sobota, listopada 30, 2013

Znów się spodziewamy....

6 dni i ..odwiedzi Nas Mikołaj :-) !
 
W piątek eM bierze urlop i ruszamy do Manufaktury :-)
 tam jak co roku będzie piernikowa chatka a w chatce Mikołaj :-)
 




 
Zu była raz jak miała 1,5 roczku ale okropnie się Mikołaja bała ;) ...więc w tym roku kolejne podejście tym razem obawiam się, że będzie chciała zerwać mu brodę bo będzie pewna że to wujek Bartek :-P


w Galerii Łódzkiej zaś kraina elfów i też chatka z piernika ;-) więc i tam zawitać chcemy :-)


A poza tym deszczowo u Nas i zimno..

Zu dziś śpiewała..;) do konkursu  :D

 

czwartek, listopada 28, 2013

Prezenty,prezenty.

Zbliżają się święta a jak święta to prezenty.


Dla Zu już wymyślone ( kilka notek wstecz ;) )

Dla eMa.-eM chce koszulkę Lazio,więc mu się dorzucę,ale pewnie i tak jakiś drobiazg jeszcze dokupię ;)

Mój tata-dostanie od nas koszulkę Widzewa ze swoim nazwiskiem.

Mama-chce tylko krem,ale chyba oszalała jak myśli że już nic nie dokupimy ..coś z biżuterii albo coś do kuchni :) 

Teściowa-jakiś komplet pościeli,lub zestaw ręczników.

Teść-?! Nie mamy pojęcia ;) myślimy jeszcze ;))))

Dziadek-też pomysłu brak...póki co.

poniedziałek, listopada 25, 2013

Gdzie ta zima ? ;)

Nie lubię tego okresu między jesienią a zimą,szaro,buro,mokro i ciemno się szybko robi !
 



 
 
czekam z utęsknieniem na śnieg,dziś spadły pierwsze płatki ale w mgnieniu oka zniknęły..:-(
 
i w czasie kiedy wyczekujemy zimy..z łezką w oku wracamy do wakacji :) kiedy było tak fajnie,ciepło,słonecznie i dni taaaaaakie długie :)
 
 


 




 

sobota, listopada 23, 2013

Jedynaczka w wielkim mieście

Jestem oczkiem w głowie rodziców i dziadka (również śp.Babci,która czuwa nad nami)
kiedy poznałam eM cieszyli się,że trafiłam na wspaniałego faceta.
Mijał czas..rok,drugi,trzeci,czwarty...
wtedy klamka zapadła,zamieszkamy w Łodzi.
eM ma tutaj pewną i stałą pracę,stały dochód i tutaj będziemy mieć stabilizację,
na Śląsku trudno byłoby o taki etat.
Każdy kto mnie zna wie,że z rodzicami jestem bardzo mocno związana,to moi przyjaciele.
Mama najlepsza przyjaciółka,to ona była ze mną na pierwszej wizycie u ginekologa kiedy planowałam swój pierwszy raz z eM :D po tabletki.
Pamiętam jak pani doktor nie mogła się nadziwić że matka z córką takie dobre relacje ma,a no ma,ma chociaż jak się kłócimy to...uhuuuuu :P jest gorąco ;))
Tata,najlepszy kumpel on zabrał mnie na mecz kiedy mama ze strachu umierała ;) z nim jeździłam na wyjazdy :) i on zawsze stanie w mojej obronie nawet gdy coś zmajstruje ;)


 
Lipiec 2009 przeprowadzka.
Łzy moje,łzy dziadka.
Mama i tata na 3 dni jechali ze mną by pomóc nam się ogarnąć.
Po tych 3 dniach ?
i z nimi rozstać się musiałam...nie pytajcie ile wszyscy razem łącznie wylaliśmy łez.
Odjechali..
A ja zaczęłam dorosłe życie..
Nie było łatwo,w sumie i teraz czasami zdarzy się gorszy dzień szczególnie kiedy dopada mnie PMS ;) jednak Łódź to moje miejsce na ziemi,mój dom,moje życie.
Lubię nasze parki,lubię manufakturę,stadion Widzewa,Piotrkowską,lubię szpital w którym urodziła się Zu i Arturówek..wszystko tu lubię :) ...i wiecie ? tęsknię za Łodzią kiedy jestem na Śląsku !;)

 

czwartek, listopada 21, 2013

i już.

Blog zamknięty.
Co ja się tłumaczyć będę kiedy i dlaczego zamknę bloga,pfffff.
Najbardziej bawi mnie fakt,że kiedy pojawia się notka o tym że blog będzie zamknięty (kilka prób już podejmowałam by pisać publicznie ale z marnym skutkiem,nie umiem i już.) to anonimy wyrastają jak grzyby po deszczu,tzn nie znów takie anonimy bo w 98% mogę wskazać co to za osoby ;) ..bloguję już 8 lat i przez te lata nazbierało się kilka takich co mają o coś ALE.
Nie pytajcie o co..nie mam pojęcia ;)) nauczyłam się już je ignorować,ale nie pozwolę zaśmiecać bloga :) Dziwi mnie tylko to że są to dorosłe kobiety..a plują jadem i zawiścią..zamiast zająć się własnym życiem.
Już pod notką "Warszawską" kilka się znalazło,ale nie publikowałam.
A dziś..swoje żale znów wylewają bo nie będą mogły z zapartym tchem śledzić tego co u NAS się dzieje.A figa !!
 
 
 
Co u Nas ?
3 cykl starań za nami,i póki co bez pozytywnych rezultatów,jesteśmy w trakcie czwartego cyklu.
Mało cierpliwa jestem,pewnie dlatego,że z Zu udało się za pierwszym razem.
A teraz musimy się bardziej postarać o malucha ;) ..
 
Święta na 99% spędzamy w Chorzowie :) mam nadzieję że w tym roku spadnie duuuuużo śniegu by dziadek mógł wnusię na sankach powozić ;))
 
 
A teraz trochę Naszej królewny :)
 







 

Jednak...

Dziewczyny blog będzie tylko dla zaproszonych.
Starałam się...ale nie potrafię tak...publicznego pisać.
Tym bardziej,że dzielę się tutaj fotkami Zu.
Więc kto chce nas czytać zostawcie e-mail.


PS.Kocham was Anonimy :D...
PS.2 Tak mój Mąż doskonale wie jakie fotki są publikowane :D
PS.3 Pamiętajcie że jest statystyka i adres IP piszącego.
 

wtorek, listopada 19, 2013

Idą święta....;))))

Lubię mieć wcześniej wszystko zaplanowane jeżeli chodzi o prezenty dla najbliższych.
Tak więc kartkę na święta już mamy zaprojektowaną ;) teraz tylko musimy ją wydrukować :)
 
 
 
 
 
 
 
Ps.Crespo też bardzo chciał uczestniczyć w sesji ;)
 
 

niedziela, listopada 17, 2013

Wpadł pomysł do głowy ;)..

..do głowy mojej i Makoli  :) by spotkanie Łódzkich Blogerek zorganizować ..
No właśnie..pierwsze pytanie więc ..blogujące Łódzkie mamy,lub przyszłe mamy ile Was tutaj ? ;))
 
 
 
Poza tym..święta u Nas na tapecie..i dwa warianty ich spędzenia ;)
 
1.Święta na Śląsku (21.12-29.12) a sylwester w Łodzi
2.Wigilia w Łodzi a od 25.12-01.01.2014 na Śląsku
 
zobaczymy jak wyjdzie ;)
 
 
Co tam jeszcze....
A ...zakochałam się !! no serio ! straciłam głowę ..do tła fotograficznego a nawet dla dwóch ;) jedno Mąż na Mikołajki obiecał podarować :D jak już dostanę to się pochwalę ;) a drugie..może sobie zażyczę na święta ;)..
 
 
 
Dni uciekają Nam pomiędzy palcami.
Zu rośnie,panienka z charakterem...;)
Ostatnio eM do niej mówi..
 
-Młoda ! nie zachowuj się jak obrażona księżniczka !
Zu-Nie jestem obrażona księżniczka ! jestem królewna Zuzanna !!
 
 
 
 
 

środa, listopada 13, 2013

Kto Ty jesteś ?!

Zu wierszyka się nauczyła.
I powtarza go kolejny raz.
Pytam więc ..
-Kto Ty jesteś ?
-POOOOOOOLAK MAŁYYYYY !!!!!
-Jaki znak twój ?
-No przecież orzełek biały ..MAMO !!! zapomniałaś ?!
 
no tak..co się matka głupio pytasz :P.
 
 
Matka zamówiła prezenty na mikołaja.
Żeby nie było że mikołaj listu nie czytał dwa prezenty będą takie o jakie prosiła a inne będą takie które dziecię edukować będą ;)...
 
 
 
 
 



 
 

wtorek, listopada 12, 2013

List do Mikołaja

Napisaliście już list ? ;)
Zu napisała dziś ;) na parapecie zostawiła i uchylić okno kazała by mikołaj mógł zabrać list ;) 
Co sobie nasze dziecko życzy ? 
-barbie syrenę co kolor zmienia.
-barbie mariposa
-zestaw lekarz
-kucyk my little pony 

;)))

Nad świątecznym prezentem też już myślimy ;) i dostanie Zulina duży zestaw klocków lego,zwykłych bo jakoś nigdy nie miała ochoty bawić się lego duplo.
I lalę baby born magiczne karmienie :-)
Jedną rzecz kupimy my,drugą dziadkowie ;)


Też mam jedno życzenie do Mikołaja ale..biedaczek raczej nie da rady go spełnić ;)
Ale może spełni eM ;)

poniedziałek, listopada 11, 2013

Pomyśl o przyjacielu choć z daleka a w sercu twym jest.

Życie moje tak dziwnie się układa,że najwspanialsze osoby poznaję przez internet.
Tylko serce później płacze kiedy nadchodzi rozstania chwila.
Gdybym tylko mogła M&K do Łodzi bym ukradła :) ! Zu uwielbia ciocię i wujka,dziś był ogromny płacz kiedy trzeba było wracać,płacz...który i nam się udzielił. :(


Sobota,godzina 7:45 odjazd z Łodzi,Zu średnio co 5 minut pytała czy "już jesteśmy u cioci ?!" 
I tak prawie 2 godziny..ok 9:40 byliśmy na miejscu :) doczekała się Zulina cioci i wujka !
Pogoda nas nie rozpieszczała ale...co tam dla Nas ;) ważne że nie padało ! ( do czasu..) po obiedzie ( przez weekend z 3kg nam przybyło,tak Nas utuczyli ! ;) ) więc wybraliśmy się do Łazienek,goniliśmy wiewiórki które były bardzo oswojone,pawie same uciekały więc nie musieliśmy gonić ;) a później sami uciekaliśmy bo złapał nas deszcz ! A tu dziecko balona obiecanego miało ! Więc pojechaliśmy do sklepu i zamiast balona z helem,Zu dostała od cioci i wujka kolorowe baloniki,bańki i ukochaną bajkę na dvd Muppety :) mama i tata kupili lalę i zestaw małej damy,więc mogliśmy wracać do domu ;) ..
A w domu...!!! matka skusiła się na grę,boks na kinect.....1,5 minuty ciosów....matka pokonana,a dziś zakwasy jak z Łodzi do Zakopanego ;) ! za to Marta,chyba boks trenuje :D okładała tam nieźle tego gościa ;)!!!


Niedziela-Słońce hurrraaaa ! ;)))) miałam nosa aby zabrać okulary przeciwsłoneczne ;) a wszyscy się nabijali ze mnie ;) łobuzy no !!!
Na starówkę więc Nas M&K porwali ;) i .....był ! Obiekt westchnień naszej córeczki.....Pan z balonami !!! ...pełnia szczęścia dla Zu ! ;)
I nawet w Warszawie po starówce chodziła Panda ! ;) serio !!!
Czas niestety nie działał na naszą korzyść :( po spacerze,raz,dwa do KFC a później kierunek dworzec ;( ...i łzy,smutek i pisk odjeżdżającego pociągu ;( ..
Zu czeka na śnieg..bo ciocia z wujkiem obiecali że przyjadą by razem na sankach poszaleć :)

 

piątek, listopada 08, 2013

Jedzie pociąg z daleka..

-Matka spakowała całą trójkę w jedną torbę :)
-eM po pracy jedzie po bilety :)
-jutro ok 8:00 odjazd :) przed 10:00 witamy stolicę ;)
 I chociaż wiem że te 2 dni zlecą jak 2h...to cieszę się jak dziecko na weekend z M&K :)







A taraz będzie smutniej..
Dziś pogrzeb Gerarda Cieślika,znajomy mojego dziadka,legenda piłki nożnej,legenda Chorzowa.
Kiedy przeczytałam list napisany przez kibiców w oczach stanęły łzy.



Jeszcze jakiś czas temu wymarzyliśmy sobie, że to Pan będzie otwierał nowy stadion, tak jak wyprowadzał Pan naszych zawodników podczas Wielkich Derbów Śląska. Dziś z bólem zerkamy na puste krzesełko na trybunie. Wierzymy, że tylko zamienił je Pan na miejsce gdzieś tam wysoko, z którego wygodnie będzie Panu spoglądać na każdy mecz ukochanego Ruchu. Mamy nadzieję, że w naszym herbie szybko rozbłyśnie także ta upragniona piętnasta gwiazdka, a po niej następne. 


Czujemy wielką dumę, że możemy wspierać ten sam klub, który Pan bezwarunkowo pokochał. Chłopięce pragnienie okazało się silniejsze od trudnych czasów naznaczonych wojną. Jako piłkarz wpisał się Pan złotymi literami w karty klubowej historii, zostając Mistrzem, królem strzelców i rekordzistą. Nie opuścił Pan Ruchu w trakcie kariery, jak i po jej zakończeniu zostając trenerem, nauczycielem i jego najwierniejszym kibicem. Jako człowiek wyznaczał Pan standardy skromności, uczciwości, śląskości. Piłka nożna była dla Pana pasją, jakże daleką od jej komercyjnego charakteru współczesnych czasów. 



Pozostanie Pan na zawsze w naszej pamięci i w naszych sercach. Wychowani zostaliśmy na Pana legendzie i będziemy ją pielęgnować. To obowiązek... nie, to przywilej! Każdego z nas, aby przekazywać Pana naukę następnym pokoleniom - naszym dzieciom i wnukom. A stadion przy Cichej już jest Stadionem Pana Imienia. Przypominać nam będzie o tym chociażby każda „poprzeczka”, która wespół z bramkarzem będzie strzec Niebieskiej bramki. 



Panie Gerardzie mamy jeszcze prośbę, aby pozdrowił Pan od nas CAŁĄ NIEBIESKĄ RODZINĘ, w tym naszych KIBICÓW, których z nami już nie ma. Oni z pewnością już bardzo się cieszą, że teraz dla nich będzie Pan strzelał bramki. 



Panie Gerardzie Dziękujemy... 
...za Pana Marzenia, Pasję, Bezwarunkową Miłość, Wielką Legendę! 


Kibice Ruchu Chorzów

czwartek, listopada 07, 2013

Kiedy pada...

My rozkładamy tło,bierzemy aparat ;)
 




 





 
 


 

wtorek, listopada 05, 2013

Loteria

Nie mam szczęścia w lotto i konkursach gdzie odbywa się losowanie,jednak jeśli akurat kupuję jakiś produkt a trwa konkurs to wychodzę z założenia "a co mi szkodzi ? ;)" 
Akurat trwa konkurs z Wedla,kupujesz produkt i bierzesz udział w losowaniu codziennie od 11 co godzinę losowanie a nagroda to 2x e-karta 100zł to empiku/smyka są też nagrody główne 7x ps4 ;)
Wysłałam dwa zgłoszenia i ....udało się !!! :)))))) 
Karta będzie idealna na zbliżające się święta :) 
No i...gramy dalej ! ;) nawet mama się wciągnęła ;)

niedziela, listopada 03, 2013

Jest lepiej :)

Choroba była dla Nas wyjątkowo łaskawa w tym roku,mam nadzieję, że już nie wróci. Gorączka Nas nie dopadła,więc jestem bardzo zadowolona :) Zu się nie męczyła a i ja funkcjonowałam w miarę ;) bo przecież mama nie idzie na L4 :)

Za Nami 1 listopada,wszystkich świętych.Dla Nas dzień jak każdy inny,bo na grobach bywamy nie tylko w ten jeden dzień w roku,nie lubię spotkań rodzinnych nad grobem i rozmów na tematy kto gdzie pracuje,kto gdzie się uczy itp,itp.Mieszkając na Śląsku każdego dnia bywałam na cmentarzu u babci,teraz tutaj w Łodzi odwiedzamy dziadków eM.
eM w piątek pojechał sam na cmentarz,w te dzikie tłumy.
W sobotę odwiedziliśmy teściów,więc cały dzień spędzony poza domem,po powrocie padaliśmy na pyszczki jednak Zu pomimo tego iż w dzień nie spała to akumulatory naładowane miała na 100% ;)
Padła o 20:30 ;) dzień dziś zaczęliśmy o całe 30 minut później....6:30 nasz mały budzik się obudził ;).




Tymczasem odliczam dni do soboty,za Martą moją już okrutnie się stęskniłam.
Zu o wyjeździe dowie się dopiero w sobotę ;) bo inaczej cały tydzień 24h na dobę dziurę wierciłaby w brzuch ;) "czy już idziemy na pociąg ?" , " czy już do cioci jedziemy ?" "a kiedy w warszawie mamo będziemyyy?" "Mamoooo a wujekkkk ma lalonik ? (Czyt.balonik)"
Itd ;)))