sobota, kwietnia 18, 2015

Ciążowe przemyślenia :)

Wkroczyliśmy w II trymestr ciąży,kurczę ?! ale przecież dopiero test robiłam ;) ..jakoś tak szybciej mi teraz leci niż podczas ciąży z Zu ;)

I kilka tematów do przemyśleń przed nami.



Pierwszy to SZPITAL.
Miałam do wyboru kilka,ale ogólnie nasze rozważania zamknęły się na dwóch szpitalach.
Jeden państwowy,drugi prywatny.
W tym pierwszym rodziła się Zu i złego słowa powiedzieć nie dam,porodówka w stanie idealnym,oddzielnie pokoje do porodu rodzinnego.
Oddział poporodowy..stan dobry,trzy łóżka w pokoju i wszystko inne co potrzeba dla malucha.
Jedyny minus to jedna łazienka na cały oddział po porodzie no i jedzenie ;) ..
Za to wielki plus za stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – III.
Czyli najlepszy.
I jeszcze teraz pracuje tam ciocia eM,która na pewno wiele pomoże w trakcie porodu i po.

Drugi szpital prywatny Medeor.
Plus na pewno jedzenie,łazienki w salach,intymniejsza atmosfera po porodzie.
Bliżej domu.
Jednak minusem jest fakt,że w razie tfu,tfu jakiś komplikacji..dziecko jest przewożone do innego szpitala.

Więc,wygoda,wygodą...ale kobieta wiele zniesie aby zapewnić bezpieczeństwo swojemu dziecku :-)
Więc drugi maluch przyjdzie na świat tam gdzie jego/jej siostra ;)



Drugi temat WÓZEK

Początkowo nie myśleliśmy o kupnie bo wózek po Zu jest jeszcze w bardzo dobrym stanie.
Tzn gondola w idealnym,a spacerówka..no w dobrym ;-)..
Jednak doszliśmy do wniosku,że skoro Zu miała nowy to i drugi maluch też będzie miał ;)
Ten sprzedamy i dołożymy do nowego.
Póki co naszą uwagę przyciąga Camarelo,piękny wygląd i dodatkowo waga 9kg.
Musimy tylko go zobaczyć na żywo :-)
Mamy jeszcze trochę czasu.

Trzeci temat IMIĘ

O imionach już tutaj pisałam,jednak kiedy po ostatnim USG pani dr przypuszcza synka,to głębiej zaczytaliśmy się w imiona męskie ;)
I tak w nasze ręce wpadł Tytus ! (romek i atomek :D) ..
No..imię nas oczarowało..i Zu która bardzo chciała mieć siostrę
Chodzi teraz i mówi "Mamo jak będziemy na spacerku to Ty będziesz wołać Zuzia,Tituś do domu na obiad" ;-))) dla Zu Tytus jest Titusiem :P
Zobaczymy tylko teraz w czwartek czy płeć się nie zmieniła :P..


Na koniec jeszcze pochwalę się,że Zulina dostała się do przedszkola,a tak bardzo się obawiałam,tzn dostać się musiała bo już jest objęta obowiązkiem,ale niekoniecznie na naszym osiedlu.
Jednak całe szczęście,że zakwalifikowała się do pierwszego z listy :-) czyli najbliżej domu :-) i najbardziej chwalonego,będziemy miały niecałe 300 metrów ;-)


14 komentarzy:

  1. Tytus?????? :) kurczę, za nic w świecie nie dałabym tak synkowi na imię :) nio ale to najważniejsze, że wam się podoba :) Gratulacje kolejnej ciąży :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świat byłby nudny gdyby każdemu podobało się to samo ;)
    Zu ma na placu zabaw kolegę o imieniu Kosma :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli chodzi o poród to ja brałam pod uwagę miejsce gdzie można rodzić ze znieczuleniem. Cóż 20 godzin rodzenia Wiktora zrobiło swoje hehehe.
    Co do wózka to my mamy Camarelo i jestem bardzo zadowolony.
    Faktycznie jest lekki. Dzisiaj mąż wyciągnął ze strychu parasolkę po Wiktorze, bo chcemy ją zabrać do Anglii i śmiejemy się, że jest cięższa Camarelo :P Wózek świetnie sprawił się nam zimą - śnieg, lód, mróz nic nam nie było straszne.
    Mamy Camarelo Carmela - ma dużą budę i w gondoli i w spacerówce. W spacerówce na początku trochę mnie wkurzała, ale kiedy zaczęło grzać słońce to uważam, że jest genialna

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas i tu i tu znieczulenie jest ( swoją drogą myślałam że to norma w każdym szpitalu) jednak ja i tak nie biorę go pod uwagę Zu urodzona naturalnie w 5h to i drugie damy radę :) poza tym bardziej przeraża mnie igła w kręgosłup wbita :P !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez planowalam bez... ale plany planami, a zycie pokazalo swoje... Po co mialam sie meczyc, jak moglam sobie ulzyc. Zalozenie znieczulenia nic nie bolalo, bardziej skurcze w trakcie jego zakladania... ale za to potem? Blogi spokoj i zero bolow... w spokoju, zrelaksowana i wypoczeta doszlam w godzine z 6 na 10cm i mialam duzo sily przec, wiec Ola urodzila sie po kilku partych:) No ale moja sama I faza porodu trwala prawie 12h, wiec potem juz nawet sie nie zazastanawialam nad znieczuleniem, tylko od razu poprosilam :)
      No ale zycze Ci bys nie musiala korzystac z niego i miala szybki i latwy porod ;)

      Usuń
    2. Ja nawet cierpiąc męki bym nie wzięła, no ale tylko dlatego że bardziej niż bólu porodowego boję igieł ☺

      Usuń
  5. Tytus - ciekawe imię :) takie nieszablonowe ^^
    Ja dziś byłam u gin z wynikami USG... w zasadzie nie wiem co myśleć po tej wizycie, jedno wiem na pewno - żadnego leczenia nie będzie póki nie zejdę z wagi... a to już sprawa na dłuuuugie miesiące. I żeby to było takie proste :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę..aż tak ? :( ..powiem Ci że jestem na portalu 28dni,tam sporo dziewczyn z wagą 90kg+ czasami i wyżej,a lekarze nie widzą przeciwwskazań.

      Usuń
    2. Wiesz, ja mam po kolei: Hashimoto (leczymy niedoczynność będącą jej wynikiem) - leki do końca życia, IO (insulooporność), PCOS --> to wszystko po ciąży się pogorszyło i to na tyle, że ważę 2x więcej niż przed ciążą (czyli lekka to ja nie jestem aktualnie), do tego w 90% jestem pewna, że mam nietolerancję laktozy, nie wiem jak z glutenem bo to dla mnie jakiś nowy i abstrakcyjny temat a podobno odstawienie glutenu pomaga trochę z objawami przy tym paskudnym japońcu. Do tego nieregularne miesiączki od niepamietnych lat wynikające z PCO, brak owulki (i tu moja konsternacja bo lekarz na USG podobno widział pęcherzyk owulacyjny na jednym z jajników - jakim cudem nie wiem, ale na pewno nie miałam owulacji w tygodniu badania) - generalnie sam pęcherzyk tylko ciut mniejszy niż sam wymiar jajnika - jak to możliwe - bladego pojęcia nie mam.
      Także jadę póki co na Letroxie, metforiminie, dzisiaj doszedł Duphaston (na wywołanie okresu w przyszłych cyklach of koz), wit, D3 i kwas foliowy. NIC poza tym dopóki nie schudnę. Aha i 2kg mniej w ciągu ostatnich 4 miesięcy to dla mnie sukces. ;_;
      Czasem mam ochotę się pochlastać.

      Usuń
  6. Wow imię faktycznie oryginalne :P Ja sama zakochana jestem w prostych imionach, jakiś Jankach i Dawidach :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak to dobrze, że to rodzice sami wybierają imię dla swojego dziecka;) Ciekawe jak byśmy my się nazywały, gdyby nasi rodzice słuchali opinii innych?:)
    www.skarb2015.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolę nie widzieć :P może byłabym jakąś Kunegunda ;) !

      Usuń
    2. Swoją drogą kiedyś pisałaś o Leonie:p Matko jak mi się podoba to imię <3

      Usuń
    3. Tak,Leon był brany pod uwagę,ale teraz w okolicy mnóstwo Leosiów :D

      Usuń