poniedziałek, grudnia 29, 2014

Po świętach

Wszędzie dobrze...ale w domu najlepiej !
Jeszcze biorąc pod uwagę fakt,że święta spędziliśmy z jelitówką !..

Kiedy w piątek czekaliśmy na PKS mama mówiła,że dzień wcześniej dziadek się kiepsko czuje..jednak każdy myślał,że to zatrucie pokarmowe i tylko tyle,bo przecież dziadek wychodzi z domu raz na pół roku więc jak ma jelitówkę złapać ?

..w sobotę i niedzielę rozłożyło mamę,w poniedziałek Zu, we wtorek i środę eMa,czwartek mnie,a w piątek tatę..mam wstręt do jedzenia !..na słowo ryby,kapusta,barszcz...mnie mdli !
Nawet wielka micha słodyczy która stoi tuż przed moimi oczami przyprawia mnie o mdłości mimo że w sumie jelitówka minęła..to wstręt pozostał.

Zu szczepiona była na rota więc zawsze (dzięki Bogu) znosi te wirusówki bardzo łagodnie.

Święta więc spędzone chorobowo,ale i tak było miło i przyjemnie ;) 

Przez chorobę i fotek za wiele nie ma.

















poniedziałek, grudnia 01, 2014

Grudzień.

Za oknem,szaro i buro.
Dni kiedy jest słońce mogę policzyć na palcach jednej ręki,każdego wieczora modlę się o śnieg ;)

Starzeję się chyba bo zapał i chęci do blogowania mijają..
Tym bardziej że kiedy mam wolną chwilę to jest całe mnóstwo rzeczy do zrobienia ;)

Za nami świąteczne zakupy,te prezentowe i te ciuchowe ;) i te nadprogramowe ;) (czyt.pluszaki Jysk-owe,błyszczyki dla Zu sztuk 3 (jeden miał być :P..) itp )

Prezenty już kupione więc można na liście odznaczyć ;)

Ciuchy i buty po które jechaliśmy też :-)

A co kupiliśmy ? 



Buty dla Zu 


Buty dla mnie


Koszulka dla Zuliny


Sweterek dla mnie



Jeszcze ciuchy dla eMa,prezent dla Fufusia i kosmetyków parę ;)..

Wczorajsza niedziela spędzona u Teściów ;) więc miałam wolne z gotowaniem :D i dziś też mam labę bo wałówkę od teściowej dostaliśmy ;)))

A już za 17 dni wyruszamy na Śląsk ;))