niedziela, października 28, 2012

Wrażenia po emisji

Dziwnie tak siebie oglądać w tv :-) ..
Ale jesteśmy zadowoleni z tego jak zmontowali materiał,aczkolwiek wiele scen nie zostało pokazanych.Było nagrań sporo więcej.
Każdy znajomy,rodzina, itp pisali,dzwonili że się wzruszali przez Nas :-P ogólnie były same achy,ochy,echy .. ja też na pewnych ujęciach płakałam ze wzruszenia na innych ze śmiechu ;-)
Mogliście zobaczyć chociaż w małym stopniu jacy jesteśmy na co dzień ;-) 

U Nas, dziś spadł śnieg,jest biało 4-5cm śniegu..
eMa złapała jelitówka,Zu wymiotywała...i tak oto dzień spędzony w domu.
Ja obskoczyłam sklepy,aptekę i wróciłam do domu niczym bałwan.

środa, października 24, 2012

Mówie TAK, ja go KOCHAM

Dokładnie .. 3 lata temu , stałam w białej sukni, z sercem w gardle wyczekując mojego Męża :-) ..
Pomimo że po ślubie cywilnym byliśmy prawie 6 miesięcy,to jednak nie to samo co powiedzieć TAK przed Bogiem :-)

Na samą myśl o tym dniu ciarki wciąż pojawiają się na ciele :) i łzy napływają do oczu.
Czas biegnie niesamowicie szybko,a szkoda ;-)
Może w przyszłym roku już uda się Nam świętować kolejny rok we czworo ? :)


A poza tym,weekendy rozpieścił Nas cudną pogodą ..



.. po której dziś nie ma ani śladu a co gorsza na weekend zapowiadają deszcz ze śniegiem :-(

W sobotę wpadają znajomi z Lilą, jest w wieku Zu, tzn z sierpnia 2010 ;) , więc się dziewczyny pobawią :) .. Crespo pewnie będzie "przeszczęśliwy" ^^



Buziaki kochani !

poniedziałek, października 15, 2012

Ręka w rękę 7 lat

14 października minęło 7 lat odkąd jesteśmy razem, nie mam pojęcia kiedy to zleciało ..
Do dziś przed oczami mam nasze pierwsze spotkanie,kolejne randki,pożegnania na peronie i łzy tęsknoty.
Mój kochany eM 8 października z pracy przyszedł z piękną różą bo wtedy mijało 7 lat od naszego pierwszego spotkania "face to face " :-)
Nie będę pisała żadnego podsumowania tych wielu lat razem bo zazwyczaj podsumowania pisze się jeżeli coś się kończy,a my .. wciąż szczęśliwi i zakochani zamierzamy ze sobą spędzić jeszcze 107 lat ;-) !

Poza tym korzystamy z jesiennych dni kiedy to świeci słońce a nos jeszcze nie zamarza.
Zuzia gada,gada,gada zadziwia mnie ile potrafi już powiedzieć , jak ładnie łączy i składa zdania i potrafi powtarzać na prawdę trudne wyrazy.

W sobotę mamy gości, znajomi wpadają z córeczką młodszą o 2 miesiące od Zu, więc Młoda o niczym innym nie mówi jak tylko o tym że "Mamoooo a wies.. ze Lila do Zuzi psyjdzie !!!" :-)
Mi udało się złapać "fuchę" obrabiam fotki pewnej firmie na allegro,za jedną mam płacone 1,50zł i z pieniędzy które uzbieram kupuję ciuchy u nich na aukcji :-) dla mnie bomba bo odchodzą nam wydatki ciuchowe które na naszą trójkę pochłaniają sporo kasy,a w dodatku robię to co lubię i jeszcze mi płacą ;-) w ciągu 2 dni zarobiłam 170 zł :-))

Wygrałam też w konkursie biedronki bon 100 zł ... i walczę dalej może jeszcze jakieś bony wpadną :-)





















poniedziałek, października 01, 2012

Jesienna pogoda

Wypadałoby coś napisać nie ? ;-)
Więc korzystając z okazji kiedy Młoda śpi..

TLC było,po dogrywało kilka ujęć i pojechali,szkoda tylko że nie przyjechała nasza ekipa,no ale zostali oddelegowani do jakiegoś innego odcinka więc siła wyższa.Oglądałam w piątek pierwszy odcinek i szczerze powiem ,tyle ile tego nagrywania było,tyle tych godzin,a tutaj w tv kilka migawek,scen i wsio.

Pogoda dziś się nam popsuła :-( .. korzystamy z każdego promyka słońca bo oglądając prognozę widziałam że deszcze nadchodzą na dobre :-( ..w sobotę eM miał imieniny więc w niedziele przyszli goście,zrobiłam tort i inne jedzonko :-) posiedzieliśmy,Zu oczywiście pomimo święta Taty też w prezenty się obłowiła :) i zanim wszystko pozmywaliśmy po gościach to było już po 23 ;) a dziś jestem pół przytomna,Miś zresztą też czego dowodem było że zapomniał legitymacji do pracy :-P

Rodzeństwo dla naszej Królewny do stycznia zaczekać musi ;-) .. obiecałam mojej Marcie że jeżeli do października nie zajdę to dopiero od stycznia się postaramy ;) .. bo ?  bo w lipcu przyszłego roku Marta moja ślub bierze i przysięgłam że nie urodzę jej w kościele :P ..a i pobawić się też trochę chce ;) a w 7-8 miesiącu to tak średnio wygodnie,bo przy Zu miałam już ogromny brzuch , tak więc dałam sobie granicę że w razie czego na ślubie mogę być max. w 6 miesiącu ;) ... jak będzie ? życie pokaże.

Odnośnie życia..kolejny raz ostatnio zdałam sobie sprawę jakie jest kruche,rozmawiając z mamą dowiedziałam się że zmarł sąsiad z parteru..taki kochany i sympatyczny pan,chorował to fakt..ale tak nagle mu się pogorszyło .., na początku września zaś mama powiedziała , że sąsiadka mieszkająca nad nami ( kiedyś przyjaźniłam się z jej córką,chodziłyśmy razem do klasy podstawowej i gimnazjum) ..ma raka,nagle wyszło.. i że jest umierająca.. aż mi się słabo zrobiło..młoda kobieta 45 lat, trójka dzieci.., we wrześniu obchodzili z mężem 25 lat po ślubie...a tutaj umiera..

Dlatego ja nauczyłam się żyć chwilą,nie snuję planów 2-3 lata na przód ..

A teraz z weselszych rzeczy ..Zu..zadziwia mnie każdego dnia ta mała diablica...
Ostatnio krzyknęłam do niej "Zuza nie wolno !!" kiedy wyjmowała ciuchy z szafki.
na co usłyszałam "Mamo !!! idź myć !!!" ^^

Dziś kurier przywiózł wygraną z konkursu zapas napoi 4MOVE

Kartony zostawiłam na przedpokoju i Zu się obok nich kręci i kręci w końcu pyta..

Zu-Mamusiu...a co to jest ?
Ja-Kartony Skarbie,a w nich picie dla tatusia..
Zu-Aha..Mamusiu a po co ?
Ja-Żeby tatuś miał dużo siły..
Zu-Mamusiu..., tatus nie bedzie pił,daj mi..
;-) ..

I tym miłym akcentem kończę ..;-)