Z pompą chorujemy raz do roku..przeważnie w listopadzie..
I w tym roku jest tak samo !... nie wiem czy zbiegło się to z wizytą A. z chłopakami..w każdym razie od piątku tragedia !! ..
W poniedziałek zadzwoniłam do przychodni by umówić wizytę domową bo Zu miała : gorączkę,ropny katar,kaszel,i całe zaropiałe i spuchnięte oczy... co usłyszałam ? Proszę podać syrop i przyjść z dzieckiem do przychodni ! :O...
-Pani sobie wleje ten syrop..już nie powiem gdzie..może mózg pani zacznie funkcjonować..usłyszała ode mnie..rozłączyłam się.
Miałam ochotę iść i tam bombę podłożyć.
Zadzwoniłam prywatnie do lekarki i wieczorem przyjechała,wirusowe zapalenie spojówek i gardła.
Wizyta 150 zł , leki 100 zł i zastanawiam się po co te składki ? ..skoro i tak jeżeli chcę aby dobrze zadbano o zdrowie moje czy mojego dziecka i tak trzeba iść prywatnie.
4 nocka za bardzo nie przespana bo katar Zu męczy i oczy i tak siedzimy z eM i katar wycieramy i oczka myjemy.
A serce pęka :(
Mamy tydzień "wakacji" w domu więc leżymy, tzn Zulina leży bo mama to L4 nie dostaje ;)
eM wraca z pracy i przejmuje moje obowiązki bym ja mogła też się kurować,mój kochany.
Tata w piątek przyjeżdża więc będę miała trochę luzu i liczę na to że wygrzebiemy się z tej choroby raz,dwa :-)
A na poprawę Zulinowego humoru dziś wygrałam klocki x2 z Wadera :-)
Mamy niestety L4 nie dostają.
OdpowiedzUsuńTakże te na własnej działalności. I tak od 1,5 tygodnia biegam w pracy ze skręconą kostką bo nikt mi nie zapłaci za leżenie wentlem do góry, pieniądze na ziemi nie leżą odłogiem, więc pracować trzeba.
Zdrówka.
Oj zdrówka Wam życzę! Choroby to koszmar!
OdpowiedzUsuńZdrowiejcie dziewczyny! Bo taka ładna jesień, że aż żal siedzieć w domku... :(
OdpowiedzUsuńZdrówka dla Was!
OdpowiedzUsuń