Zulina po dwóch tygodniach w domu,wróciła dziś do przedszkola..jednak wcale się nie zdziwię jak za chwilę znów będzie chora..bo już w szatni słyszałam wręcz duszące się dziecko/dzieci :-/ ...
Wczoraj byliśmy na wizycie (oby ostatniej) Li jest donoszona i całe szczęście w przeciwieństwie do starszej siostry nie zawiązała sobie na szyjce pępowiny,szyjka krótka i miękka,na dwa palce rozwarta.Niestety na sam koniec przyplątała się w badaniu moczu e.coli,więc mam antybiotyk na 10 dni..aczkolwiek lekarka obstawia że możemy nie zdążyć go wybrać całego,tak czy siak Li musi czekać jeszcze tydzień aż babcia przyjedzie :P ..
Na końcówce już trochę ciężko,bo boli spojenie łonowe i plecy ale perspektywa,że już tuż tuż dodaje skrzydeł ;-) poza tym przy Zu muszę być wciąż aktywna ;) więc czasu na narzekanie nie ma ;) ...
Moja kochana córeczka kiedy ją dziś odebrałam z przedszkola zapytała po cichutku.."Mamoooo nie urodziłaś jeszcze?!" ...;)
Jesień mamy piękną ...więc trzeba korzystać :-)..
Dziś 8.10.2015 ..a wiecie co to oznacza ?! ..
10 lat temu mój świat zawirował ..chłopak z miasta Łodzi serce skradł :-)
Pamiętam jakby to było wczoraj ;) ..
Jeżeli nic/nikt nie pokrzyżuje planów (czyt.nie urodzę :P)
To w weekend chcemy się wybrać na festiwal światła :-)

Super wiadomości! Życzę Wam jeszcze wielu takich wspólnych dziesięcioleci w zdrowiu i miłości, z uśmiechem na twarzy! :)
OdpowiedzUsuńAch te chłopaki z Łodzi ;) Kolejnych lat w szczęściu i miłości życzę :)
OdpowiedzUsuńJa w Łodzi będę dopiero w następny weekend. Szkoda, że ominie mnie ten festiwal :/ Zawsze mnie omijał :/
Szczęśliwego rozwiązania :)
Piękny brzuszek, z którego już za niedługo wyjdzie kolejne maleństwo :) Dużo zdrówka dla Was.
OdpowiedzUsuńZapraszam na http://mamatyna.blogspot.com
Udanego rozwiazania! Ach,wspomnienia wrocily,jeszcze 6 tyg temu bylam w dwupaku:-)
OdpowiedzUsuńUświadomiłaś mi, że u mnie za 2 lata stuknie 10 lat... Nie mogę uwierzyć, że ten czas tak szybko pędzi... Jak szalony...
OdpowiedzUsuńCzekamy na maleństwo <3