Dwa lata temu kupiliśmy dla Zu sanki firmy Piccolino
Zakup w sumie spontaniczny,posłużyły nam dwie zimy,nawet nie za często .. bo Zu dopiero w tym roku polubiła jazdę na sankach,w poprzednich latach zdecydowanie wolała je ciągnąć.
Złe nie były,chociaż przeszkadzało mi trochę plastikowe siedzisko..
Jednak ostatnio na FB,był konkurs.. do wygrania za I miejsce były sanki za II skoczek krówka i za dwa pozostałe jakieś drobniejsze zabawki.Wzięłam udział,a co ! .. jednak nie liczyłam na wygraną,bo spośród ok 100 opowieści nie sądziłam, że moja przypadnie do gustu jury :) ..
Aż w piątek wchodzę na ich stronę ..i .. oczy przecieram ze zdziwienia ! :) wygraliśmy saneczki !! takie ..których kupno chodziło mi po głowie od pewnego czasu...:) z drewnianym siedziskiem,amortyzowane,pchaczem i dopasowanym śpiworkiem :)
Czekamy aż kurier je przywiezie i od razu lecimy by wypróbować nowy sprzęt :-)
Stare wystawiliśmy na sprzedaż,na pewno posłużą innemu dziecku jeszcze spory kawałek czasu :-)
Wczoraj też dostałam info o wygranych przyprawach z organizerem na nie,cieszę się ogromnie bo przyprawy to u Nas idą jak woda..;)
A poza tym niedziela upływa Nam leniwie ;)
Na obiad wpadli teściowie,Zu nacieszyła się trochę babą i dziadziem.
Załatwiliśmy umowę z cyfrą + ..więc plan na niedzielę wykonany.
Jutro eM ma pierwsze zajęcia w szkole i w domu będzie dopiero ok 19. :-(
Zulina jak zawsze piękne;)
OdpowiedzUsuńA to jak nasi mężczyźni kupowali te sanki,pamiętam jakby to było wczoraj;)
Zapraszam Aguś na nasze miejsce w sieci;)
slubujemy2013.blogspot.com
O tak ..w sumie sanki były dla nas idealne...:p..
OdpowiedzUsuńAguś a gdzie Ty bierzesz udział w tych konkursach? Tylko na FB? Bo ja też chciałam ale ogólnie się boję, że trafię na jakieś oszukane :P
OdpowiedzUsuńSaneczki fajne. Ja kupiłam rok temu podobne Wojtaszkowi i bardzo lubi. Też miał taki czas, że tylko je pchał ale teraz polubił i jeździć :) Chociaż i tak nic nie przebije basenu bo to wprost uwielbia :D
My też mamy Cyfrę + i jesteśmy bardzo zadowoleni :D
http://www.e-konkursy.info/ i http://www.sledzimykonkursy.pl/
OdpowiedzUsuń;)))
Szczęście do tych konkursów to masz wielkie :) także nic tylko brać w nich udział.
OdpowiedzUsuńTez korzystamy z cyfry + i nie narzekamy jak to poprzednio w dialogu. Nigdy wiecej tego badziewia.
Fajne te sanki :) Gratuluję wygranej !
OdpowiedzUsuńNo ale Zu wygrywa na tym zdjęciu :)) Słodziak z niej :)) (mamy taką samą tunikę tylko turkusową :D ukochańce Ami Tom&Jerry :D)
Ale gwiazda ta Wasza córa :) Bardzo fajnie prowadzisz tego bloga i przepisy też zauważyłam, uwielbiam takie smakołyki :p Czy my wcześniej pisałyśmy ze sobą? bo będę robiła od nowa listę kontaktów i nie wiem czy Wy tam już jesteście, bo z pewnością będę do Was wpadać :P NO i gratuluje wygranych.... Kiedyś też do mnie książki docierały z konkursów, przed ślubem wygrałam Księgę Gości i Zaproszenia dla gości.... a ostatnio jakoś szczęścia nie ma.... a raczej przeszło na mojego męża bo tydzień temu wygrał książkę Nikona którą właśnie teraz konsumuję :p Fajnie gdy nagroda do nas dochodzi taka radość mała :) Pozdrawiam gorąco i do następnego :p www.agnes-i-mariusz.blog.onet.pl
OdpowiedzUsuńŚwietne są te sanki!! Teraz to dzieciaki mają luksusy, nie to co my, nie Aga? ;) Ja pamiętam jako jedyna wśród dzieciaków z pobliskich osiedli miałam drewniane sanki Z OPARCIEM! To było coś :) A teraz - wszystko dostaniesz tylko potrzeba kasy lub, jak w twoim przypadku, szczęścia :))
OdpowiedzUsuńO tak !! drewniane sanki to był rarytas !! a z oparciem to już w ogóle ! :-)
OdpowiedzUsuńTeraz jest wszystko,chociaż akurat te wygrane sanki z pchaczem i śpiworem to koszt 250zł ..więc zdecydowanie lepiej mieć szczęście i wygrać :P