..a guzik prawda.
Mam wrażenie że jestem jeszcze bardziej przerażona,zlękniona..o to aby wszystko było dobrze,bez komplikacji.
Podświadomie porównuję ją do ciąży Zuzkowej,ta póki co jest bardziej łaskawa (odpukać w niemalowane z tysiąc razy ;) ) w ciąży z Zu od samego początku tuliłam się z wc aż do ok 16tc.
W tej tylko strasznie męczą mnie wahania nastroju z euforii przechodzę w sekundę do lęku i smutku,po kolejnej sekundzie złoszczę się,oczywiście to wszystko w głębi duszy ;) bo Zulina by nie zrozumiała co mamuśka odwala ;)...
Brzuch bolał jakiś tydzień przed spodziewanym okresem i jeszcze kilka dni po nim,teraz już jest spokój na szczęście.
Libido, o mamusiu jest w wersji MEGA ;) ..już współczuję eMowi :P
Apetyt ? ..a tu różnie..ogólnie to co uwielbiałam nadal uwielbiam ;)
Płaczliwa się stałam..wieczorem np. patrzę na Zuzka jak śpi i płaczę..bo mi tak szybko urosła,bo już taka samodzielna,bo już taka duża :P ..
Zaćmienie ciążowe ..w ciągu kilku ostatnich dni..zdarzyło mi się przypalić parę rzeczy..
Wyczekuję już 16 marca..boję się jak cholera !! ale staram się nie dopuszczać negatywnych myśli do mej głowy ;)
Najbardziej zaskoczył mnie fakt..mego brzucha ;)












