10 dni dzieli Nas od wizyty,myślałam że te dni będą jakoś się bardzo dłużyły..ale lecą całkiem szybko ;) to za sprawą Zu która cały dzień wypełnia :-) albo zabawa,albo nauka,albo na konkursy prace tworzymy :)
14go mamy dni otwarte w przedszkolach Zu,w sumie dobrze że i do jednego i drugiego mamy całkiem blisko ok 250m. ;)
Podanie on-line złożyliśmy,do jednego już papiery zanieśliśmy,a do drugiego damy na dniach otwartych. Zulina cieszy się na przedszkole a i mnie już wizja zostawienia w przedszkolu mojego maleństwa ;) (maleństwo..całe 112cm :P) tak bardzo nie przeraża,przestawiłam swoje myślenie na pozytywne ;) że pobędzie z dziećmi,że kreatywnie spędzi czas,nauczy się fajnych rzeczy :)
W ogóle to mamy farta ;) ..ciążę prowadzimy prywatnie,więc wszystkie badania też prywatnie robić trzeba,a te pierwsze zawsze najdroższe,bo najwięcej tego ;) (moja biedna krew :P ) ..
Ale..teraz akurat jest taka akcja + konkurs dodatkowo :P..w diagnostyce ..i zamiast ok 300 zł płaci się 99zł :) i są pakiety dla kobiet w ciąży,dla kobiet starających się i dla dzieci :-)
Zarezerwowaliśmy też wakacje :-) oczywiście Sianożęty ;) jedziemy tam gdzie w tamtym roku,ale pokój na parterze z ogródkiem :-) więc po plaży Zulina będzie mogła sobie pobiegać :-)
4 lipca wyruszamy :-)

Po raz trzeci probuje dodac komentarz argh... ;)
OdpowiedzUsuńSliczna Zu! I jaka juz duza, o rety!
Ja odliczam mniej wiecej tyle samo, tyle ze do betowania ;)
A! I super wypoczynek przed Wami! My musimy zamowic domek na Mazurach ;)
OdpowiedzUsuńO tej akcji w Diagnostyce to słyszałam jak robiłam zwoje badania ostatnio. No ale ja się nie wpasuję akurat w promocję, zresztą nie martwo mnie to bo mam pakiet w LuxMed wykupiony więc większość badań mam w abonamencie.
OdpowiedzUsuńA jak tam samopoczucie?
Moja sąsiadka (a żona mojego przyjaciela z dzieciństwa) też w ciąży i biedna słaby ma apetyt i okropne mdłości. Nie zazdroszczę, bo wiem jak jest.
Samopoczucie dobre ;) ta ciąża póki co zupełnie inna niż Zuzkowa,nie zapeszając.
UsuńZdarzy się chwila że mdli czy słabość ogarnia ale to szybko mija i znów energia wraca ;) apetyt dopisuje ale w granicach rozsądku ;) i oby tak do listopada ;) chociaż może to też kwestia że nie mam czasu by się skupiać na swoich objawach bo Zu wypełnia każdą minutę ;)
Fajnie, ze Zu idzie do przedzkola, dzieci jednak musze sie socjalizowac z innymi, a mysle, ze ona juz jest gotowa :) a i ty tez bedziesz miala latwiej zajac sie malenstwem, jak Zulinda bedzie w przedszkolu :)
OdpowiedzUsuńMnie w sumie też dni do wizyty w miarę szybko leciały... tylko im było bliżej, to zaczynało zawsze mi się dłużyć... :)
OdpowiedzUsuń