poniedziałek, kwietnia 29, 2013

Krewetki,remont.

Dziecko śpi,obiad ugotowany a ciasto drożdżowe się piecze.
I tylko góra prania przeraża mnie,czystego prania..które raz jeszcze prać muszę,w proszku hipoalergicznym by ciałka Zu nie podrażniać i tak od wczoraj jej ciuszki piorę a końca nie widać..nie sądziłam,że ona ma tyle ciuchów !

Krewetki,jedni je kochają inni nienawidzą,ja sama kiedyś ich nie znosiłam,tylko dlatego...że gotowca kupiłam i był jak dla mnie fuj.Drugą szansę dać trzeba każdemu i ja dałam,sama krewetki przygotowałam i uwielbiam je !
Przepis,jak krewetki przyrządzamy My ! ;)

Czerwona cebula i chili..siekamy na drobne kawałeczki


Krewetki myjemy..


Masło rozpuszczamy i z ziołami mieszamy


Na bagietkę roztopione masło wlewamy+pomidor+feta

 
Dusimy cebulę i chili
 

Krewetki czosnkiem nacieramy



Dodajemy na patelnię


Ok. 15 minut i gotowe


 Remont..
Salon odpicowany,kuchani odpicowana,łazienka całkiem fajna ;) ...więc przyszedł czas na remont pokoju Zu.Wizja jakaś jest..ale jeszcze nie do końca ..kolory albo róż z zielenią albo błękit z zielenią :) ...sofę różową sprzedajemy ...a w zamian kupimy tego typu ..
 
 
Gdyby nie fakt ,że mamy gości nocujących to w ogóle by sofy nie było ;) a tak ..cóż musi być ;) 
Sufit podwieszany w kształcie chmurki :) ..i ciemne panele ;)... dużo pracy przed nami ale krok po kroczku i uzyskamy wymarzony efekt ;)

A póki co jutro czekają mnie porządki i gotowanie ;))))) ...
Bo w środę z rana ...nareszcie moja M przybywa :) 

9 komentarzy:

  1. Uwielbiam krewetki i inne owoce morza:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam krewetki :)

    Nie lubię remontów samych w sobie bo kurz, bo syf, bo czasem i nerwy, ale ten efekt już PO wręcz uwielbiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. No nie a ja znów nie obejrzałam Waszego remontu :D Na tyle razy co pisałaś że była powtórka ..to wstyd haha Musisz mi sms'em następnym razem wysłać :D

    No niestety ja nie przepadam za owocami morza :) ale sofa świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jadłam nigdy krewetek, a mam straszną ochotę spróbować :)
    Ale strasznie dużo tej papryczki chilii, czy to jest bardzo ostre?? Jak jem czasem papryczkę chili na kanapce, to daję jej malutko, a i tak parzy. A dodam, że uwielbiam pikantne jedzenie. :P
    Ale smakowicie to wygląda!

    Sufit podwieszany w kształcie chmurki bardzo mi się podoba!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja uwielbiam ostreeee,więc dla mnie to taki średni stopień ostrości :P ...

    OdpowiedzUsuń
  6. Krewetki uwielbiam! :)

    a remontów nie znoszę, chociaż efekt końcowy zawsze cieszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nigdy nie lubiłam krewetek i do teraz się nimi brzydzę, ale cóż.. nie każdy wszystko lubi :)) ..

    Ja na samą myśl o remoncie się gotuję cała, a gdzie tam do końca:P

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas też remont trwa z tym, że my sobie wykańczamy nasze gniazdko:)

    Uwielbiam ser feta i ostre jedzenie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też uwielbiam krewetki! Są przepyszne :)
    Chociaż ostatnio kupiłam "całe" i to obieranie jakoś mi nie podeszło bo za dużo roboty :P
    Na dodatek miały oczka i tak żałośnie na mnie patrzyły i centralnie mi się odechciało jeść ;)

    OdpowiedzUsuń