poniedziałek, maja 26, 2014

Hardcore na wsi ;)

W sobotę z samego rana wyruszyliśmy na działkę,na wieś.
55 urodziny teściowej więc..nie wypada nie być ;) ...
Po godzinie jazdy w mega upale,chociaż dopiero 9:00 na zegarze była dotarliśmy.


Było łącznie 13 osób,w tym Hania,kuzynka Zu,ma 2,5 roczku,dziadkowie zabrali wnusię na weekend,a rodzice zostali w domu.
Z tym że Hania chodziła krok w krok za Zu,więc ogólnie była na naszej głowie..i to był mega hardcore...dwa brzdące które w tym samym momencie chciały jeść,pić,siku,spać,na ręce,tą samą piłkę/grabki/autko/lalę,w tym samym momencie płakały i w tym samym śmiały...wyższa szkoła jazdy...bez trzymanki...
Zu bawiła się świetnie z Hanią ale jak tylko widziała że Hania jest na rękach u mnie lub u eM od razu smutniała i chciała chować się do pokoju i wtedy pyyyk zapaliła nam się czerwona lampka odnośnie drugiego dziecka w przyszłości...być może kiedy Zu będzie starsza to łatwiej będzie jej zrozumieć,jeśli kiedyś pojawi się drugie dziecko..ale obecnie to nie ten moment.

Weekend minął w mgnieniu oka a My ..;) wróciliśmy padnięci na maxa ;)..
Przed Nami teraz urodziny eMa(jutro) ,impreza urodzinowa eMa,dzień dziecka (kilka planów na ten dzień ;) ), no i ..coraz bliżej wyjazdu nad morze :)))))




























6 komentarzy:

  1. Ale rewelacyjne zdjęcia :) Fajnie jest tak czasami pojechać na wieś. Inna rzeczywistość :)
    Wiesz, co innego dziecko, które nagle się pojawiło i wchodzi na ręce jej rodziców, a co innego jakby Zu była cały czas przy brzuszku i byście jej tłumaczyli, że tam jest jej braciszek/siostrzyczka. Później pojawiło by się malutkie dzieciątko, a nie dziecko (bardziej rozumne od noworodka),z którym Zu może rywalizować o względy rodziców. Przez 9 miesięcy tłumaczeń może by lepiej przyszło oswoić się Zulinie z nowym członkiem rodziny :) Ale w sumie Wy sami wiecie najlepiej. Ja mogę sobie tylko gdybać i teoretyzować ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne widoki:) Zu t zazdrość na pewno szybko by minęła przy rodzeństwie;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne zdjęcia. Zgadzam się z opinią Słodko Gorzkiej, ale też będąc w drugiej ciąży po 4 latach nie żałuję, wręcz podziwiam kobiety, które decydują się na dziecko po dziecku. Tola jest w stanie zrozumieć,że ja się gorzej czuję, że brzuch czasami pobolewa,że czegoś nie jestem w stanie już zrobić. Jednak dziecko wiele młodsze jest dużo bardziej wymagające i potrzebuje zdecydowanie więcej chwil z mamą. Naszej różnicy jaka będzie między Młodą a Młodym jednak nie zamieniłabym na inną. Czas pokaże czy zdania nie zmienię ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja z perspektywy czasu żałuję że nie zdecydowaliśmy się na dziecko rok po roku,takie małe nie przejawia zazdrości,bo jest za małe,teraz już po fakcie :P...

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, ale super wypad, a Zu ma świetne spodnie te pumpy wzorzyste!!! Normalnie zazdraszczam jej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja przede wszystkim uważam, że jeszcze trochę czasu minie od zajścia w ciążę do momentu kiedy rodzeństwo będzie się ze sobą bawiło i że to starsze będzie mądrzejsze :)

    A widoki cudne :)

    OdpowiedzUsuń