poniedziałek, sierpnia 06, 2018

Marzenia o które chcemy walczyć

Mój dziadek zawsze mówił mi "Wnusiu,marzenia są po to aby je spełniać !"

Jesteśmy młodzi i zdecydowanie wolę żałować, że coś zrobiłam niż,żałować że czegoś nie zrobiłam ;)

Łódź kocham całym sercem tu od prawie 10 lat jest mój dom,ale jest takie jedno miejsce które kocham jeszcze mocniej-morze !



Kiedy Zuzia skończy 3 klasę, mamy w planach przeprowadzkę,gdzieś do mniejszego miasta które jest oddalone o 10-15km od większych miast ,a dokładniej mówiąc okolice Kołobrzegu :) 

Mieszkania tam sporo tańsze, a metraż sporo większy ;) i jest duża szansa na to, że eM dostałby przeniesienie z sądu tu do sądu tam :)

Trzymajcie kciuki ! :)

A co poza tym u Nas ?
W weekend bawiliśmy się na weselu,kuzyna eM.
Lilka dała nam poimprezować do północy :) , tuż po oczepinach padła.
W tygodniu zaczynamy mały remont salonu,już oczami wyobraźni widzę jak wszystko i wszyscy będą w farbach ;)
Jak już skończymy i nie pozabijamy się przy tym to wam pokażę efekt końcowy ;) 

czwartek, lipca 26, 2018

Pfuuuuuu,czas cię odkurzyć ! :)

Cześć !
Trochę nas nie było,ale jak córka marnotrawna wracam :) mam nadzieję,że na dłużej, chciałabym.
Pamięć bywa zawodna, chwile ulotne a fajnie wrócić za jakiś czas do wspomnień.

Co u nas ?
Zuzia skończyła pierwszą klasę, nie ukrywam że łatwo nie było, bo jak się okazało ma zaburzenia słuchu fonematycznego i dużo pracy za nami, ale i przed nami też. Jednak dzięki cudownej pani Ani, jej wychowawczyni Zuzka zrobiła ogromne postępy, fajnie czyta, pisze ze słuchu (czasami z błędami ortograficznymi jeszcze ;) ) więc w dzienniczku większa część ocen to D(dobrze) i W(wspaniale).
Nie ukrywam, że każdy sprawdzian czy dyktando ja przeżywam x100,obawiam się, że zanim dojdzie do matury to zdążę osiwieć ;)

Lilka,od pewnego czasu lata bez pampersa w dzień i na spacerach, drzemki też już powolutku udaje nam się przeżyć bez pampka,zostały jeszcze nocki. Poszło zdecydowanie łatwiej niż z Zuzią.
Jest radosnym i ciekawym świata małym człowieczkiem. W tym roku jeszcze do przedszkola nie idzie, czy pójdzie w następnym ? zobaczymy.. wszystko będzie zależało od tego, czy za 2 lata będziemy opuszczać nasze miasto czy nie ;)

Za nami, wakacje, chociaż nie ukrywam, że po cichutku liczę na to, że może jeszcze uda nam się wyskoczyć nad morze, Michał co prawda już urlopu nie dostanie, ale są babcie jeszcze ;)











W maju zeszłego roku, odszedł od nas Crespo (*) :(..
Po 1,5 roku choroby, nieuleczalnej jak się później okazało, kiedy trafiliśmy po wielu poszukiwaniach do weterynarza który nie zdzierał z nas mnóstwa kasy, tylko powiedział jak jest..
Serce pękło nam na milion kawałków i nie potrafiliśmy funkcjonować bez psa w domu, który nagle zrobił się taki pusty..
I tak do naszej rodziny dołączył Rico, łobuz jakich mało, gagatek największy na świecie..
Wystarczy,że wyjdę tylko wyrzucić śmieci i nie ma mnie z 30 sekund ? a kiedy wracam on cieszy się tak bardzo, jakby mnie nie widział z tydzień ;) ..chociaż czasami ta jego miłość boli ;) jak człowieka nadepnie, albo się położy na twoich plecach rano ..;)



Do usłyszenia !