Wstałam rano i już usłyszałam stukający o parapet deszcz,wyjrzałam przez okno i zobaczyłam uginające się od siły wiatru drzewa .. - cudnie ! pomyślałam ..:(
Marzę już o wiośnie o lecie.. by większość dnia znów spędzać poza domem.
Trzeba było więc wymyślać atrakcję by dziecko się nie nudziło ..i wybawieniem był kurier.
Dostarczył dziś sanki z konkursu (swoją drogą szkoda że śniegu już nie ma ,ale może jeszcze spadnie ?)
Jednak to nie sanki były atrakcją,a karton..
Karton w których sanki przysłano.
Zu od razu do niego wskoczyła,więc stwierdziłam że zrobimy domek.
Szybie ciach,ciach nożyczkami, później malu,malu kredkami ..
I więcej Zu do szczęścia trzeba.
A teraz prośba do Was,chciałabym uaktualnić linki,więc proszę o ujawnienie się osób które podczytują ;) chętnie Was poczytamy :-)

WOW, co za rewelacyjny pomysł z tym kartonem i jak to cudnie wygląda :)) Sanki boskie i na pewno jeszcze nie raz skorzystacie w tym sezonie :)
OdpowiedzUsuńJa podczytuję, ale pewnie o tym wiesz :D
Ja odwiedzam i czytam, choć nie zawsze komentuję.
OdpowiedzUsuńDomek to Zuzia ma bombowy! Jakież to piękne, że dzieci się da zadowolić nawet najmniejszymi i bardzo banalnymi rzeczami, a ileż to radości i frajdy im sprawia :)
Śnieg napewno jeszcze spadnie z nieba. Przecież mamy koniec stycznia dopiero ;) Czasami zima w kwietniu przychodziła hehe Więc spokojnie przetestujecie nowe saneczki. Super domek Wam wyszedł z tego kartonu :))
OdpowiedzUsuńMy oczywiście jesteśmy ;)
http://with-love-hearts.blogspot.com
Mnie czytasz wiec nie bede podawać adresu. A ten wiatr jest przerażający . Milego wieczoru
OdpowiedzUsuńWitam :) Aj saneczki fajna sprawa - tylko na śnieg czekać, a domek rewelacja hehe...fajny pomysł na ten domek: czas zajęty, wyobraźnia działa, własna praca i radość :D Ja podczytuję od niedawna hehe... www.agnes-i-mariusz.blog.onet.pl Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńJa podczytuje (swoja drogą jeszcze z czasów "prehistorycznego" filmiku:P), ale jeszcze nie posiadam bloga, ale coraz bardziej skłaniam się by go w końcu założyć :)
OdpowiedzUsuńKurde sama nie wiem co fajniejsze te sanki czy domek ..który Wam tak świetnie wyszedł :P No myślę że śnieg jeszcze się pojawi ;) Aczkolwiek po wczorajszej wiośnie u nas wolałabym tą drugą opcję już :D
OdpowiedzUsuńMy oczywiście jesteśmy ;)
nasz-maly-raj.blogspot.com
Podczytuję już od dawna i ucieszył mnie fakt, że znów Cię znalazłam:)
OdpowiedzUsuńhttp://szczesliwykwiatuszek.blogspot.com/
Kwiatuszek mogę prosić na maila zaproszenia na bloga do Ciebie ? :)
OdpowiedzUsuńWysłałam:)
OdpowiedzUsuńTy wiesz, że ja obecna ;-).
OdpowiedzUsuńPodpitalam twoje posty przez RSS :P
OdpowiedzUsuńmój adres znasz... chyba? w razie czego napisz na fb to dostaniesz :P
to i ja się dołączę :) www.wierszokletka1987.blogspot.com i www.opetana-samotnoscia.blog4u.pl Ale Zuzia urosła, śliczna dziewczynka :) Pozdrawiam i zapraszam w moje skromne progi :)
OdpowiedzUsuńKokosowa Wierszokletka :)