Wiecie co ? ten czas zapiernicza zdecydowanie za szybko ;) ...
Dopiero co cieszyłam się z tygodniowego urlopu eMa a tu pstryk i już poniedziałek,koniec urlopu a w dodatku jeszcze dziś ma dyżur więc od 10-18 :-(
Nawet nic konkretnego nie robiliśmy przez ten tydzień,takie zwykłe rzeczy,spacery,zakupy,gotowanie,sprzątanie ale razem z eM to zawsze raźniej :-)
Miało być kino ale niestety Zulina się w czwartek pochorowała,1,5 roku uchroniliśmy się przed przeziębieniami,całe szczęście że tylko kaszel i katar męczy Zu , bez gorączki,jednak biedactwo nosek ma tak zapchany że w nocy się budzi kilka razy.Wczoraj na trochę wyszliśmy,ale jednak to nie był dobry pomysł bo wieczorem znów katar się nasilił,więc siedzimy w domu.
Dzień kobiet,dostaliśmy od eMa czekoladki ja merci , Zu swoje ukochane toffifi ale córcia nasza jest wymagająca i wyskoczyła z tekstem "Tatusiu !! ale zapomniałeś mi kupić białych róż :D"
Poza tym..szukałam ostatnio dla Zuliny marynarki dresowej...takiej zwykłej szarej bez żadnych naszywek...i jest dostałam ..;))) i do tego jeszcze żółtą bluzę dokupiłam :-)
I parę fotek ..;)


Jak jest przyjemnie, to czas zawsze szybko leci :/
OdpowiedzUsuńA taka szarą marynarkę sama bym wciągnęła :)
Zdjęcia jak zawsze świetne :)
I zdrówka dla Zu :*
A ja mam taką dresową marynarkę, identyczną tylko w paski biało czerwone :P
OdpowiedzUsuńPodpisane spodnie są mega <3
Marynarka bardzo fajna, sama mam podobną, ale granatową :))
OdpowiedzUsuń