóż widocznie Fasolka tak jak starsza siostra zakupów nie lubi ;)..

Aby wynagrodzić Zu,wczorajszy niewypał z festiwalem bajek,dziś rano eM zabrał ją na giełdę zwierząt ;) ależ była szczęśliwa i podekscytowana ! ;))) już tata obiecał że jak siostra/brat podrośnie to zwierzaka do pokoju im kupi ;) ..

Za tydzień święta :-) zamówiłam już z tesco zakupy na jutro :-)
a słodycze i wędliny dokupimy w sklepie osiedlowym w piątek.
Menu ustaliłam,w tym roku u Nas pojawi się:oczywiście jajka na miękko/twardo,jajka faszerowane,ryba po grecku,śledzie w cebulce,śledzie w serku wiejskim,sałatka pieczarkowa,sałatka z tuńczyka,sałatka z mortadeli,wędliny,oczywiście barszcz biały (chociaż ja nie jadam ;) ), faszerowane klopsiki,to na drugi dzień świąt na obiad ;) bo pierwszy spędzamy u teściów.
Oczywiście jeszcze sernik i makowiec :-)
i..duuuuużo świątecznej miłości :-))
Prezenty od zająca dla Zu też już są,w sumie jeden to już w użytku ..:P bo go zauważyła..
Kuchnia dla dzieci,ale drugi głęboko schowany ;) zamek księżniczki Zosi ;).

We wtorek czeka Nas szczepienie Zu na pneumokoki,młoda jest dzielniejsza niż ja..bo wie że musi iść aby żadne paskudne choroby ją w przedszkolu/podstawówce nie dopadły..a mamusia..przeżywa..dobrze,że eM ma wolne więc będzie raźniej,bo z tatą ukochanym ;)

Za dwa tygodnie wizyta u pani doktor i podglądanie juniora naszego :-) a za trzy tygodnie z kawałkiem,usg prenatalne :-) aż ciężko uwierzyć że niebawem wkroczymy w II trymestr ciąży !
Obecnie nasz drugi skarb jest wielkości oliwki ! :-) i waży tyle i łyżeczka cukru :)
Jednak nie pozwala o sobie zapomnieć ;) ..kiedy już się cieszę,że mdłości nie męczą i apetyt dopisuje..wtedy mamy inne ciekawe objawy ;) np. ..zawroty głowy,niestety,wciąż dokuczają kiedy za szybko wstanę,albo za bardzo głową kręcę :P..migrenowe bóle głowy też już się 2 razy pojawiły..( i oby więcej nie wracały..) ..ale..dla tego małego cudaka..wszystko zniosę :-)

Myśleliśmy wstępnie nad imionami :-) i dla dziewczynki w sumie 90% zaklepane..
Tzn Zu,zaklepała ;) Amelia (swoją drogą Zu miała być Amelią ;) ..no ale nijak nie pasowało do niej :P)..jeszcze po głowie chodzi Julcia.
Jednak przy chłopaku może być ciężko :P ..
Ja chcę Leona albo Ignasia ..a Zu z eM Jasia .. ;)
Może się uda i 23 kwietnia zobaczymy kto w brzuszku mieszka,chyba że będzie tak uparte jak siostra ;) która do ok 18/19tc pokazać nie chciała ;)..


poniedziałek, marca 23, 2015

Zaczynamy 9 tydzień ciąży

Ostatnie dni umknęły mi strasznie szybko.
Pogoda dopisała,więc jak tylko eM wracał z pracy to uciekaliśmy na spacer :)
Byliśmy też jakiś czas temu na dniach otwartych przedszkola Zuliny..bałam się że już na dzień dobry Zu będzie na NIE..przecież 5 lat byłyśmy razem..ale,no właśnie..nasze dziecko z przedszkola wychodzić nie chciało ! i była nieszczęśliwa że do września czekać musi ! ;)
Ulżyło mi..że tak bardzo jej się tam podobało i panie do gustu przypadły ;)



Sobota spędzona na boisku ;) tzn eM i Zu piłkę kopali,ja podziwiałam ;))




Święta już za pasem ;) obmyślam i planuję menu ;) 
Pierwszy dzień spędzamy u teściów,drugi wszyscy u Nas ;) i jeszcze w drugi dzień świąt mój tata przyjeżdża na tydzień ;) więc Zulina mega szczęśliwa :) a i ja będę miała obstawę na badanie krwi :P

Zaczynamy 9 tydzień ciąży ;) ..cóż ;) bywa ten nasz drugi maluch jeszcze bardziej upierdliwy niż Zulina ;)))) ..mdłości męczą cały dzień,oczywiście na szczęście bywają dobre dni ;) kiedy tryskamy energią ;)..jednak w tej ciąży doświadczam zawrotów głowy,których z Zu nie miałam..i za długo stać nie mogę bo się słabo robi ;)..tu akurat z Zu miałam podobnie..;) ale oby do końca I trymestru ;)
Senność też dopada..ale walczę z nią ;)..

Zu każdego dnia wypytuje jak tam maluch :-) a kiedy czasami muszę się położyć na chwilę bo np. zawroty męczą to Zulina kładzie się obok i gładzi po głowie :-) moja duża dziewczynka :-)






poniedziałek, marca 16, 2015

Ja jestem..ja czuję..




To moje pierwsze godziny
 jestem najmłodsze z całej rodziny
 jestem jak małe ziarenko
 czuje że żyje urosnę wam prędko

 Ja jestem ja czuję ja żyję moje serce bije 

 To moje pierwsze tygodnie
 u mamy pod sercem jest mi wygodnie
 i czekam z radości już skaczę 
kiedy was w końcu wszystkich zobaczę



Cały dzień był mega stresujący,wizyta dopiero na 19:00 a ja już od 4:00 nie spałam. Godziny dłużyły się okropnie.. Wytrwaliśmy jakoś do 18 ;) i pojechaliśmy na Piotrkowską do pani doktor ;)
Moje serce tak łomotało że..no,nawet tego opisać nie można.
 Siedziałam jak na szpilkach w tej poczekalni..aż nadszedł ten moment..
Wchodzę..a nogi miałam jak z waty.
 Najpierw pogadanka,jak tam Zulina,później ciśnienie..(myślę sobie,yhy będzie ze 200/100 ;) )
ale nie..;) 120/60 ;) Później badanie...leżę na fotelu i się tylko modlę o to by maluch był na miejscu,by biło serduszko..
 Pani dr wkłada usg i od razu naszym oczom ukazuje się mała fasolka z pikającym serduchem ! :)) Łzy napłynęły do oczu..i ogarnął mnie błogi spokój,jesteś maluszku,żyjesz :-)
Fasolka ma 1 cm , jest większa od Zuliny na tym etapie ;) bo Zu miała 8,7mm ;)
Następnie badanie (.)(.) , skierowanie na badania i kolejna wizyta 13 kwietnia o 17:00 :-)
Startujemy z wagą 64 kg :-) ..
 Zuzia cudowna :-) co chwilę chce oglądać zdjęcie usg,co rusz pyta jak tam dzidzia..
Przychodzi i dotyka brzuszka,moja kochana :-)




czwartek, marca 12, 2015

Raz pod górkę a raz z górki

Zulinowa ciąża była ..hm...przewidywalna,męczyły mnie mdłości owszem i tuliłam się z wc,ale tylko rano i tylko jeden raz dziennie,przez calutką ciążę nie zdarzyło się by było to w innych godzinach.
Teraz..teraz jest zupełnie inaczej..jednego dnia mam w sobie energii tyle że mogłabym góry przenosić,czuję się świetnie..a drugiego..drugiego wstanie z łóżka to mega wyczyn a do tego obowiązki domowe i zabawa z Zu.

Do tego mdłości atakują o każdej porze..wczoraj nawet robiąc zakupy w eTESCO miałam odruch wymiotny przez patrzenie na produkty.

Dziś na szczęście jest o niebo lepiej,mam siły,mam energię :-)
Cieszę się że Zulina już jest samodzielna i w niektórych czynnościach już  potrzebna nie jestem.
Potrafi też zrozumieć że w danym momencie musimy się pobawić na łóżku czy na siedząco na ziemi,a ze spacerem poczekać na tatę by w trójkę wyjść,tak dla bezpieczeństwa,gdyby matkę nagle zemdliło gdzieś w parku. ;-)

Za 4 dni wizyta,a 31go mamy szczepienie Zu,na pneumokoki.
Tuż przed przedszkolem wolimy zaszczepić i mieć spokojne sumienie,wiemy że 100% pewności nam szczepionka nie daje,ale głowę będziemy mieć spokojną że Skarb nasz zaszczepiony.


Powoli sobie rośniemy 6t2d



A tu trochę Zuliny :) ciężko ją uchwycić ostatnio,bo ciągle biega ! ;)











piątek, marca 06, 2015

10 dni.

 10 dni dzieli Nas od wizyty,myślałam że te dni będą jakoś się bardzo dłużyły..ale lecą całkiem szybko ;) to za sprawą Zu która cały dzień wypełnia :-) albo zabawa,albo nauka,albo na konkursy prace tworzymy :)

14go mamy dni otwarte w przedszkolach Zu,w sumie dobrze że i do jednego i drugiego mamy całkiem blisko ok 250m. ;) 
Podanie on-line złożyliśmy,do jednego już papiery zanieśliśmy,a do drugiego damy na dniach otwartych. Zulina cieszy się na przedszkole a i mnie już wizja zostawienia w przedszkolu mojego maleństwa ;) (maleństwo..całe 112cm :P) tak bardzo nie przeraża,przestawiłam swoje myślenie na pozytywne ;) że pobędzie z dziećmi,że kreatywnie spędzi czas,nauczy się fajnych rzeczy :)



W ogóle to mamy farta ;) ..ciążę prowadzimy prywatnie,więc wszystkie badania też prywatnie robić trzeba,a te pierwsze zawsze najdroższe,bo najwięcej tego ;) (moja biedna krew :P ) ..
Ale..teraz akurat jest taka akcja + konkurs dodatkowo :P..w diagnostyce ..i zamiast ok 300 zł płaci się 99zł :) i są pakiety dla kobiet w ciąży,dla kobiet starających się i dla dzieci :-)

Zarezerwowaliśmy też wakacje :-) oczywiście Sianożęty ;) jedziemy tam gdzie w tamtym roku,ale pokój na parterze z ogródkiem :-) więc po plaży Zulina będzie mogła sobie pobiegać :-)
4 lipca wyruszamy :-)