We wtorek pan kurier zapukał do naszych drzwi z tajemniczą paczuszką,tak samo był tajemniczy SMS w poniedziałek iż została do nas nadana paczka,niczego się nie spodziewałyśmy a e-maila z zakwalifikowaniam sie do testów produktów DoReMi wcześniej nie dostałyśmy (dotarł dopiero dziś :D)
Tak więc po otworzeniu paczuszki z ust Zuzi wydobyło się "mamooooo łaaaaaaaaaaał to dla mnie ????" od razu w jej małe łapki wpadł deserek,plus za kartonik , fajny image , kolorowy.
Kolejny plus za konsystencję pomimo że Zuzia nie przepada za gęstymi sokami,ten deser wypiła raz,dwa i co najważniejsze nie wylała połowy na siebie jak to ma w zwyczaju ;) kiedy pije przez słomkę i nagle naciska na kartonik,tak więc brzuszek był pełny,a ubranie i obrus bez strat :D
Soczki były 4,został tylko jeden ;)
Sosik,skonsumowala Zuzia dziś na obiad,sama wybrała brokułowo-serowy z indykiem pewnie ze względu na kolor ;) córka uwielbia wszystko co żółte bądź zielone ;).Ja sama miałam trochę obaw ponieważ świeży brokuł w kilka sekund uczylił Zuzię więc bałam się powtórki z rozrywki ...jednak po ugotowaniu ryżu i podaniu go z sosikiem ..widziałam tylko rumieńce ..z zachwytu , Zuzia która jako mniejsze dziecko o słoiczkach nie chciała słyszeć i jadła tylko dania gotowane przeze mnie teraz jadła,jadła,jadła a kiedy już ujrzała dno talerza ,usłyszałam "mamo ...mogę jeszcze?" :)) w kolejnych dniach w ruch pójdą kolejne sosiki :)))

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz