sobota, lipca 07, 2012

Sobota

Kolejny tydzień zleciał nawet nie wiem kiedy, dziś do domu wracała M.
W poniedziałek zaliczyliśmy wizytę na szpitalnym dyżurze, Zu biegała szalała i tak upadła że znów coś jej przeskoczyło z nadgarstku ( jak rok temu) .. nie przechodziło przez 2h więc zebraliśmy się i pojechaliśmy, spędziliśmy tak 4h ( w domu byliśmy po 1:00) .. zrobili Małej RTG .. serce mi krwawiło bo to eM z nią wszedł i trzymał, a ona biedna "Mamaaaa,Mamuuuś" ..:-( teraz nie odstępuję jej na krok, zresztą i ona mnie nie odstępuje, królewna moja. Przez wtorek ręka jeszcze bolała, ale już w środę widziałam że cwaniara udaje.. jak nikt nie zwracał uwagi to bawiła się normalnie,łapała tą ręką wszystko a jak ja spojrzałam to "Mamooo ! aułaaa !!.." ;-)
W każdym razie RTG wyszło dobrze,a Zu miała tylko stłuczone (na całe szczęście).

Upały w tym tygodniu skutecznie uprzykrzały Nam życie, wychodziliśmy albo z samego rana, albo po 17:00 .. jednak to i tak nic nie dawało po 10 minutach spaceru każdy był mokry..!

Zuzia,gada jak najęta ;-) ..
Wczoraj np. na spacerze.. idziemy
eM mówi do mnie "masz biedronkę na sobie.."
Ja-z przerażeniem gdzieeeee ???
Zuza-Tuuuuuu !!!!

Albo gdy coś chcę od Młodej a ta nie słucha mówię to niej "Zuzia .. liczę do trzech ..!!.."
Ja-Razzzz,dwaaa...
Zuzia-Tsyyyyyyyyyy !!!!!!


Jest tak urocza i kochana że mogłabym ją ściskać,tulić i całować 24h na dobę ;-))



Mieliśmy 14go wpadać do M&K , ale stwierdziliśmy że pojedziemy 21go wtedy możemy zostać na cały weekend :-) bo mamy opiekę nad Crespo :-), a tak byśmy mogli tylko być kilka godziny ;)

A poza tym upał + zimne picie i lody spowodowały ból gardła i kaszel ;-/





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz