wtorek, maja 26, 2015

Warto się badać !

Tak z okazji dnia Mamy naszła mnie refleksja,o życiu o zdrowiu..przecież My MAMY i nie tylko,nawet kobiety które jeszcze nie doświadczyły macierzyństwa,tak często zapominają o sobie w natłoku codziennych spraw,a kiedy już sobie przypominają o lekarzu,wtedy zazwyczaj już jest za późno.A przecież mamy dla kogo żyć !

Sama znam trzy przypadki gdzie kobiety zapomniały o sobie

-Jedna z nich mama po 40-tce..odeszła,przegrała w 2 miesiące.

-Druga młoda dziewczyna..23 lata, mama 3,5 letniego smyka,poszła do lekarza bo coś nie grało,pobrana cytologia a za 3 dni telefon by szybko przyjechać do szpitala bo wyniki fatalne.

-Trzecia,też mama,po 40-tce,ból piersi,zbagatelizowany,a kiedy już do lekarza się wybrała..usłyszała to co żadna usłyszeć nie chce,rak,operacja,chemia.


Odkąd jestem mamą,badam się,staram się regularnie.
Bo chcę widzieć jak dorastają moje dzieci,cieszyć się każdą chwilą z Nimi.
I sama też swoją mamę zawsze poganiam na badania,bo i ona musi długo żyć :-)

Na ostatniej wizycie miałam robioną cytologię,wczoraj właśnie dostałam smsa od lekarki że jest prawidłowa,kamień z serca ;)


WIĘC DZIEWCZYNY BADAJCIE SIĘ ! :)



A wracając do dnia Mamy
Dostałam od mojej kochanej pierworodnej laurkę i życzenia
"Mamo przysięgam na naszą miłość ja już zawsze będę grzeczna"
 ..hihi ;)

Jutro urodziny eM,w sobotę małe przyjęcie z najbliższymi :)

poniedziałek, maja 25, 2015

Powrót do rzeczywistości

Czas z rodzicami w Łodzi i nasz pobyt na Śląsku minął w mgnieniu oka i już wczoraj po 11 byliśmy w domu.Nawet nie wiem kiedy,ale czas przelatywał mi przez palce,Zu korzystała ze spacerów z dziadkiem/babcią,spędzała chwile na pogaduszkach z pradziadkiem,była w cyrku a ja mogłam trochę odsapnąć :) , udało mi się kupić kilka ciuszków ciążowych idealnych na lato i w sklepie i w ciucholandzie za śmieszne ceny :-) więc znów ledwo,ledwo upchałam się do walizki ;)







Teraz już niecierpliwie wypatrujemy 4 lipca i wyjazdu nad morze..tam zawsze jest tak przyjemnie słońce i ten wiatr dający ukojenie,szczególnie teraz kiedy za oknem parno jak diabli a ja ledwo żyję ;)..

Jednak przed wyjazdem jeszcze przed Nami spotkanie z Lilcią 8 czerwca u naszej pani doktor a 18 czerwca usg połówkowe.Lilcia od tygodnia daje znać o sobie codziennie o stałych porach :-) ..gdyby tak jej zostało po porodzie to będzie bajka ;-) ...Zu zostało..tylko że Zulina to w brzuchu nocami szalała..no i po porodzie też :P w dzień spała..:P a Lilcia w dzień baraszkuje, o 22:00 idzie spać i o 7:00 wstaje :D..

A tak wyglądamy dziś czyli 17t4d



poniedziałek, maja 11, 2015

Kolejne spotkanie za nami :-)

Zulinowe urodzinki udane :-) solenizantka z prezentów zadowolona :-)




Dziś byliśmy podglądać malucha :-) pani dr nie do końca przekonana że Lilcia to Lilcia ;) bo skutecznie dziś się ukrywała,ale najważniejsze że dzidzia cała i zdrowa,ma się świetnie i jest już całkiem spora :-) prawie 10 cm szczęścia :-)


Moje ciśnienie w tej ciąży jest mega niskie jak na mnie ;) ..bo dziś osiągnęło 90/50.
W ciąży z Zu było raczej na normalnym poziomie 120/60,120/70.
Dlatego już teraz wiadomo czemu jestem częściej ospała,czemu się kręci w głowie i robi słabo ;)..
Kawa może mnie ratować,ale..ja nie lubię kawy ;)..tylko pijam inkę ;)..
Generalnie moja lekarka mówi że lepiej niskie w ciąży niż wysokie,więc nie będę marudziła ;)
Kolejne spotkanie z bąblem 8 czerwca :-)
A zaraz potem połówkowe :-)

Po lekarzu,taka już tradycja odwiedziliśmy hort cafe,tym razem z rodzicami :-)
Napełniliśmy brzuszki i poszli na mały spacer po deptaku :-)





piątek, maja 08, 2015

Przed Nami aktywny czas :-)



Za dwa dni urodzinki Zu ..już PIĄTE ! kiedy ten czas upłynął ? nie wiem..zamykam oczy i widzę siebie na porodówce,widzę łzy eMa kiedy urodziła się Zu,widzę maleństwo..58cm i 3570gram.
A dziś ? nasze maleństwo ma prawie 115cm,waży 19kg jest uroczą,kochaną,charakterną,samodzielną dziewczynką która grymasi kiedy mama tuli i całuje,słyszę wtedy "mamoooo nie jestem już bobasem !"
Trochę wspomnień :



Jutro przyjeżdżają moi rodzice,Zu wie tylko o tym że będzie moja mama,niespodziankę będzie miała bo tata też będzie :-) a dziadek to jej cały świat :-)
W niedzielę urodzinowa imprezka,jutro czas na robienie tortu,jabłecznika i wszystkich innych przekąsek :-)


W poniedziałek zaś o 13:40 jedziemy na spotkanie z Lilką :-) a po lekarzu,zabieram rodziców do naszej ukochanej Hort cafe :-)
Tata we wtorek wraca,a mama zostaje do niedzieli.
W niedzielę My z Zu wracamy z mamą na Śląsk a eM w piątek po nas przyjedzie.
I powiem wam..że te 4 dni rozłąki to..dla mnie tragedia,nie wiem jak kiedyś dawaliśmy radę 2-3 tygodnie.

sobota, maja 02, 2015

W łódzkim ZOO

Wczoraj rozpoczęła się majówka,najpierw plany były takie że wybywamy na wieś,jednak prognozy były średnie..więc zdecydowaliśmy,że zostaniemy w Łodzi.

Uwielbiam nasz czas spędzony wspólnie,razem.
Dlatego tuż po śniadaniu w piątek,szybkie spojrzenie na pogodę..i ruszamy do ZOO..a co tam !!..
Obawiałam się trochę jak mój brzuch to zniesie..bo od początku ciąży toleruje tylko krótkie spacery..a po chwili się buntuje..ale zaryzykowaliśmy.

Ponad 4h chodzenia,pisków radości Zu,głaskanie zwierzątek,obowiązkowo balon,bańki,wiatraczek i oczywiście lody :-) ..cudownie spędzone chwile i nawet brzuszek był grzeczny :-) biodra tylko trochę bolały..ale,przecież jesteśmy z każdym kolejnym dniem dalej w ciąży ;)
I wiecie co wam powiem ?
Teraz..teraz czuję się już na milion % spełniona :-)
Mając świadomość,że niebawem będziemy mieć dwie kochane istotki w domu :-)





/przystojniak,nie ? ;)/














/język żyrafy powalił mnie na kolana :D/