czwartek, października 31, 2013

...dopadło i nas

Smarkamy,kichamy,kaszel nas męczy.Chorujemy dosłownie raz w roku i zawsze (!) w tym okresie.
eM jeszcze trzyma się po japońsku (czyt."jakotako") chociaż widzę,że i jego już łapie.
Siedzimy więc z Zuliną w domu i się kurujemy bo przecież za tydzień do cioci Marty i wujka Kamila jedziemy.Liczę na zrobienie masy zdjęć i ...na odmóżdżenie ;)
 
Jednak póki co w domu zabawy wymyślamy,wczoraj Zu piknik z Crespo robiła.
 
 
 
 
Rosną Nam dzieci ;)))
 
 

wtorek, października 29, 2013

Odległość

Wczoraj ..przeglądając youtube wpadła mi w ręce piosnka Verby "Odległość"
I zainspirowała do napisania notki.
Przecież kilka lat temu ten temat Nas dotyczył,wierzycie w związek na odległość ? ja nie wierzyłam dopóki się sama w takim nie znalazłam.
eM to mój pierwszy chłopak,moja pierwsza prawdziwa miłość i od razu bach ! w pakiecie z miłością,odległość i tęsknota.
 

Cofnijmy czas.
Poznaliśmy się w kwietniu 2005,wtedy eM napisał do mnie pierwszy raz na gadu-gadu,szukał fotek z meczu pomiędzy naszymi drużynami i tak trafił na moją stronę piłkarską którą wtedy prowadziłam,pogadaliśmy trochę o piłce i to wszystko,jakoś nie miałam w zwyczaju pisać z obcymi ;) W lipcu jechałam do Łodzi z tatą i jego znajomymi na mecz,grała moja drużyna z jego drużyną,zaproponował spotkanie,ale...zbajerowałam że jadę z chłopakiem ( do dziś mi to wypomina :P) a ja po prostu byłam wstydliwa :P
W sierpniu napisał kolejny raz,poprosiłam go o zdjęcie i ....wpadłam po uszy ;))
Od tamtej pory nasze rozmowy trwały godzinami,a smsów wysłaliśmy ...mnóstwo.
W październiku spotkaliśmy się,przyjechał na Śląsk,spędziliśmy razem 5h które minęło niczym 5 minut,serce na jego widok łomotało jak szalone i wiedziałam,że to ten na całe życie i od tamtego momentu rozpoczyna się nasza historia pt."Na odległość kochać uczą się,na odległość pragną się przez sen"
Nie było prosto,łatwo i przyjemnie.Było wiele wylanych łez a serce pękało na milion kawałków kiedy kolejny raz zostawałam sama na dworcu.
Widywaliśmy się w weekendy co dwa tygodnie,jednak bywało i tak że to były trzy lub cztery tygodnie rozłąki.
Wspólne wakacje czy ferie to był rarytas,tydzień czy dwa tygodnie razem ! A później jeszcze większy smutek,bo się człowiek przyzwyczaił do tego że On był blisko dzień w dzień.
 
 
 
3 lata i 9 miesięcy tyle trwaliśmy na odległość,jednak daliśmy radę,wystarczy tylko,albo aż ? ZAUFANIE do drugiej osoby,oczywiście MIŁOŚĆ ogromna i szczera i chęć dążenia do tego aby jak najszybciej sprawić by ta odległość nie istniała,nam zajęło to prawie 4 lata by wziąć ślub i kupić mieszkanie,ale teraz każdego dnia doceniamy to że mamy siebie blisko.

niedziela, października 27, 2013

czwartek, października 24, 2013

Dumna :)

Mój kochany Mąż miał dziś w pracy egzamin :)
Jako jedyny zdał na 100% , 20/20pkt :)))
Dumna jestem jak paw :)


Pogoda dziś niestety jest na NIE , pada od samego rana a wczoraj..20 stopni było ! W samych bluzeczkach biegałyśmy z Zu w parku i na placu zabaw :)

Dziś też nasza 4 rocznica ślubu kościelnego :) leci ten czas jak szalony..
W planach mamy jutro małe świętowanie :) zamówimy sushi z naszego ulubionego lokalu i obejrzymy jakiś film.


 
W sobotę jedziemy wykorzystać voucher,kupimy farby do pokoju Zuliny,w planach odświeżenie łazienki więc i do łazienki farbę kupimy i myślę że spokojnie starczy by kupić farbę dla szwagra bo i on remont swego pokoju planuje ;)

wtorek, października 22, 2013

"Mamo nie chcę na bal,chcę psa"

-rzekło nasze dziecię.
No dobrze Kochanie,skoro tak,kupimy psa.

Cóż ;) siłą przecież nigdzie Zuliny nie zaciągniemy,a skoro zamiast imprezy halloweenowej zdecydowała że chciałaby psa,to będzie pies.Samby,interaktywny ;)

Pogoda dziś,piękna,wiosenna :) !
Tuż po śniadaniu z Zu wybrałyśmy się do parku,na szaleństwa w liściach i poszukiwaniu ....biedronek ;)

A z frontu konkursowego wygrałam voucher 500 zł na artykuły ze sklepu Ecorson (farby,tynki itd) czyli idealnie ;) !! jak znalazł przed remontem Zuzkowego pokoju :)