Nie chorujemy często ( na szczęście) .. ale teraz po 2 latach .. przeziębienie Nas dopadło.
Najpierw Zu ,później ja .. i tak przez tydzień sobie chorowaliśmy,Miś na szczęście się trzymał i dzielnie o Nas dbał.
Teraz już choroba odeszła,Zulina tylko jeszcze trochę kaszle,jednak mam nadzieję że w środę już będziemy mogły wyjść i rozkoszować się śniegiem i zimowym krajobrazem :-)
Przez nasze chorowanie spotkanie z Martusią przesunąć musieliśmy,Marta bała się że zarazi Zu jakimś przedszkolnym wirusem ;) ..ale co się odwlecze ... nadrobimy w lutym :-)
Zuzia,gada jak najęta .. ciągle,bez przerwy .., gdyby nie chodziła spać to jak katarynka 24h na dobę by gadała ;-) ..liczy,koloruje,układa puzzle,uczy się piosenek,wierszyków, zapewnia nas o swej miłości "Mamooo !! buziiiiiii !! , Mamo !!! kocham Cię , baldzo,baldzoooooo !!" , potrafi też wyprowadzić Nas w ciągu 1 sekundy z równowagi ..;) pokazać swój charakterek , ma 99cm i 17kg. ;)
Ogólnie to doba jest dla mnie za krótka, ledwo co otwieram oczy a tu już idziemy spać ..;)
I jakoś nie potrafię się Mężem moim nacieszyć .. ciągle bym się tuliiiiiłaaaa :))) a 8h kiedy go nie ma odliczam z zegarkiem w ręku ;) .
Poniedziałek też zaczął się dla mnie fantastycznie pod względem konkursowym :-)
-Błyszczyk
-Kalendarz
-Kurs językowy wart 600 zł
-Groupon do zrealizowania o wartości 300 zł
:-)
A za miesiąc nareszcie w pokoju Zu zawiśnie ..
Poniedziałek też zaczął się dla mnie fantastycznie pod względem konkursowym :-)
-Błyszczyk
-Kalendarz
-Kurs językowy wart 600 zł
-Groupon do zrealizowania o wartości 300 zł
:-)
A za miesiąc nareszcie w pokoju Zu zawiśnie ..
Jaka Zuzia jest kochana :) od takiego dzieciaczka usłyszeć "Kocham Cię" to jak miód na uszy :)
OdpowiedzUsuńKurujcie się babeczki!
Na te wszystkie choróbstwa jakie teraz panują to i tak super,że Was dopadło samo przeziębienie :)) My po świętach zapalenie płuc,ale to u nas już prawie standard :/ gdy przychodzi mocny katar choćby nie wiem co zawsze schodzi na oskrzela i płuca :/ Widać na każdym zdjęciu,że Zuzia to żywiołowe dziecko :))
OdpowiedzUsuńZapraszamy do siebie http://with-love-hearts.blogspot.com
U Was to lajtowo :P
OdpowiedzUsuńAmi po 3 dniach w przedszkolu angina a po kontroli wirusówka i tak 2 tygodnie :( Dzisiaj dziecko mi odżyło i dosłownie to widać a ja z gębą uśmiechniętą od 8.30 jak tylko przyszła do mnie :))))) Fakt coś krótka ta dobra momentami ;p
Oj, to dobrze że już się wykurowaliście. U nas też przez cały grudzień wszyscy w domu chorowali, masakra :-/
OdpowiedzUsuńFajna ta wasza Zu jest :D
A nasz Wojtaszek też nauczył się mówić "Kocham Cię" i nawet ja czasami usłyszę :D
Ten worek jest fajny. Chciałam już dawno kupić Wojtaszkowi no ale na razie brak na niego miejsca ;)
OdpowiedzUsuńTrzeba przemeblowanie najpierw walnąć co by się zmieścił.