sobota, marca 16, 2013

(nie)bezpieczna zabawa z dzieckiem

Bawiąc się z Zu,człowiek musi mieć oczy dookoła głowy,to taki mały wulkan energii który czasem przypadkiem może zrobić mamie,bądź tacie ( lub innym osobnikom) kuku.
Aczkolwiek i sama sobie kuku potrafi sprezentować gdy bawiąc się w berka biegnie przed siebie a jej głowa jest odwrócona gdzieś daleko za nią ....i przeważnie wtedy nie mieści się między drzwi i wpada w futryne.

Dziś jednak mamie się dostało ..chowałyśmy się przed gargamelem ..(rola ta zaszczytna przypadła psu ;) ) ...więc siedziałyśmy pod kołdrą ..Zu jak zwykle rechotała na cały głos rozpychając się łokciami .. Pierwszy bęccccc poleciał w moje zęby ..drugi bęcccccc w oko ..i dzięki córeczce moje prawe oko zdobi rozlane naczynko.

Może powinnam się ubezpieczyć przeciw zabawą z Zu ? ;)

5 komentarzy:

  1. Oj biedna ty... ale niestety trzeba uważać przy każdej zabawie. My z mężem jak się wydurniamy to też nie obejdzie się bez szkód.

    OdpowiedzUsuń
  2. niebezpiecznie ;) śliczna ta Wasza dziewczynka. napatrzeć się nie mogę.

    www.mojezycie-przedslubem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Niezły Łobuziak z Twojej Zuliny :P uważajcie na siebie :)
    P.S. robisz jeszcze szablony na zamówienie?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale fajne zabawy:)
    http://www.fashionable.com.pl/

    OdpowiedzUsuń
  5. niestety już nie wykonuję szablonów.

    OdpowiedzUsuń