czwartek, maja 16, 2013

Spacer,jak ja kocham spacer

Pomimo,że do Piotrkowskiej mamy 5 minut tramwajem to mieszkamy w takiej okolicy gdzie jest cisza,spokój i cztery parki, z jednego wychodzisz,przechodzisz przez ulicę wchodzisz do drugiego,z drugiego wychodzisz znów ulica i park numer trzy,wychodzisz z numeru trzy i wchodzisz do parku czwartego.
Do parku numer jeden wchodzimy bezpośrednio praktycznie wychodząc z bloku,kocham tą naszą okolicę ! ..i Zu też kocha,uwielbia gonić wiewiórki,gołębie i ...kaczki które czasami spacerują alejkami..wtedy tylko śpiew ptaków i błogi spokój przerywa głośne "kwaaaaa,kwaaaa,kwaaaa" -tak to kaczka która zauważyła Zu pędzącą niczym struś pędziwiatr w jej stronę...a później jeszcze głośniejsze "Mamooooooo kaćka nie słucha Zuzy !!"..
Spacery mamy dwa,jeden rano po śniadaniu i ogarnięciu mieszkania,drugi po drzemce Zu kiedy eM wraca z pracy ;) i wtedy jest najlepiej bo spacer rodzinny to coś co Zu uwielbia,ja zresztą też :)
Pogoda nas znów rozpieszcza i tylko jedna rzecz sen z powiek spędza...kleszcze,zawsze staram się ubierać Zu odpowiednio do pogody ale tak by nóg nie odsłaniać..bo Młoda to co rusz gdzieś w trawę wskakiwać próbuje a to za psem a to za kwiatkiem...przymierzam się do kupienia preparatu anty kleszcz,polecacie jakiś ?
 












 

3 komentarze:

  1. Spacery też uwielbiam, tyle, ze my na razie we dwoje chodzimy:)

    Uwielbiam to w jaki sposób ubierasz Zuzię:) Mega kolorowo:)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnie, niby centrum miasta, a wychodzisz z domu, do parku ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym sama mieszkać w takiej okolicy :)

    OdpowiedzUsuń