Dzisiejszy dzień przywitał nas chmurami,wiatrem i lekko padającym deszczem,nasze plany więc szlag trafił,no ale nic może jutro będzie pogoda ?;)
A gdy pogoda jest na NIE można mnie spotkać w kuchni ;) dziś wymyśliłam ptasie mleczko domowej roboty a chwilę później koleżanka z forum doprowadziła mnie do ślinotoku taką oto banalną przekąską ;)
Tak mi się tego zachciało (uroki PMS,jem i jem ) że na kolację zrobiłam i właśnie w piekarniku siedzi chlebek :)
Niecierpliwa ja..do końca cyklu jeszcze 5 dni..ale nie liczę na cud..chyba że owulacja przesunęła się o 2 dni przez wyjazd wakacyjny,bo jeśli nie to szanse marne..pozostało nam czekanie..dobrze że w domu nie ma żadnych testów..bo znając życie już bym sikała..
______________________________________
Ok 18:30 wyszło słoneczko,więc szybko pozbieraliśmy się na spacer ;) przed chwilką wróciliśmy ,ciut zmęczeni ale na noc przewietrzeni ;)
______________________________________
Ok 18:30 wyszło słoneczko,więc szybko pozbieraliśmy się na spacer ;) przed chwilką wróciliśmy ,ciut zmęczeni ale na noc przewietrzeni ;)
Na Podlasiu też pogoda pod psem, ale jutro ma być lepiej :) A chlebek wygląda baaardzo smakowicie!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :***
Przy okazji i mi robisz smak ;) Ten chlebek chodzi za mną już dłuższy czas,ale sobie samej nie zrobię ;p zeżarłabym cały pewnie. Kto wie może akurat Wam się udało ;)
OdpowiedzUsuńTen chlebek wygląda przepysznie! :)
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki, żeby jednak się udało :P
Dawaj przepis!!!:)
OdpowiedzUsuńChlebek mniam, ślinka cieknie :) A co do cierpliwości... toż to nawet mi jej brak w tym przypadku :P Kupuj i sikaj, napewno coś tam zobaczysz :D
OdpowiedzUsuńProszę przepis ;)
OdpowiedzUsuńhttp://stylowi.pl/228459