Tak z okazji dnia Mamy naszła mnie refleksja,o życiu o zdrowiu..przecież My MAMY i nie tylko,nawet kobiety które jeszcze nie doświadczyły macierzyństwa,tak często zapominają o sobie w natłoku codziennych spraw,a kiedy już sobie przypominają o lekarzu,wtedy zazwyczaj już jest za późno.A przecież mamy dla kogo żyć !
Sama znam trzy przypadki gdzie kobiety zapomniały o sobie
-Jedna z nich mama po 40-tce..odeszła,przegrała w 2 miesiące.
-Druga młoda dziewczyna..23 lata, mama 3,5 letniego smyka,poszła do lekarza bo coś nie grało,pobrana cytologia a za 3 dni telefon by szybko przyjechać do szpitala bo wyniki fatalne.
-Trzecia,też mama,po 40-tce,ból piersi,zbagatelizowany,a kiedy już do lekarza się wybrała..usłyszała to co żadna usłyszeć nie chce,rak,operacja,chemia.
Odkąd jestem mamą,badam się,staram się regularnie.
Bo chcę widzieć jak dorastają moje dzieci,cieszyć się każdą chwilą z Nimi.
I sama też swoją mamę zawsze poganiam na badania,bo i ona musi długo żyć :-)
Na ostatniej wizycie miałam robioną cytologię,wczoraj właśnie dostałam smsa od lekarki że jest prawidłowa,kamień z serca ;)
WIĘC DZIEWCZYNY BADAJCIE SIĘ ! :)
A wracając do dnia Mamy
Dostałam od mojej kochanej pierworodnej laurkę i życzenia
"Mamo przysięgam na naszą miłość ja już zawsze będę grzeczna"
..hihi ;)
Jutro urodziny eM,w sobotę małe przyjęcie z najbliższymi :)





