Nie będzie podsumowania roku 2013,nie będzie planów na 2014.
Dlaczego ? ;) a bo dlatego,że 99% gdzie nie wejdę to są notki o tym temacie ;)
Poza tym nauczyłam się aby nie planować,bo życie i tak płynie swoim torem.
Jasne,że mamy marzenia na ten rok :-) a czy się spełnią ? czas pokaże :-)
Najważniejsze aby zdrowie dopisało,reszta sama powoli przyjdzie :-)
Jednak z nadejściem nowego roku pierwsze pytanie Zu było "to kiedy jedziemy na wakacje" ;)
No tak,mówiliśmy jej że w nowym roku,hihi ;)
Chociaż pewnie w lutym już na spokojnie zarezerwujemy kwaterę w Sianożętach :-) dla Naszej czwórki :-)
Nie,nie jestem w ciąży ;) tata jedzie z Nami :-) jego radość i radość Zu że będą razem nad morze..bezcenny widok :)
Nowy rok przywitał mnie miłą wiadomością-wygrana dla Zuzi :-)
Z mniej przyjemnych spraw..
Jestem zalogowana na prywatnym forum,kilka Nas tam jest..z 10 dziewczyn,więc jesteśmy ze sobą związane,jakby nie było znamy się już "kawałek" czasu.
Wczoraj jak grom z jasnego nieba,jedna z nich napisała,że zmarła jej mama,nagle,zator płucny,49lat.
Słabo mi się zrobiło jak to przeczytałam,ciarki przeszły po całym ciele..
24 letnia dziewczyna,tak nagle straciła mamę :-( kilka dni temu wszyscy razem świętowali roczek ich synka.
Życie,jest takie kruche.
Z podobnego założenia i ja wychodzę, więc jak co roku i u mnie nie ma żadnej z list :)
OdpowiedzUsuńZ resztą planowane rzeczy u nas nigdy nie wychodzą... takie durne szczęście :P
Owszem, życie kruche...
Ale cóż poradzić, czasem choroby, czasem wypadki, a czasem taki właśnie grom znikąd...
Takie życie.. kruche...
I u nas taka notka się pojawiła.
OdpowiedzUsuńJednak po zeszłorocznych nauczkach o naszych planach i marzeniach nie piszę.
Oby w tym roku spełniły się wszystkie Wasze marzenia :)
Przepraszam,ze nie w temacie.
UsuńZamykam bloga tylko dla zaproszonych,
jeśli chciałabyś to proszę o e-maila Twojego karolina_zajac_ptasinska@onet.pl bądź na fb
Mam nadzieje ze ten rok będzie dla Was jeszcze lepszy i piękniejszy niż 2013 ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko :*
Ja też nie podsumowuję starego roku... co tutaj podsumowywać skoro był ciulowy ;p
OdpowiedzUsuńNie robię też konkretnych planów na Nowy Rok- w końcu to ma być MÓJ rok i to mi wystarczy ;)
Taka wiadomość jest straszna. Ja coraz częściej martwię się o to, że pewnego dnia zabraknie moich rodziców i 'modlę się', żeby to nie było za wcześnie...
Buziaki :*
Teraz nie robię podsumowań ani planów :) I tak by pewnie nic z nich nie wyszło :)
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o zator... to chyba jakaś "moda" na niego ostatnio. Na sąsiednim osiedlu dwa dni przed Wigilią zmarła dziewczyna w wieku 20 lat. W Wigilie był pogrzeb, nawet nie chcę myśleć jak się czuła jej rodzina rano stojąc na cmentarzu a wieczorem przy Wigilii....