czwartek, grudnia 03, 2015

Doba jakoś....się skurczyła ;)

Minął miesiąc odkąd nasze życie znów odwróciło się o 180 stopni :) i jakoś tak doba ma za mało godzin ;) ..budzę się i ..nagle jest wieczór ! ;) ..
Staramy się wypracować stały rytm dnia,chociaż wiadomo,że przy takim maluszku to loteria ;)..bo czasami 90% dnia prześpi,a czasami 90% dnia spędzi u mamy przy cycu ;) ..
Li to dziewczyna z charakterem (a podobno drugie spokojniejsze ? :P) ..kiedy tylko cyc z buzi wypadnie..oczywiście przez to że Li się przyśnie przy nim to momentalnie jest awantura na cały blok ! a jej krzyk sprawia,że bębenki w uszach bolą ;) ..kiedy pierwszy raz tak zaczęła krzyczeć..myślałam,że to kolka..a to tylko o "bufet mleczny" chodziło ;)..



Li zaczyna odpowiadać uśmiechem na uśmiech drugiej osoby,albo na robienie prrrrrr na brzuszku ;)
Wydaje z siebie prześmieszne dźwięki: ajjjjjj,ejjjjjj..;)
Jej ukochanym przyjacielem jest miś szumiś,wart swojej ceny,bo potrafi uspokoić jej płacz momentalnie.
Kiedy słyszy Zulinkę w pobliżu od razu jej głowa lata na prawo i lewo ;)



Zulinka też podjęła w swoim życiu pierwszą poważną decyzję :) zapragnęła mieć kolczyki !..
W gabinecie kosmetycznym..chyba ja miałam większy lęk ;)...Zu ani nie jęknęła ;)..

Lilcia to taka moja dieta cud ;) ..moja waga pokazuje -4kg mniej niż przed ciążą ;) ..takiej wagi to ja nie pamiętam od hymmmmm...na pewno 10 lat...a może i więcej ;)..

Przed nami w sobotę pierwsza impreza Li..60 urodziny cioci :-)
A 16.12 mniej przyjemna sprawa..pierwsze szczepienie :( 




14 komentarzy:

  1. Dzień Dobry:) gratuluje ślicznych córeczek. Też mam dwie o tych samych pięknych imionach i w tym samym wieku - Zuzie i Lilci. pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Waszą pozytywną energię :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaka kochana. Kurczę już nie pamięta jak nasza Zunia była taka malutka, jeszcze mniejsza. Te dzieciaczki naprawdę strasznie szybko rosną. Ja również mam -4 niż przed ciąża nawet nie wiem kiedy zleciało. Ale tak to bywa z małym ssaczkiem. Długo karmiłaś pierwsza Core?
    Wiesz że w sobotę przed cesarka rozmawialiśmy o imieniu Ja chciałam Liliankę a mąż Zuzanke 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zu to całkiem inny typ,ona od początku była karmiona cyc+mm,i ogólnie nie zabijała się za cycem jak Li ;) przed 3 miesiącem o ile dobrze pamiętam już cyca nie chciała,dlatego przy Li przyrzekłam sobie że mm nie podam i zrobię wszystko by karmić Li do roku :) jak wyjdzie ? zobaczymy :)

      Usuń
    2. To super😊 my niestety od poczatku ze względu na inkubator i wcześniactwo i nie umiejętność ssania mamy laktator i butle. Zuzka długo uczyła się ssać z butli. Nie umiała skoordynować ssania z połykaniem i oddychaniem. Miała jeść 50 a jadła 20 z butli resztę sonda. Bardzo szybko się męczyła. Dlatego teraz już wiem, że dla dzieci ssanie to straszny trud i naprawdę muszą mieć dużo sily. Po szpitalu też butla musiała jeść min 50ml. Przestawiałam chociaż dla samego zapachu mojego. I tak już 4 msc meczymy się z laktatorem. Ale wiem że mm to syf raz czy dwa razy musiałam podac z miesiąc temu kiedy z prawej piersi poszła krew. Odrazu inny zapach i w ogóle. Ale wiem, że jak się musi to się to podaje. Ja chciałabym do pół roku chociaż karmić. Nie wiem czy mu się tyle uda. Jednak laktator to nie dziecko. Teraz mleka jest na styk nie tak jak kiedyś do woli... .😉
      A za wasza przygodę mocno trzymam kciuku😍

      Usuń
    3. Oj Kochana nie pisz ze MM to syf, bo tak nie jest.. mnóstwo dzieci jest nim karmionych bo innej opcji nie ma... i rosną na dobrych, mądrych, zdrowych ludzi... Jasne ze mleko mamy jest najlepsze i żadne MM jego nie zastąpi ale mimo wszystko producenci starają się by jednak MM w jak największym stopniu zawierało to co najważniejsze dla rozwoju dziecka... i nie pisze tego, bo moje dziecko jest na MM, bo nie jest... tez karmie piersią ale nie uważam żeby MM było syfem ;)

      A tak poza tym zazdroszczę Wam bo u mnie mimo kp nawet po 6 miesiącu z przewagą kp (dietę rozszerzam na zasadzie poznawania smaków) waga pokazuje nadal 5 na plusie :( I chyba jest przypadkiem ze Ola kg ze mnie nie wysysa, bo apetyt mam jeszcze większy niestety :(

      Usuń
    4. Zu była karmiona mm i widzę ogromną różnicę po dzieciach,Zu miała częstsze problemy z brzuszkiem,z kupką Li nie ma żadnych, no i nie ma co ukrywać że zapachu to za ładnego to mleko nie ma,nie wspominając o domywaniu butelek ;)

      Apetyt to i ja mam spooory ;) aż się dziwię że ta waga leci w dół :P

      Usuń
    5. Jest syf. Podawałaś go chociaż raz dziecku? Ja musiałam, kiedy krew z sutka leciała. Zapach ma naprawdę tragiczny o smaku nie wspomnę... Okropny! Ale jak sie musi to się takie mleko daje. Z mojej wypowiedzi nie wynikało, że neguje mm, wręcz przeciwnie chodziło tylko o zapach i smak sztucznego mleka.

      Podobno niektóre mamy dopiero kiedy skończą karmić piersią lecą z wagą w dół. Może u Ciebie też tak będzie?😉
      Ja mam -5 kg jak przed ciąża, ale chyba to przybiorę. Strassasznie chce mi się słodkiego!

      Usuń
    6. Po dawałam przez 3 pierwsze doby i międzyczasie kilka razy tez jakiś czas temu bo nie dałam rady odciągnąć kilku porcji a na wesele jechaliśmy...
      Tak Agnieszka, to prawda ale takie problemy mogą wystąpić też przy kp, to wszystko zależy od układu pokarmowego dziecka... a inna sprawa, jak się dobierze odpowiednie mm to problemów tez może nie być...
      No pachnieć nie pachnie ładnie ale nie przesadzajmy ze to syf, bo gdyby był syf, to dzieci by na tym nie chowane :)

      A co do wagi to się okaże... fajnieby było... tylko nie wiem kiedy przestanę karmić, lubię to bardzo :)

      Usuń
    7. Dla mnie syf. Ale po 6 msc pewnie będę musiała podawać to dziecku. Pisząc syf chodzi mi tylko o zapach i smak. Nie skład. W moim komentarzu pierwszym nie bylo cienia myśli o tym ze mm to zło a kp super ekstra. Co chyba sobie wkręciłaś 😉. Dla wcześniaków takie mleko jest mniej wskazane bo jest tak ciężkie do strawienia, że może powodować zamartwice jelit. Ale wiadomo że się je podaje. Zresztą skończmy temat bo nic złego na myśli nie miałam😁

      Usuń
    8. Nic sobie nie wkrecilam... po prostu napisałam co myślę... Bo co by sobie pomyślała matka która piersią karmić nie może, że musi karmić dziecko syfem. No ale, koniec tematu.

      Usuń
  4. Eheheheh moi znajomi, którzy w bloku mieszkają i którzy tez mają taką maleńką krzykaczkę boją się, że pewnego dnia zapuka do nich opieka społeczna albo coś ;p Bo mała tak się drze jakby ją ze skóry obdzierano i sąsiedzi już zwrócili (niby ze śmiechem) uwagę na to ;p
    Zulina wygląda ślicznie w kolczykach :) I jaka z niej super starsza siostra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście pod nami i nad nami też są maluchy co koncerty dają :D

      Usuń
  5. Cudne zdjęcia, fantastyczne dziewczynki:)
    U mnie analogiczna sytuacja. Synek albo prześpi niemalże cały dzień z przerwami na mini karmienie albo prześpi w ciągu dnia może z trzy godziny;)

    OdpowiedzUsuń