Chcę wygrać niższą-wygrywam główną.
;-) i tym razem zamiast niższej wygrałam główną,chciałam dla taty koszulkę lub piłkę Ruchu Chorzów,wygrałam...profesjonalny trening piłkarski prowadzony przez piłkarzy oraz pamiątkowe zdjęcie z podpisami :P
Mama śmieje się z taty i mówi,no skoro chodzisz tam i gardło zdzierasz na meczach,to teraz sobie pobiegasz :D
Będąc w temacie konkursowym,u Aparatki wygraliśmy zapas pysznych paluszków i właśnie czekamy na kuriera :) w konkursie MiniMini płyty z bajkami i muzyką dla Zuliny,a na portalu mamdzieci.pl 3 pary butów z Befado :) to taki z ostatniego tygodnia albo dwóch ;)
A w temacie nie konkursowym.
Czekamy...jest szansa,jest nadzieja :)
Wybacz, że spytam.. na paluszki Was nie stać ?
OdpowiedzUsuńKurczę, nie sądziłam, że może być tak krucho u co niektórych, że żyją, że muszą żyć - z ... konkursów.
Cóż,dla kogoś kto nigdy nie brał udziału w konkursach to nie zrozumie co to radość z wygranych :]
UsuńMałych czy dużych.
Brałam, wygrywałam nie raz. Ale z tego co tu wyczytałam, TY chyba z tego żyjesz, to jest te twoje dorabianie? Bo nie tylko wygrywasz i sprzedajesz te rzeczy, ale chyba i w krew ci to już weszło, co?
UsuńDorabiam akurat jako grafik.
UsuńA może w temacie nie konkursowym jest podobna zależność? Nie nastawiać się to wyjdzie? XD
OdpowiedzUsuńKurcze,chyba faktycznie tak jest..,oby ;)
UsuńJak Ty to robisz? Zdradź sekret :)
OdpowiedzUsuńSuper! Świetne nagrody :) Pozdrawiam :***
OdpowiedzUsuń