sobota, września 14, 2013

Przewrotność konkursowa.

Chcę wygrać nagrodę główną-wygrywam niższą.
Chcę wygrać niższą-wygrywam główną.

;-)  i tym razem zamiast niższej wygrałam główną,chciałam dla taty koszulkę lub piłkę Ruchu Chorzów,wygrałam...profesjonalny trening piłkarski prowadzony przez piłkarzy oraz pamiątkowe zdjęcie z podpisami :P

Mama śmieje się z taty i mówi,no skoro chodzisz tam i gardło zdzierasz na meczach,to teraz sobie pobiegasz :D


Będąc w temacie konkursowym,u Aparatki wygraliśmy zapas pysznych paluszków i właśnie czekamy na kuriera :) w konkursie MiniMini płyty z bajkami i muzyką dla Zuliny,a na portalu mamdzieci.pl 3 pary butów z Befado :) to taki z ostatniego tygodnia albo dwóch ;)



A w temacie nie konkursowym.
Czekamy...jest szansa,jest nadzieja :)

8 komentarzy:

  1. Wybacz, że spytam.. na paluszki Was nie stać ?
    Kurczę, nie sądziłam, że może być tak krucho u co niektórych, że żyją, że muszą żyć - z ... konkursów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż,dla kogoś kto nigdy nie brał udziału w konkursach to nie zrozumie co to radość z wygranych :]
      Małych czy dużych.

      Usuń
    2. Brałam, wygrywałam nie raz. Ale z tego co tu wyczytałam, TY chyba z tego żyjesz, to jest te twoje dorabianie? Bo nie tylko wygrywasz i sprzedajesz te rzeczy, ale chyba i w krew ci to już weszło, co?

      Usuń
  2. A może w temacie nie konkursowym jest podobna zależność? Nie nastawiać się to wyjdzie? XD

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak Ty to robisz? Zdradź sekret :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super! Świetne nagrody :) Pozdrawiam :***

    OdpowiedzUsuń