wtorek, stycznia 29, 2013

Walentynki,szkoła i odwilż ..

Walentynki zbliżają się wielkimi krokami ..miłość okazujemy sobie na co dzień,ale zawsze w ten dzień jakoś świętujemy święto zakochanych :)  jednak ciężko coś nowego wymyślić będąc razem prawie 7,5 roku ;) , więc pewnie jak co roku .. kiedy Zu pójdzie spać przygotujemy kolację we dwoje, a kiedy przyjedzie mój tata to wtedy wyskoczymy sobie razem do restauracji,a Zu będzie miała opiekę ukochanego dziadzi :)
Jeszcze jeden prezent walentynkowy po głowie mi chodzi ...ale,trzeba czekać,więc zobaczę czy się uda go zrealizować.

Listonosz dziś zapukał do drzwi z organizerem na przyprawy i paroma przyprawami z KAMISA
Już nie mogę się doczekać kiedy zrobię potrawę z gwiazdkami anyżowymi :-) 

 

eM wczoraj był na pierwszych zajęciach w szkole,trafił do grupy zaawansowanej ;) , fajnie bo grupy są małe a wiadomo ,że wtedy nauka lepiej wchodzi ,grupa eMa liczy 6 osób :-)
Dostał już swoje pierwsze zadanie domowe ^^

Obiecałam Zu dziś wypad na sanki ..wstając rano już wiedziałam że z sanek nici..
Odwilż i do Nas przybyła .. śniegu z godziny na godzinę jest mniej .. :-(
Liczę na to że znów go przybędzie,według prognozy od przyszłego poniedziałku temperatura ma znów lekko spaść .. i śnieg ma się pojawić ..oby,oby.


8 komentarzy:

  1. Zuza robi świetne minki! :D

    ja też wolę snieg niż tą chlapę:/

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas tak samo odwilż. Coraz bardziej szaleje ta pogoda. Mróz z deszczem i lodowisko wszędzie,potem odwilż i temp w plusie a potem znowu wielki mróz... Osobiście jestem już za przyjściem wiosny ;) Zu jest prze śmieszna ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Taaa, u nas też powoli się powódź zaczyna robić :-/
    Chyba już wolę lekki mrozik niż to co teraz jest na chodnikach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale duża już ta twoja księzniczka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przypraw nigdy dość, z pewnością się przydadzą :p a co to za szkoła do której uczęszcza eM? :) U nas właśnie pada deszczyk i znów mi nad oknem zalewa ścianę - a żeby przyszli ze spółdzielni to naprawić to już 2 tygodnie nie widać :( Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  6. Śiechota mała;)
    No no...niedługo z M nie będzie się można po polsku dogadać:p

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas we wrześniu minie 8 lat i też podobne "problemy" hehe Choć Walentynek aż tak jakoś specjalnie nie świętujemy. Choć teraz "byle" powód by wyrwać się z domku choć na chwilkę sam na sam :P

    Śmieszka mała :))

    OdpowiedzUsuń