Zulinowe urodzinki udane :-) solenizantka z prezentów zadowolona :-)
Dziś byliśmy podglądać malucha :-) pani dr nie do końca przekonana że Lilcia to Lilcia ;) bo skutecznie dziś się ukrywała,ale najważniejsze że dzidzia cała i zdrowa,ma się świetnie i jest już całkiem spora :-) prawie 10 cm szczęścia :-)
Moje ciśnienie w tej ciąży jest mega niskie jak na mnie ;) ..bo dziś osiągnęło 90/50.
W ciąży z Zu było raczej na normalnym poziomie 120/60,120/70.
Dlatego już teraz wiadomo czemu jestem częściej ospała,czemu się kręci w głowie i robi słabo ;)..
Kawa może mnie ratować,ale..ja nie lubię kawy ;)..tylko pijam inkę ;)..
Generalnie moja lekarka mówi że lepiej niskie w ciąży niż wysokie,więc nie będę marudziła ;)
Kolejne spotkanie z bąblem 8 czerwca :-)
A zaraz potem połówkowe :-)
Po lekarzu,taka już tradycja odwiedziliśmy hort cafe,tym razem z rodzicami :-)
Napełniliśmy brzuszki i poszli na mały spacer po deptaku :-)



Najważniejsze by dziecko było zdrowe, a płeć poznacie i tak. W najgorszym wypadku po narodzinach ;) Sto lat dla Zuzi. A ja myślałam, że będziecie mieli mniejszą różnicę niż u nas między Tolą a Cypkiem ;)
OdpowiedzUsuńTo niesamowite, że Zu ma już 5 lat! Pamiętam, jak oglądałam zdjęcia jak się urodziła :')
OdpowiedzUsuńJa bez kawy ani rusz! :D
Jaka cudna mini rączka :) I wszystkiego najlepszego dla Zu
OdpowiedzUsuńTo już duża solenizantka... :)
OdpowiedzUsuńO macha :D
OdpowiedzUsuńWszystkiego najpiękniejszego dla Zu :)
OdpowiedzUsuńI tak jak mówisz- Lilcia, nawet jak Lilcią nie jest, najważniejsze, że jest zdrowa :)
5 lat!! Kiedy to minelo!!! A dopiero w pierwszej ciazy chodzilas... :)
OdpowiedzUsuń