Wczoraj ..przeglądając youtube wpadła mi w ręce
piosnka Verby "Odległość"
I zainspirowała do napisania notki.
Przecież kilka lat temu ten temat Nas
dotyczył,wierzycie w związek na odległość ? ja nie wierzyłam dopóki się sama w
takim nie znalazłam.
eM to mój pierwszy chłopak,moja pierwsza prawdziwa
miłość i od razu bach ! w pakiecie z miłością,odległość i tęsknota.
Cofnijmy czas.
Poznaliśmy się w kwietniu 2005,wtedy eM napisał do
mnie pierwszy raz na gadu-gadu,szukał fotek z meczu pomiędzy naszymi drużynami i
tak trafił na moją stronę piłkarską którą wtedy prowadziłam,pogadaliśmy trochę o
piłce i to wszystko,jakoś nie miałam w zwyczaju pisać z obcymi ;) W lipcu
jechałam do Łodzi z tatą i jego znajomymi na mecz,grała moja drużyna z jego
drużyną,zaproponował spotkanie,ale...zbajerowałam że jadę z chłopakiem ( do dziś
mi to wypomina :P) a ja po prostu byłam wstydliwa :P
W sierpniu napisał kolejny raz,poprosiłam go o
zdjęcie i ....wpadłam po uszy ;))
Od tamtej pory nasze rozmowy trwały godzinami,a
smsów wysłaliśmy ...mnóstwo.
W październiku spotkaliśmy się,przyjechał na
Śląsk,spędziliśmy razem 5h które minęło niczym 5 minut,serce na jego widok
łomotało jak szalone i wiedziałam,że to ten na całe życie i od tamtego momentu
rozpoczyna się nasza historia pt."Na odległość kochać uczą się,na odległość
pragną się przez sen"
Nie było prosto,łatwo i przyjemnie.Było wiele
wylanych łez a serce pękało na milion kawałków kiedy kolejny raz zostawałam sama
na dworcu.
Widywaliśmy się w weekendy co dwa tygodnie,jednak
bywało i tak że to były trzy lub cztery tygodnie rozłąki.
Wspólne wakacje czy ferie to był rarytas,tydzień
czy dwa tygodnie razem ! A później jeszcze większy smutek,bo się człowiek
przyzwyczaił do tego że On był blisko dzień w dzień.
3 lata i 9 miesięcy tyle trwaliśmy na
odległość,jednak daliśmy radę,wystarczy tylko,albo aż ? ZAUFANIE do drugiej
osoby,oczywiście MIŁOŚĆ ogromna i szczera i chęć dążenia do tego aby jak
najszybciej sprawić by ta odległość nie istniała,nam zajęło to prawie 4 lata by
wziąć ślub i kupić mieszkanie,ale teraz każdego dnia doceniamy to że mamy siebie
blisko.