czwartek, stycznia 31, 2013

Gdy pada,a wiatr głowy urywa..

Wstałam rano i już usłyszałam stukający o parapet deszcz,wyjrzałam przez okno i zobaczyłam uginające się od siły wiatru drzewa .. - cudnie ! pomyślałam ..:(
Marzę już o wiośnie o lecie.. by większość dnia znów spędzać poza domem.

Trzeba było więc wymyślać atrakcję by dziecko się nie nudziło ..i wybawieniem był kurier.
Dostarczył dziś sanki z konkursu (swoją drogą szkoda że śniegu już nie ma ,ale może jeszcze spadnie ?)


Jednak to nie sanki były atrakcją,a karton..
Karton w których sanki przysłano.
Zu od razu do niego wskoczyła,więc stwierdziłam że zrobimy domek.
Szybie ciach,ciach nożyczkami, później malu,malu kredkami ..
I więcej Zu do szczęścia trzeba.


 


A teraz prośba do Was,chciałabym uaktualnić linki,więc proszę o ujawnienie się osób które podczytują ;) chętnie Was poczytamy :-)

środa, stycznia 30, 2013

"Prehistoria" ;-)

Szukając dziś pewnego zdjęcia,odgrzebałam nasz stary filmik ;)
(Rok 2006,2007,2008,2009)

love video AgusiaiMichalek.mp4

wtorek, stycznia 29, 2013

Walentynki,szkoła i odwilż ..

Walentynki zbliżają się wielkimi krokami ..miłość okazujemy sobie na co dzień,ale zawsze w ten dzień jakoś świętujemy święto zakochanych :)  jednak ciężko coś nowego wymyślić będąc razem prawie 7,5 roku ;) , więc pewnie jak co roku .. kiedy Zu pójdzie spać przygotujemy kolację we dwoje, a kiedy przyjedzie mój tata to wtedy wyskoczymy sobie razem do restauracji,a Zu będzie miała opiekę ukochanego dziadzi :)
Jeszcze jeden prezent walentynkowy po głowie mi chodzi ...ale,trzeba czekać,więc zobaczę czy się uda go zrealizować.

Listonosz dziś zapukał do drzwi z organizerem na przyprawy i paroma przyprawami z KAMISA
Już nie mogę się doczekać kiedy zrobię potrawę z gwiazdkami anyżowymi :-) 

 

eM wczoraj był na pierwszych zajęciach w szkole,trafił do grupy zaawansowanej ;) , fajnie bo grupy są małe a wiadomo ,że wtedy nauka lepiej wchodzi ,grupa eMa liczy 6 osób :-)
Dostał już swoje pierwsze zadanie domowe ^^

Obiecałam Zu dziś wypad na sanki ..wstając rano już wiedziałam że z sanek nici..
Odwilż i do Nas przybyła .. śniegu z godziny na godzinę jest mniej .. :-(
Liczę na to że znów go przybędzie,według prognozy od przyszłego poniedziałku temperatura ma znów lekko spaść .. i śnieg ma się pojawić ..oby,oby.


niedziela, stycznia 27, 2013

Nowe sanki Zu

Dwa lata temu kupiliśmy dla Zu sanki firmy Piccolino

Zakup w sumie spontaniczny,posłużyły nam dwie zimy,nawet nie za często .. bo Zu dopiero w tym roku polubiła jazdę na sankach,w poprzednich latach zdecydowanie wolała je ciągnąć.
Złe nie były,chociaż przeszkadzało mi trochę plastikowe siedzisko..
Jednak ostatnio na FB,był konkurs.. do wygrania za I miejsce były sanki za II skoczek krówka i za dwa pozostałe jakieś drobniejsze zabawki.Wzięłam udział,a co ! .. jednak nie liczyłam na wygraną,bo spośród ok 100 opowieści nie sądziłam, że moja przypadnie do gustu jury :) ..
Aż w piątek wchodzę na ich stronę ..i .. oczy przecieram ze zdziwienia ! :) wygraliśmy saneczki !! takie ..których kupno chodziło mi po głowie od pewnego czasu...:) z drewnianym siedziskiem,amortyzowane,pchaczem i dopasowanym śpiworkiem :)



Czekamy aż kurier je przywiezie i od razu lecimy by wypróbować nowy sprzęt :-)
Stare wystawiliśmy na sprzedaż,na pewno posłużą innemu dziecku jeszcze spory kawałek czasu :-)

Wczoraj też dostałam info o wygranych przyprawach z organizerem na nie,cieszę się ogromnie bo przyprawy to u Nas idą jak woda..;)


A poza tym niedziela upływa Nam leniwie ;)
Na obiad wpadli teściowie,Zu nacieszyła się trochę babą i dziadziem.
Załatwiliśmy umowę z cyfrą + ..więc plan na niedzielę wykonany.

Jutro eM ma pierwsze zajęcia w szkole i w domu będzie dopiero ok 19. :-(


piątek, stycznia 25, 2013

A Zu powiedziała ...!!





Sprzątam w kuchni Zu bawi się w pokoju..
nagle słyszę..
Zu-Jednaaaa pupaaaa,drugaaaa pupaaa,trzecia pupaaaa
biegnę przerażona cóż to moje dziecko liczy !!
a Zu..Zu liczyła ..PIŁKI !


Jestem w kuchni ..
Przychodzi Zu i prosi o nimm2
daję jej jednego cukierko/żelka ... jednak Zu nie trafia z papierkiem do kosza.
Proszę ją więc by sprzątnęła papierek ..
Na co panna Zu...do leżącego w kuchni Crespo..
Zu-Fufuś !! słyszysz ?? wstawaj !!, mama kazała spsątać !!


Na tablecie mamy aplikację coś ala stare tamagotchi
Taki kochany,milusi dinuś ..który je i śpi ..
Co tydzień dinuś ma urodziny ..i tak kiedy nastąpiły jego pierwsze,dinuś urósł !
Wołam więc do Zu -zobacz Skarbie jaki duży dinuś !!
Zu zerka na dinusia..
Zu- O jaaaa !!! dziadzia Maleeeek !!!


Wpada do kuchni Zu z jedną skarpetką na nodze..
eM pyta ją gdzie ma drugą ?
Zu-Poszła do pracy !


Kiedy Zu coś przeskrobie ..
Mówimy jej że zaraz przyjdzie Baby jaga i jej misie pozabiera..
i tak pewnego dnia kiedy Zu w swoim pokoju zrobiła bałagan taki jakby co najmniej 5 dzieci tam przebywała..pytam ją kto to będzie sprzątał ??
Zu-Yhmmmm,mozieeee...baga,baga ??


czwartek, stycznia 24, 2013

Epidemia,mamo,mama,mamuś,mamusiu..i Włochy.

Zu jeżeli chodzi o wyjścia na podwórko to typowo "cygańskie" dziecko .. do każdego pobiegnie..(no dobra nie każdego boi się starszych panów z brodą),kiedy braliśmy udział w TLC i przyjechała cała ekipa Zu już od progu nazywała każdego "wujkiem" i "ciocią" a kiedy po 3 tygodniach nagrywanie się skończyło i przyszło Nam się rozstać..olaboga cóż to była za tragedia !!!!
Jednak na co dzień gdy jesteśmy w domu ..słyszę 24h na dobę .."mamaaaaaa","mamoooooo","mamuuuuuśśśśśś" "mamoooo idę z tobą" "mamuś czekaj na mnieee" itp,itd nawet wyjście do wc wygląda tak że pod zamkniętymi drzwiami słyszę "Mamuuuuuś już ?"
Był taki okres że to tatuś był na tapecie .. teraz gdy wraca o 16:00 z pracy to fakt nie odstępuje eMa na krok jednak i mama w pobliżu być musi.

Epidemia ? .. a no.. ale nie "mamusiowa" chociaż tak to wygląda ;) .. a epidemia AH1N1 ..wczoraj sanepid w Łodzi,ogłosił że są podstawy do tego aby już nazywać te zachorowania epidemią :-/ ..odliczam już dni do wiosny,lata..-SŁOŃCA !

Wczoraj rozmawialiśmy o wakacjach..od dawna marzą Nam się WŁOCHY,wczoraj przeglądaliśmy oferty,z dojazdem własnym wersja all za Naszą trójkę wyniesie 2000zł,więc cena atrakcyjna.
I kusi Nas,kusi...

wtorek, stycznia 22, 2013

Mama w domu ..też zarabia






Od pewnego czasu współpracuję z pewną firmą.
Ja obrabiam im zdjęcia na aukcję,za jedno zdjęcie mam 1,50zł
Jednego dnia mam 100 zdjęć, innego tylko 5 więc tutaj różnie bywa :)
Za zarobione pieniądze mogę kupować ciuchy w ich sklepie,ciuchy firmowe New Yorker,Orsay,Terranova itp.
Cieszę się bo przynajmniej z wypłaty eMa,nie wydajemy na ubrania :-)
No i radość sprawia fakt że chociaż w pewnym stopniu odciążam domowy budżet :) 



Z frontu konkursowego wczoraj e-mail na mojej poczcie i poczcie eMa informacja o wygranej z Warki, 3xrękawiczki z pumy plus 36puszek piwa .. nie mam pojęcia co z tym zrobimy,po rodzinie pewnie rozdamy pewnie i znajomych bo ja piwa nie piję,a eM raz na miesiąc jedno,więc..data ważności by minęła. :-D

poniedziałek, stycznia 21, 2013

Dzień Babci i dzień Dziadka.

Były laurki,masa solna,odciski stópek i dłoni więc w tym roku postawiliśmy na .. zdjęcia :-) Babcie i Dziadkowie dostaną w ramkach Zulinę ;)


sobota, stycznia 19, 2013

Lepić bałwana się rodzina wybrała....

Przyklejona w kuchni z nosem do szyby wołam do eMa

-Idziemy lepić bałwana ?
-Idziemyyyy , dobiega głos z pokoju.

Ubieram więc Zu,siebie .. i eM siebie ubiera..
Zabieramy marchewkę aby bałwan miał nos i inne niezbędne rzeczy potrzebne bałwanowi.

Wychodzimy pełni zapału ...oczywiście nikt nie zerknął ile jest na minusie..
Otwieramy drzwi i buuuuuuchhhhh dostajemy zimnem po twarzy ..ale,ale.. My się tak łatwo nie poddajemy ..
Śnieg niestety lepić się nie chciał,a wiatr wiejący prosto w twarz + śnieg sypiący w oczy sprawił że po 20 minutach uciekaliśmy ile sił w nogach do domu ...
Wpadamy do mieszkania niczym BAŁWANKI..cali w śniegu.. zerkam na temperaturę .. -15 !!.
Dziecko nasze oczywiście chętnie by się jeszcze w śniegu wytarzało ..jednak całe szczęście że po wytłumaczeniu jej iż była chora i teraz musimy uważać by znów grypa (która w Łodzi szaleje) Nas nie dopadła musimy iść do domu .. licząc że jutro będzie cieplej i będziemy mogli zrobić wypad saneczkowy.

W domu dla Nas zrobiłam domową gorącą czekoladę..a teraz dumam czym zadowolić nasze brzuszki na kolację :-)







czwartek, stycznia 17, 2013

Poszedł chłop do szkoły...

Wygrany na początku tygodnia kurs językowy zdecydowaliśmy że wykorzysta pan Małż, z tego względu że ja zainteresowana byłam językiem Niemieckim,a w konkursie do wygrania kursy były włoski,angielski i hiszpański,a że pan Małż włoskiego na studiach się uczył to się ucieszył.
Poszedł wczoraj by "nagrodę odebrać" , szedł z nastawieniem że powiedzą mu co i jak i kiedy, a tu ..gadu gadu.. proszę tutaj teścik wypełnić .. mina Małża,bezcenna ^^ ..
Pan Małż test wypełnił,czeka teraz na wyniki do jakiej grupy pójdzie i kiedy kurs się zaczyna .. albo dwa razy w tygodniu po 2h albo w sobotę 4h.

Myślimy też na co groupon wykorzystać ..czy coś do domu,czy może jakiś wypad do SPA ?

Zu bije rekordy w układaniu puzzli,dziś w ciągu minuty ułożyła 4 rodzaje puzzli 6 częściowych,czas chyba pomyśleć o większej ilości części :)


poniedziałek, stycznia 14, 2013

Dopadło i Nas...

Nie chorujemy często ( na szczęście) .. ale teraz po 2 latach .. przeziębienie Nas dopadło.
Najpierw Zu ,później ja .. i tak przez tydzień sobie chorowaliśmy,Miś na szczęście się trzymał i dzielnie o Nas dbał.
Teraz już choroba odeszła,Zulina tylko jeszcze trochę kaszle,jednak mam nadzieję że w środę już będziemy mogły wyjść i rozkoszować się śniegiem i zimowym krajobrazem :-)

Przez nasze chorowanie spotkanie z Martusią przesunąć musieliśmy,Marta bała się że zarazi Zu jakimś przedszkolnym wirusem ;) ..ale co się odwlecze ... nadrobimy w lutym :-)

Zuzia,gada jak najęta .. ciągle,bez przerwy .., gdyby nie chodziła spać to jak katarynka 24h na dobę by gadała ;-) ..liczy,koloruje,układa puzzle,uczy się piosenek,wierszyków, zapewnia nas o swej miłości "Mamooo !! buziiiiiii !! , Mamo !!! kocham Cię , baldzo,baldzoooooo !!" , potrafi też wyprowadzić Nas w ciągu 1 sekundy z równowagi ..;) pokazać swój charakterek , ma 99cm i 17kg. ;)

Ogólnie to doba jest dla mnie za krótka, ledwo co otwieram oczy a tu już idziemy spać ..;)
I jakoś nie potrafię się Mężem moim nacieszyć .. ciągle bym się tuliiiiiłaaaa :))) a 8h kiedy go nie ma odliczam z zegarkiem w ręku ;) .

Poniedziałek też zaczął się dla mnie fantastycznie pod względem konkursowym :-)

-Błyszczyk
-Kalendarz
-Kurs językowy wart 600 zł
-Groupon do zrealizowania o wartości 300 zł

:-)

A za miesiąc nareszcie w pokoju Zu zawiśnie ..

środa, stycznia 02, 2013

Nowy rok, nowe cele i marzenia.

Święta minęły nam w ekspresowym tempie,niestety.
Tydzień na Śląsku zleciał w oka mgnieniu i zaraz wracaliśmy do Łodzi.
Pozostały jak zawsze cudowne wspomnienia no i zdjęcia.


 Dziadek ze swoimi prawnuczkami :)

 Pomimo że śnieg padał tylko z 2-3h podczas całego pobytu, Zu zdążyła z dziadkiem zaliczyć wypad na sanki :)
 Gość honorowy ..;)
 Tworzenie pierniczków też było :)
 I mój ukochany adwokat domowej roboty :)
 I kuzynki się spotkały :)



29go byliśmy już w domu,odpoczęliśmy w weekend a w poniedziałek eM na 4h szedł do pracy.
Później przejął Młodą a ja zrobiłam jedzonko na wieczór.Sylwestra spędziliśmy we Troje :)


Rok 2012 przeleciał jak z bicza strzelił,były momenty pełne radości i euforii ale też momenty,a raczej moment pełen łez gdy zmarł dziadek eMa.Były szalone chwile jak udział w programie TLC które pozwoliły poznać sporo fajnych ludzi którzy zapisali się w naszej pamięci na długi czas.
Była też chwila w której zawiodłam się bardzo na pewnej osobie.
Jednak z perspektywy czasu wiem że nie liczy się ilość a "jakość" przyjaciół.
Plany na 2013? .. nie planuję .., jednak jak każdy mam marzenia i cele.
Chcielibyśmy drugi raz poczuć magię rodzicielstwa, wyjechać na wakacje gdzieś .. może morze,może za granicę ..,chciałabym od października rozpocząć studia on-line,chciałabym aby ten rok był tak samo dobry pod względem konkursów i nagród jak poprzedni jednak najważniejsze to chcę ..aby ZDROWIE każdemu z rodziny dopisywało.

Nowy rok przywitał Nas pogodą wiosenną.









Mam tylko nadzieję że niebawem spadnie śnieg .. bo w parku to niektóre drzewa... kwitną !

W chwili obecnej odliczam do 12.01 , jeszcze 10 dni .. i moja Martusia z K. przyjadą :-)) !

Buziaki