wtorek, grudnia 18, 2012

Wesołych świąt

Za 3 dni wyjeżdżamy, prezenty kupione, wszystko na szczęście zdążyło dojść.
No jeszcze czekam na biżuterię z YES,ale już dziś wysłano kurierem więc jutro będzie :)

W poniedziałek miła wiadomość- 3 bony po 100 zł do Biedronki wpadły , więc rozdzieliłam jeden dla nas drugi dla rodziców,trzeci dla teściów :)

Wczoraj dotarły też dwie wygrane płyty,jedna to kołysanki dla dzieci .. więc dziś przetestujemy :) .. chociaż nie zapeszając odkąd nie mamy popołudniowej drzemki Młoda śpi od 19:30- nieraz i do 8:30 ! .. ostatnio to aż co chwilę zerkałam do niej bo jej rekord to raczej 7:00 ;)

Śnieg. 
Mam nadzieję że spadnie na święta, bo póki co deszcz i czarne chodniki ...
Chociaż Marta moja dziś dobrą nowinę ogłosiła ..( dla niej mniej dobra :P ) że stolicę zasypało :-P 
Więc może i u Nas sypnie ;)

Ostatnimi czasy nie nadążam z gotowaniem Zu zupy. jakiej ?
Szpinakowej ;) to jedna jedyna zupa którą nasze dziecko je aż jej się uszy trzęsą ;)) chyba po Mamie miłość do szpinaku odziedziczyła :) , ale to dobrze.. bo to ważne warzywo ;)

Chodzi też za mną znów farbowanie , na rudo .. tak jak miałam w sierpniu.. jednak nie wiem czy uzyskam taki sam kolor jak wtedy mi fryzjer w Wa-wie zrobił .. no ni pomyślimy ..;))

A teraz już życzę Wam wszystkim 


Wesołych,radosnych i spokojnych świąt !
Aby spełniły się życzenia każdej z Was i aby zdrówko dopisało cały kolejny rok :)

piątek, grudnia 14, 2012

Gdy dziecko+łóżko=niespanie

Od pewnego czasu, jakiegoś miesiąca mieliśmy problem z zasypianiem Młodej.
W nocy kiedy eM ją usypiał trwało to nieraz 1,5h-2h ! i takim sposobem zasypiała ok 22:30 .. co było dla niej nieludzką porą,dla nas zresztą też.
W związku z tym że Zu ma/miała drzemkę w ciągu dnia nieraz i 2,5h, postanowiłam jej nie kłaść ..i tego też dnia już o 19:00 lulała jak aniołek a My mamy znów czas dla siebie.
Fakt,faktem teraz gdy nie śpi ciężej mi spokojnie ugotować obiad czy na spokojnie posprzątać ;) ale nie jest tragicznie ;)

W niedzielę mamy gości, ciasto już wymyśliłam .. teraz myślę o jakiejś przekąsce :) , albo sałatka z krewetkami albo kurczak w cieście francuskim .. hymmm...

Ostatnio Mężulo chodził i mówił że przydałby nam się odtwarzacz blu-ray3d, bo pomimo tego że jest w ps3 to jednak lepiej mieć oddzielny by nie niszczyć lasera w konsoli.
I... wygrałam wczoraj :))) !
Mama się śmieje że tylko o czymś sobie zamarzę to to wygrywam .., no co ? przecież marzenia są po to aby je spełniać, nie ? :-)

środa, grudnia 12, 2012

Zima,zima,zima pada,pada śnieg !



Nareszcie przyszła do Nas prawdziwa zima, mam nadzieję że i w święta dotrzyma nam towarzystwa.
Prezenty kupione,kilka jeszcze musi dojść,ale to już na dniach kurierzy przywiozą a później .. pozostanie tylko spakowanie się i tydzień wolnego,opuszczamy Łódź i jedziemy na Śląsk.
Już dawno ustaliliśmy że święta dzielimy,jednego roku tu,drugiego tam.
Młoda oczywiście się obłowi prezentami po same uszy,ale i do Nas conieco się znajdzie, ale o tym w notce po świętach.

Zu oczywiście jak na wcielone tornado przystało na śniegu szaleje,na sankach woła "Tatoooo berek !" i wtedy eM musi gnać przed siebie ile sił w nogach,a Zu siedzi i piszczy z zachwytu.

Rozgadała się Nam,skubana.
Nie pamiętam wszystkich jej tekstów ale to kilka z ostatnich dni.

..Zuzia siedzi w wannie już sporo czasu..
Więc mówię do niej „Skarbie,chodź wychodzimy już..”
na co uzyskuję odpowiedź..
“Mamo !, nie mam czasu !, sprzątam…


..Gramy z eM na konsoli w piłkę,eM nie trafia do bramki i mówi
No nie !! ale pech ! .. na co siedząca obok Zu..
“Tato…ohhhh Bozieeeeee!!


..Na mikołajki włożyliśmy jej pod poduchę prezent, rano
się budzi,więc mówimy jej by poszukała bo Mikołaj był w nocy
Zuzia szuka…znajduje lalę .. mówimy O ! lalę Ci mikołaj przyniósł!
Na co Zuza..„Nie,nie Mikołaj,baba Kasia kupiła” ..:P


Rozmawiam z tatą przez telefon, tata mówi daj mi Zuzię.
Daję Zu telefon na co ukochana wnuczusia..
„O !!! czesććć Malek !!!” tata w żartobliwym tonie..
„Co Ty powiedziałaś ???” ..
Zu-„Ojeju !! dziadziuś cześć”


Zu ogląda książeczkę (na okładce jest narysowany miniaturowy Piotruś Pan)
Młoda więc z zaciekawieniem pyta „Mamooooo,co to jest??”
Chłopczyk-odpowiadam.
Zu-Nie mamo !!, to Piotruś Pan !!. (Nie mam pojęcia skąd o tym wiedziała :P)


Zu siedzi i wydaje z siebie odgłosy (pssyyyyy,bryyyyy..)
eM pyta – Co to było ?
Zu-Fufuś (Crespo nasz pies) bąka puścił !

Jest przekochana,ale też jak każde dziecko potrafi pokazać swoje humory,jednak wtedy zaciskam zęby liczę do stu,i tłumaczę że źle się zachowała :)
Poza tym wczoraj totarł z konkursu Pieszczoch.. ten co robi Puuuuuu w reklamie Orange..radość w oczach eM,Zu i Crespo.. nie do opisania .. ^^

Czekam też na mój tablet APPLE iPad 2 Wi-Fi ..ciekawa jestem tego wynalazku .. ;) , chociaż jeszcze bardziej ciekawski jest eM.

W weekend mamy gości,jedziemy też po choinkę w tym roku będzie żywa aby za dużo sprzątania nie było jak wrócimy ;) .. a u rodziców 24go Zu będzie ubierała drugi raz.

środa, listopada 21, 2012

Rachunkowa radość ..

Cieszyliście się kiedyś z tego że dostałyście rachunek za prąd ?
My wczoraj bardzo ..:-)
Spodziewaliśmy się jakiś 500zł do dopłaty, po wizycie TLC,wiadomo lampy,kamery itd.
Po korzystaniu z płyty indukcyjnej,piekarnika ( gdzie dzień w dzień sporo gotuję i ciasta są pieczone)
Dwa TV grają często jednocześnie,laptop,światło ..więc trochę tego jest..
Otwieramy więc rachunek ..szybki puls .. a tu tylko 180 zł do dopłaty ! :-))
Uśmiech miałam taki że mi się kończył na wysokości czoła ;))

A dla poprawy humoru jeszcze wygrałam dla córy, lalę Natalię z czajniczkiem interaktywnym :-)
Prezent na mikołaja jak znalazł :-)

Ps.Blog będzie otwarty tylko do piątku ;-) , dlatego Ci którzy chcą Nas czytać zostawcie e-mail ( obecni czytelnicy nie muszą ;) )

sobota, listopada 17, 2012

Zimno,zimniej...

Trochę mnie tutaj nie było .. ale zazwyczaj gdy mam chwilę czasu kiedy Zu śpi,a całe szczęście w dzień śpi aż 3 h, to ogarniam mieszkanie,gotuję obiad,piorę itp ;-)

Teraz przez tydzień była u nas moja mama,dziś rano pojechała do domu.
Zu smutna jednak gdy i ja się smuciłam podeszła do mnie i mówi "Mamuś nie płacz .. jedziemy do baby na święta !" :-) Gwiazdeczka moja kochana :)))

Poza tym u nas po staremu ;-) dni uciekają między palcami, dopiero co szykowałam kolację wigilijną w tamtym roku, a tu już za miesiąc znów święta,jednak tym razem jedziemy na Śląsk.

Za oknem każdego dnia wita nas mgła. !
I ten chłód ..marzę już o wiośnie,lecie..ale cóż zostaje mi tylko grzeczne czekanie ;)

W przyszłym tygodniu wybieramy się na zakupy, dla nas i Zu po ciuchy,buty i po prezenty na święta.

Od 5 listopada wymieniają nam windę prace mają trwać do 14 grudnia ! ..na samą myśl że kilka razy dziennie muszę wchodzić na 5 piętro..robi mi się słabo :-P .. już nie wspomnę o zakwasach ..
Ale,ale... jakoś przeżyć to trzeba w zamian za to będzie ładna,duża winda do której bez problemu wjedzie wózek z gondolą bez konieczności rozkładania go, a nawet i Zuzinkowy samochód.

Kiedy pisałam ostatnią notkę że eM i Zu dopadł rotawirus .. następnego dnia i mnie dopadało..ale całe szczęście trzymało tylko w sumie pół dnia tak mocno a później już zelżał .. paskudztwo !!
Kilka dni później Zu złapała 3 dniówkę,biedactwo nasze .. ale Zu nawet pomimo gorączki jest aktywna i ruchliwa :-).


Buziaki !

niedziela, października 28, 2012

Wrażenia po emisji

Dziwnie tak siebie oglądać w tv :-) ..
Ale jesteśmy zadowoleni z tego jak zmontowali materiał,aczkolwiek wiele scen nie zostało pokazanych.Było nagrań sporo więcej.
Każdy znajomy,rodzina, itp pisali,dzwonili że się wzruszali przez Nas :-P ogólnie były same achy,ochy,echy .. ja też na pewnych ujęciach płakałam ze wzruszenia na innych ze śmiechu ;-)
Mogliście zobaczyć chociaż w małym stopniu jacy jesteśmy na co dzień ;-) 

U Nas, dziś spadł śnieg,jest biało 4-5cm śniegu..
eMa złapała jelitówka,Zu wymiotywała...i tak oto dzień spędzony w domu.
Ja obskoczyłam sklepy,aptekę i wróciłam do domu niczym bałwan.

środa, października 24, 2012

Mówie TAK, ja go KOCHAM

Dokładnie .. 3 lata temu , stałam w białej sukni, z sercem w gardle wyczekując mojego Męża :-) ..
Pomimo że po ślubie cywilnym byliśmy prawie 6 miesięcy,to jednak nie to samo co powiedzieć TAK przed Bogiem :-)

Na samą myśl o tym dniu ciarki wciąż pojawiają się na ciele :) i łzy napływają do oczu.
Czas biegnie niesamowicie szybko,a szkoda ;-)
Może w przyszłym roku już uda się Nam świętować kolejny rok we czworo ? :)


A poza tym,weekendy rozpieścił Nas cudną pogodą ..



.. po której dziś nie ma ani śladu a co gorsza na weekend zapowiadają deszcz ze śniegiem :-(

W sobotę wpadają znajomi z Lilą, jest w wieku Zu, tzn z sierpnia 2010 ;) , więc się dziewczyny pobawią :) .. Crespo pewnie będzie "przeszczęśliwy" ^^



Buziaki kochani !

poniedziałek, października 15, 2012

Ręka w rękę 7 lat

14 października minęło 7 lat odkąd jesteśmy razem, nie mam pojęcia kiedy to zleciało ..
Do dziś przed oczami mam nasze pierwsze spotkanie,kolejne randki,pożegnania na peronie i łzy tęsknoty.
Mój kochany eM 8 października z pracy przyszedł z piękną różą bo wtedy mijało 7 lat od naszego pierwszego spotkania "face to face " :-)
Nie będę pisała żadnego podsumowania tych wielu lat razem bo zazwyczaj podsumowania pisze się jeżeli coś się kończy,a my .. wciąż szczęśliwi i zakochani zamierzamy ze sobą spędzić jeszcze 107 lat ;-) !

Poza tym korzystamy z jesiennych dni kiedy to świeci słońce a nos jeszcze nie zamarza.
Zuzia gada,gada,gada zadziwia mnie ile potrafi już powiedzieć , jak ładnie łączy i składa zdania i potrafi powtarzać na prawdę trudne wyrazy.

W sobotę mamy gości, znajomi wpadają z córeczką młodszą o 2 miesiące od Zu, więc Młoda o niczym innym nie mówi jak tylko o tym że "Mamoooo a wies.. ze Lila do Zuzi psyjdzie !!!" :-)
Mi udało się złapać "fuchę" obrabiam fotki pewnej firmie na allegro,za jedną mam płacone 1,50zł i z pieniędzy które uzbieram kupuję ciuchy u nich na aukcji :-) dla mnie bomba bo odchodzą nam wydatki ciuchowe które na naszą trójkę pochłaniają sporo kasy,a w dodatku robię to co lubię i jeszcze mi płacą ;-) w ciągu 2 dni zarobiłam 170 zł :-))

Wygrałam też w konkursie biedronki bon 100 zł ... i walczę dalej może jeszcze jakieś bony wpadną :-)





















poniedziałek, października 01, 2012

Jesienna pogoda

Wypadałoby coś napisać nie ? ;-)
Więc korzystając z okazji kiedy Młoda śpi..

TLC było,po dogrywało kilka ujęć i pojechali,szkoda tylko że nie przyjechała nasza ekipa,no ale zostali oddelegowani do jakiegoś innego odcinka więc siła wyższa.Oglądałam w piątek pierwszy odcinek i szczerze powiem ,tyle ile tego nagrywania było,tyle tych godzin,a tutaj w tv kilka migawek,scen i wsio.

Pogoda dziś się nam popsuła :-( .. korzystamy z każdego promyka słońca bo oglądając prognozę widziałam że deszcze nadchodzą na dobre :-( ..w sobotę eM miał imieniny więc w niedziele przyszli goście,zrobiłam tort i inne jedzonko :-) posiedzieliśmy,Zu oczywiście pomimo święta Taty też w prezenty się obłowiła :) i zanim wszystko pozmywaliśmy po gościach to było już po 23 ;) a dziś jestem pół przytomna,Miś zresztą też czego dowodem było że zapomniał legitymacji do pracy :-P

Rodzeństwo dla naszej Królewny do stycznia zaczekać musi ;-) .. obiecałam mojej Marcie że jeżeli do października nie zajdę to dopiero od stycznia się postaramy ;) .. bo ?  bo w lipcu przyszłego roku Marta moja ślub bierze i przysięgłam że nie urodzę jej w kościele :P ..a i pobawić się też trochę chce ;) a w 7-8 miesiącu to tak średnio wygodnie,bo przy Zu miałam już ogromny brzuch , tak więc dałam sobie granicę że w razie czego na ślubie mogę być max. w 6 miesiącu ;) ... jak będzie ? życie pokaże.

Odnośnie życia..kolejny raz ostatnio zdałam sobie sprawę jakie jest kruche,rozmawiając z mamą dowiedziałam się że zmarł sąsiad z parteru..taki kochany i sympatyczny pan,chorował to fakt..ale tak nagle mu się pogorszyło .., na początku września zaś mama powiedziała , że sąsiadka mieszkająca nad nami ( kiedyś przyjaźniłam się z jej córką,chodziłyśmy razem do klasy podstawowej i gimnazjum) ..ma raka,nagle wyszło.. i że jest umierająca.. aż mi się słabo zrobiło..młoda kobieta 45 lat, trójka dzieci.., we wrześniu obchodzili z mężem 25 lat po ślubie...a tutaj umiera..

Dlatego ja nauczyłam się żyć chwilą,nie snuję planów 2-3 lata na przód ..

A teraz z weselszych rzeczy ..Zu..zadziwia mnie każdego dnia ta mała diablica...
Ostatnio krzyknęłam do niej "Zuza nie wolno !!" kiedy wyjmowała ciuchy z szafki.
na co usłyszałam "Mamo !!! idź myć !!!" ^^

Dziś kurier przywiózł wygraną z konkursu zapas napoi 4MOVE

Kartony zostawiłam na przedpokoju i Zu się obok nich kręci i kręci w końcu pyta..

Zu-Mamusiu...a co to jest ?
Ja-Kartony Skarbie,a w nich picie dla tatusia..
Zu-Aha..Mamusiu a po co ?
Ja-Żeby tatuś miał dużo siły..
Zu-Mamusiu..., tatus nie bedzie pił,daj mi..
;-) ..

I tym miłym akcentem kończę ..;-)

wtorek, września 04, 2012

Wrzesień.

Blog zamknięty więc i fotki się pojawią ..
Zacznę może od fotek "po remontowych".
Jestem MEGA dumna z mojego Męża że wszystko sam zaplanował,wykonał.
3 tygodnie byliśmy rozdzieleni na czas programu, zero kontaktu,zero smsów, był to najcięższy okres w naszym życiu,ale po tej rozłące jeszcze bardziej doceniamy swoją miłość :)))

Więc tak:

STARY SALON


NOWY SALON



STARA KUCHNIA

NOWA KUCHNIA
 

Fotki salonu były robione dzień po powrocie do domu więc wszystko było jeszcze porozwalane ;) ale chciałam Wam pokazać efekty remontu :-) na zdjęciach salonu brakuje jeszcze trzeciej pufy :-)
Ogólnie dostaliśmy 40 tysięcy do wydania,tzn eMek bo on wszystko planował,kupował itp.


Poza tym ostatni weekend spędziliśmy w Warszawie z Martą i Kamilem.
Było cudownie,jednak czas z Nimi mija zdecydowanie za szybko :-(







wtorek, sierpnia 21, 2012

Woda Mama i Ja

W ostatnim czasie mieliśmy przyjemność testować wodę Mama i Ja


 Gdy otworzyłam przesyłkę miło się zaskoczyłam bo nie widziałam jeszcze w osiedlowych sklepach tej wody w wersji "z dziubkiem" a taka dla Zu jest najlepsza i najwygodniejsza.
Mąż od razu też przyczepił się do wody ;-) i po wypiciu kilku butelek stwierdził że ma - miękki smak.
Faktycznie smak wody jest delikatny,za co wielki PLUS.
Zu od razu sięgnęła za wodę z dziubkiem i wypiła większą część butelki :-)
Wygląd też przypadł do gustu naszej córeczce od razu zaczęła wesoło krzyczeć -Mamaaaaaa i dzidziaaa ! ;-) widząc etykietę,kształt i proporcje wykonania butelki są również idealne,wygodnie leżą w dłoni,szczególnie duża butelka.Jeden mały MINUSIK to taki że, butelka z dziubkiem jest dosyć "giętka" i Zu czasami za mocno ściskając,chlapie się wodą ;).
Dziękujemy za możliwość przetestowania wody :-))))


A co u Nas ? .. zakończyliśmy tydzień temu , dokładnie 15go przygodę z TLC.
Poznaliśmy kilka "sław", na pewno przeżycia na długo pozostaną w naszej pamięci :-)

Za dwa tygodnie nareszcie chwila oddechu i kolejne spotkanie z naszymi M&K w stolicy ;-)



sobota, lipca 21, 2012

Zamykamy

Od przyszłego tygodnia blog zostaje zamknięty :-)

Kto chce Nas nadal czytać proszę o zostawienie e-maila.
I adresu swojego bloga z ew. hasłem.
Komentarze nie będą publikowane więc nikt poza mną ich nie przeczyta.

czwartek, lipca 19, 2012

Czwartek

Od jutra mamy 16 dni laby - ( czyt.eM zaczyna urlop)
Urlop który się nam trochę zmodyfikował przez nagranie,bo nie możemy przez to wyjechać na Śląsk tak jak planowaliśmy.Więc w sierpniu lub wrześniu pojadę sama z Zu do rodziców na tydzień a eM później do nas przyjedzie.

Jutro eM ma zdjęcia na planie Komisarza Alexa,nawet Crespo się załapał na epizod !! ;-)

Pogoda nie rozpieszcza, co chwilę pada .. a w domu to już oszaleć można, mam nadzieję że od weekendu się rozpogodzi..

piątek, lipca 13, 2012

Piątek

...13-go !

Najlepszy ! , najcudowniejszy :-)

W samo południe telefon.

- Hej Aga, od 22 lipca chcielibyśmy wejść do Was z kamerami.
-Jezu !! :-D

Wyremontują Nam mieszkanko tak jak nam się marzy ! :-)

sobota, lipca 07, 2012

Sobota

Kolejny tydzień zleciał nawet nie wiem kiedy, dziś do domu wracała M.
W poniedziałek zaliczyliśmy wizytę na szpitalnym dyżurze, Zu biegała szalała i tak upadła że znów coś jej przeskoczyło z nadgarstku ( jak rok temu) .. nie przechodziło przez 2h więc zebraliśmy się i pojechaliśmy, spędziliśmy tak 4h ( w domu byliśmy po 1:00) .. zrobili Małej RTG .. serce mi krwawiło bo to eM z nią wszedł i trzymał, a ona biedna "Mamaaaa,Mamuuuś" ..:-( teraz nie odstępuję jej na krok, zresztą i ona mnie nie odstępuje, królewna moja. Przez wtorek ręka jeszcze bolała, ale już w środę widziałam że cwaniara udaje.. jak nikt nie zwracał uwagi to bawiła się normalnie,łapała tą ręką wszystko a jak ja spojrzałam to "Mamooo ! aułaaa !!.." ;-)
W każdym razie RTG wyszło dobrze,a Zu miała tylko stłuczone (na całe szczęście).

Upały w tym tygodniu skutecznie uprzykrzały Nam życie, wychodziliśmy albo z samego rana, albo po 17:00 .. jednak to i tak nic nie dawało po 10 minutach spaceru każdy był mokry..!

Zuzia,gada jak najęta ;-) ..
Wczoraj np. na spacerze.. idziemy
eM mówi do mnie "masz biedronkę na sobie.."
Ja-z przerażeniem gdzieeeee ???
Zuza-Tuuuuuu !!!!

Albo gdy coś chcę od Młodej a ta nie słucha mówię to niej "Zuzia .. liczę do trzech ..!!.."
Ja-Razzzz,dwaaa...
Zuzia-Tsyyyyyyyyyy !!!!!!


Jest tak urocza i kochana że mogłabym ją ściskać,tulić i całować 24h na dobę ;-))



Mieliśmy 14go wpadać do M&K , ale stwierdziliśmy że pojedziemy 21go wtedy możemy zostać na cały weekend :-) bo mamy opiekę nad Crespo :-), a tak byśmy mogli tylko być kilka godziny ;)

A poza tym upał + zimne picie i lody spowodowały ból gardła i kaszel ;-/





sobota, czerwca 30, 2012

Sobota.

Opinia o ciasteczkach DAN CAKE które mieliśmy przyjemność testować :)




Ciasteczka kruche do nadzienia na ostro,słono jak kto woli :-)
Pierwsze wrażenie ? .. MEGA wygodne na szybkie danie na różną okazję :)
W opakowaniu jest 24 sztuki.Mają smak lekko słonawy i rozpływają się w ustach.
Ja do ciasteczek zrobiłam nadzienie z jajek,ogórka,cebuli,papryki i majonezu.



Zniknęły w ciągu 2 dni pochłonięte przez Męża i córeczke ;-)

Drugie opakowanie zawierało babeczki do nadzienia słodkiego.
Kruche ciasto, lekko słodkie i tutaj duży plus bo niektóre ciasta są wręcz przesłodzone.
A te w połączeniu z budyniem waniliowym i truskawkami dały doskonały aksamitny smak :)
Ciasto jest bardzo kruche ale jednocześnie tak zrobione że nie rozpada się




_____________________________________________________________________________

A teraz raz dwa co tam u Nas..

-Mama dziś wracała do domu,więc Zu była bardzo smutna.
Mój kochany Mąż aby swoim kobietką humor poprawić dla małej zakupił dużego misia tygrysa a dla większej śliczną bransoletkę i postanowił przygotować dziś na kolację krewetki z brushettą :-)

-W poniedziałek wpada moja M ze Śląska więc znów przez tydzień będę miała towarzystwo :-)

-14 lipca zaplanowaliśmy spotkanie z naszymi M&K w Warszawie :-)

A poza tym ciepło,upał i skawr !.


wtorek, czerwca 26, 2012

Wtorek

Dni uciekają Nam między palcami, z każdego staramy "wycisnąć" jak najwięcej wspólnych chwil :-)

- w weekend dodam recenzję testowanych babaeczek z DAN CAKE :-)






środa, czerwca 20, 2012

Środa

1.Bilety na EURO jednak sprzedaliśmy znajomym.Polska odpadła,a po przeliczeniu kosztów nie opłacało Nam się jechać tylko na weekend.Tak więc z biletów pieniążki odłożyliśmy na tygodniowy pobyt .. prawdopodobnie w Łebie.

2.Wczorajsza wizyta TLC,przebiegła super ! Przyjechała ekipa (dwie babki,dwóch facetów) , rozłożyli światło,kamerę,poprzypinali Nam mikrofony i zaczęło się przesłuchanie ;-)) .. raz dwa zleciały 2h i teraz czekamy czy dostajemy się do finału i remontują Nam mieszkanie czy też nie, ja osobiście się nie napalam,wolę bym miło zaskoczona ;-).
Zuzią się pozachwycali, bo takie kontaktowe dziecko, Młoda jak to młoda już od cioci i wujków wszystkich nazwała a nawet z jedną babką w piasownicy się bawiła ;-)

Z frontu konkursowego ->
-piłka adidas tango12
-piłka adidas tango12 mini
-zestaw bagatelek
-roczny zapas dezodorantów Garnier


sobota, czerwca 16, 2012

Morze

A przyszły weekend spędzimy nad morzem naszą Trójką :-)
Wygrzewając dupki na plaży :-)

piątek, czerwca 15, 2012

Piątek

1.Będziemy testować kruche babeczki DAN CAKE :-)

2.Wygrałam voucher na pobyt w hotelu**** dla 2 osób ze śniadaniem we wrocławiu 16-17.06., wartość 1200zł ... ale pewnie sprzedam bo My nie damy rady pojechać ;-)

czwartek, czerwca 14, 2012

Czwartek

Dzwoni obcy numer..
Odbieram.
-Słucham
-Witam dzownię z TLC z castingu 4 kąty są państwo w domu we wtorek bo chcielibyśmy przyjechać i nakręcić z godzinkę wywiadu w wami.
-Tak,tak oczywiście.
-W takim razie do zobaczenia


Mina eM ? bezcenna !!
Moja pewnie jeszcze lepsza ;)
No tak w TV naszej rodzinki jeszcze nie widzieli ;-)


Dzwonię do Mamy !
-Mamo,mamo !!!wywiad będą z Nami robić :D
Mama- Jezuuu gorąco mi. ^^

Mama-Ty to musisz mieć tam na górze niezłe chody ! ;-)
Gdzie się nie zgłosisz tam od razu dzownią do Ciebie.
:-P

środa, czerwca 13, 2012

Środa

Wczoraj wypadał termin na stawienie się w przychodni.
Zu miała bilans 2 latka. (matko ! .. a pamiętam jak dziś pierwsze szczepienie.. czerwiec 2010)
Zmierzono tą naszą małą diablicę - 92 cm.
Zważono- 15 kg.(Chwała że dziecię nasze już w wózku jeździć nie chcę bo teraz pchaj sobie 8kg wózka, 15kg dziecka + 5 kg zakupów ^^ ..)

Charakterek Zu też pokazała, a jakże !!

Lekarz-Zuziu mogę Cię zbadać ?
Zuza-O Nie,nie !!
Lekarz-Zuziu muszę zbadać serduszko
Zuza-Niu,niu !!!

Na koniec zrobiła z lekarzem żółwika i z prędkością torpedy wyleciała z gabinetu ;-)

Kolejny bilans za 2 lata .., proszę tylko by ten czas tak szybko nie leciał ;)

A poza tym u Nas wszystko okej, pogoda tylko nie rozpieszcza, albo jest taka duchota że nie ma czyn oddychać albo leje cały dzień... ze skarjności w skrajność.

Po ciuchutku myślę o wakacjach, plany wstępne były tydzień w Uniejowie na działce, tydzień na Śląsku u rodziców.Jednak szukam,myślę,kombinuję .. by jednak udało się na tydzień nad morze wyjechać :-) ...

Parę fotek z weekendu







Aaaaaaa !!! uszypnijcie mnie !!!!
Wygrałam podwójny bilet na EURO !!!!!

środa, czerwca 06, 2012

Środa

Córcia śpi już od dobrej godziny.
Mężulo pojechał ze szwagrem odebrać tatę z działki,wróci dopiero ok. 22:00 bo to ok 60km w jedną stronę.Więc by nie paść muszę tkwić przed laptopem ;-)

Mamy toeretycznie długi weekend, toretycznie bo w piątek eM na 3,5h do pracy idzie, chciał brać wolne ale nie opłaca się marnować dnia tym bardziej że przyszły wtorek bierze wolny bo idziemy na bilans 2 latka z Zu :-)

Dziś radość ogromną sprawiła mi wygrana śpiworka Misia Iltusia
Biegałam po domu i krzyczłam z radości ;-) .. a jeszcze większą radość z całą pewnością będzie miała nasza Księżniczka, już od dawna na niego polowałam,ale konkursy z jego udziałem organizowane były dosłownie raz na rok, i udało się :-) cena takiego śpiworko/łóżeczka to 388zł.

Z mniejszych nagród do dziś wpadł w me ręce zestaw kibica a kilka dni wcześniej zabawka pluszowa ELMO z konkursu MiniMini+  i kosmetyki dla mnie :)

Pogoda przez ostatnie kilka dni była fatalna,więc dziś gdy tylko zobaczyłam słońce za oknem szybciutko zjadłyśmy śniadanie , ubrałyśmy się się fruuu na spacer :-) od razu człowiek się lepiej czuje w taką pogodę :-) oby już deszcze nie wróciły !.

środa, maja 30, 2012

Środa

Wczorajsza sesja ciążowa udanaw 100% :-)




eM już wydobrzał ( przechodził jelitówkę)
Zu niestety też dopadło ale już też jest okej i przeszła to łagodnie tylko dzięki temu że szczepiliśmy ją na rota.
Mnie (odpukać) nie dopadło, ale za to coś gardło boli więc trzeba sięgnąć po leki by się nic nie rozwinęło bo pójdzie znów jak lawina, zarażę eM a eM ....Zu.


PS.
BLOG OD WEEKENDU BĘDZIE ZAMKNIĘTY :-)

piątek, maja 25, 2012

Piątek

Szczęście dopisało dziś.
Wiadomość o wygranej kuchence mikrofalowej BEKO oraz o podwójnym bilecie na mecz siatkówki Polska-Finlandia i Brazylia-Kanada.
Radość OGROMNA ! :-)
Bilet przekażę Tacie bo odbywa się na Śląsku.

A poza tym ?
Pogoda ładna więc korzystamy.
Dziś zakupiłam truskawki,jutro będę pichciła ciacho :-)

W niedzielę Mąż obchodzi urodziny.
Powiedziałam że na 30te za rok,dostanie prezent,wyjątkowy..
Jaki ? ... może niebawem wyjawię ;-)

Pozdrawiam

poniedziałek, maja 21, 2012

Poniedziałek

Impreza urodzinowa jak najbardziej udana.
6h z naszymi eSz to zdecydowanie za mało czasu !

Z frontu konkursowego wpadł karton BAKE ROLLS :-)

Po cichutku myślimy o jakimś krótkim wypadzie nad morze w lipcu/sierpniu...

środa, maja 16, 2012

Środa

Jak On mnie dobrze zna.
Dziś był po dekoracje na urodziny Młodej,w E-joy,tam jest pyszna wata cukrowa jednak zapomniałam mu wspomnnieć by kupił.
Wraca do domu i zaczynam rozmowę przejmując od niego reklamówkę z dekoracjami..
-Kurczę,zapomniałam Ci wspomnieć o...( otwierając reklamówkę..)
Patrzę a tam wata ! :)))
-...zapomniałam powiedzieć o wacie ;-)
-Pamiętałem Kochanie.


(-:

wtorek, maja 15, 2012

Wtorek.

Tort zamówiony.
Lista zakupów zrobiona.
W sobotę świętujemy,Królewny urodziny.

piątek, maja 11, 2012

Roztargnienie

W ciągu 30 minut..
-Zalałam herbatę zimną wodą
-Do melka zamiast kakao wsypałam mleko modyfikowane
-Pieluszkę wyrzuciłam do woreczka z jedzeniem chomika zamiast do kosza.


cóż. ;-)


12.05.2012.

eM-Gdzie jest kurczak ?
Ja- w wodzie się rozmnaża ... ( oczywiście mając na myśli rozmraża)

czwartek, maja 10, 2012

2 lata rodzicielstwa :-)

Dziś mijają 2 lata naszej Królewny :-)
2 lata od kiedy zostaliśmy rodzicami i zaczęliśmy nowy rozdział w naszym życiu.
Jakże ważny i  wyjątkowy.
Ale też bardzo trudny i ciężki.
Wiele nocy nieprzespanych za nami (dokładnie 11 miesięcy nocnym pobudek) , wiele łez szczęścia wylanych ale i wiele łez z bezsilności.Wiele tłumaczeń czego wolno a co nie, na spokojnie ale też i na nerwowo.Jednak nigdy nie chciałabym się cofnąć do czasu gdy byliśmy tylko we dwoje :-).
Wiem  że jeszcze nie raz Zu pewnie wyprowadzi Nas z równowagi, ot taki urok dzieci ;-)
Ale Kochamy ją najmocniej na świecie jest naszą królewną której gwiazdkę z nieba damy jeśli będzie trzeba :-)


Sto lat córeczko ! :*

niedziela, maja 06, 2012

06.05.2012

Wróciliśmy ciut wcześniej z Majówkowego wypoczynku.
Powód ? akwarium ;-) od wczoraj wreszcie stoi już zmontowana nowa śliczna szafka, a dziś wieczorem stanie na niej wymarzone 400L akwarium , jak już wszystko będzie na tip top to wrzucę fotkę.

Majówka udana,spędzona w rodzinnym gronie 15 osób :)
Zuzia, rozcuzlała Nas każdego dnia gdy opiekowała się małą H.( 4 miesiące), śpiewała jej kołysanki,bawiła grzechotką,woziła w wózku a nawet chciała podzielić się swoim "kaka" ( czyt.kakao)
Co utwierdziło Nas że już czas pomyśleć o rodzeństwie w sumie nigdy nie będzie odpowiedniego czasu na kolejne dziecko więc nie ma co się zastanawiać i rozmyślać, może znów uda Nam się wcelować z porodem w maj tym razem 2013 ? :-) zobaczymy co los przyniesie..
Pogoda dopisała,w sumie tylko jednego dnia od rana padało i było chłodno ale później się wypogodziło.












niedziela, kwietnia 29, 2012

Majówka

Pogoda piękna więc i mało mnie tutaj.
Chciałam życzyć miłej majówki :-)
Wracamy 7go maja :-)
Buziaki

czwartek, kwietnia 19, 2012

Jednak..

Ciężko mi tak pisać bez "ochrony" ;-)
Więc od weekendu znów zamykam bloga.
Kto chętny na zaproszenie niech w komentarzu zostawi meila,adres bloga i ew. hasło jeżeli posiada.
Komentarze są moderowane i nie będą wyświetlone,tak więc nie musicie się obawiać że wasz adres trafi w obce ręce.

środa, kwietnia 18, 2012

Majówka

Jeszcze  12 dni dzieli Nas od urlopu eMa.
I cały tydzień tylko dla naszej Trójki z dala od wielkiego miasta.
Już odliczam dzień po dniu.

Sprzedaliśmy nasz narożnik, w sumie nie spodziewałam się, że aż tak szybko znajdzie się tylu chętnych.Jutro przyjeżdżają go oderbać. A My w zamian kupimy jakąś małą sofę do pokoju Księżniczki aby mieć na czym gości przenocować.Chciałabym coś niedużego.., najlepiej w odcieniu fioletu bądź bardzo ciemnego brudnego różu, albo czarny z różem by współgrał ze ścianami ;)

Wczoraj robiłam hamburgery ala Big Mac z Mc Donalds i wiecie co ? wyszły w 98% identycznie jak u nich :-) nawet sos był taki sam ! a byłam pewna , że ten przepis to lipa jak to często bywa a tu niespodzianka :-) eM był zachwycony , więc raz w miesiącu sobie je zaserwujemy :-)
Fajnie , że jem to co chcę z tym że w mniejszych ilościach nie objadając się za trzech ;) a waga ładnie się utrzymuję i czuję się dobrze ze swoją figurą :-)

niedziela, kwietnia 15, 2012

13go w piątek...

... odbył się pogrzeb , Zu była grzeczna jak nigdy , może wyczuła powagę sytuacji ?
Dużo łez wylanych,dużo żalu i smutku..
Jednak życie toczy się dalej,wiemy że dziadek na pewno nie chciałby byśmy pogrążali się w smutku.

Po całej ceremonii pojechaliśmy do cioci która mieszkała z dziadkiem, było chyba z 20 osób więc dla Zu raj .. nawet osoby które widziała pierwszy raz w życiu,ciągała aby chodziły z nią po domu , była też kuzynka eM z córcią ( 3 miesiące) ..Zu mnie rozczuliła :) chodziła co chwilę głasakała ją po głowie, całowała, chciała dzielić się soczkiem a nawet brać na ręce :) a kiedy K. usypiała małą , Zu do każdego chodziła pokazywała i mówiła „ciiiiiiiiii dzidzia” , i każdy musiał być cicho bo dzidzia śpi…

czwartek, kwietnia 12, 2012

Śpieszmy się kochać ludzi....

..nie pisałam prawie miesiąc , ale szczerze to nie mam czasu.
Każda wolna chwila jest wypełniona zabawami z Zu albo innymi zajęciami.

Zacznę od smutnych wiadomości.. w niedzielę wielkanocną zmarł Dziadek eM.
Jednak i ja traktowałam Go jak Dziadka,był człowiekiem którego nie dało się nie lubić.
Taki zabawny,kochany.
Przegrał walkę z rakiem płuc,walczył od momentu diagnozy 5 miesięcy.. we wrześniu skończyłby 80 lat.Jutro pogrzeb.Jedyny pozytyw całej sytuacji, że już nie musi się męczyć.. jednak żal i smutek jeszcze długo pozostaną.

Mieliśmy jechać na majówkę nad morze,ale ze względu na sytuację spędziemy ją na dziadkowej działce w Uniejowie gdzie trzeba pomóc zrobić porządki po zimie.

Tuż przed wyjazdem na święta wybraliśmy się do sklepu po prezenty, jednak za dużo po sklepie nie pochodziliśmy bo nagle dopadły mnie tak potworne mdłości że musieliśmy szybko wracać taxi do domu, mdłości utrzymywały się jeszcze przez 2-3 dni .. później zanikły nie wiem może coś w powietrzu było ? wirus jakiś czy coś.

Święta spędziliśmy na Śląsku, spotkałam się z kuzynkami z którymi się nie widziałyśmy 3 lata.
No i Zu poznała się ze swoimi kuzynkami , wszystkie trzy mamy dziewuszki z różnicą  0,5 roku :) więc było małe przedszkole 2,5 latka, Zu 2 latka, i 1,5 ;-)

Osiągnęłam też moją wymarzoną wagę 64 kg.
A6W leci mi szybko, obecnie jestem na 30 dniu,więc jeszcze 12 zostało.
A oto obecne efekty http://28dni.pl/pictures/1384731.JPG , http://28dni.pl/pictures/1384721.JPG.
Ja jestem mega,mega zadowolona w święta wszyscy wychwalali że schudłam, że figura ładna .. no i że teraz mogę zachodzić w drugą ciążę ! ( dowcipni...) nie po to tylę ćwiczę by od razu znów brzuch miał rosnąć ;-)