Święta minęły nam w ekspresowym tempie,niestety.
Tydzień na Śląsku zleciał w oka mgnieniu i zaraz wracaliśmy do Łodzi.
Pozostały jak zawsze cudowne wspomnienia no i zdjęcia.
Dziadek ze swoimi prawnuczkami :)
Pomimo że śnieg padał tylko z 2-3h podczas całego pobytu, Zu zdążyła z dziadkiem zaliczyć wypad na sanki :)
Gość honorowy ..;)
Tworzenie pierniczków też było :)
I mój ukochany adwokat domowej roboty :)
I kuzynki się spotkały :)
29go byliśmy już w domu,odpoczęliśmy w weekend a w poniedziałek eM na 4h szedł do pracy.
Później przejął Młodą a ja zrobiłam jedzonko na wieczór.Sylwestra spędziliśmy we Troje :)
Rok 2012 przeleciał jak z bicza strzelił,były momenty pełne radości i euforii ale też momenty,a raczej moment pełen łez gdy zmarł dziadek eMa.Były szalone chwile jak udział w programie TLC które pozwoliły poznać sporo fajnych ludzi którzy zapisali się w naszej pamięci na długi czas.
Była też chwila w której zawiodłam się bardzo na pewnej osobie.
Jednak z perspektywy czasu wiem że nie liczy się ilość a "jakość" przyjaciół.
Plany na 2013? .. nie planuję .., jednak jak każdy mam marzenia i cele.
Chcielibyśmy drugi raz poczuć magię rodzicielstwa, wyjechać na wakacje gdzieś .. może morze,może za granicę ..,chciałabym od października rozpocząć studia on-line,chciałabym aby ten rok był tak samo dobry pod względem konkursów i nagród jak poprzedni jednak najważniejsze to chcę ..aby ZDROWIE każdemu z rodziny dopisywało.
Nowy rok przywitał Nas pogodą wiosenną.
Mam tylko nadzieję że niebawem spadnie śnieg .. bo w parku to niektóre drzewa... kwitną !
W chwili obecnej odliczam do 12.01 , jeszcze 10 dni .. i moja Martusia z K. przyjadą :-)) !
Buziaki