czwartek, października 31, 2013

...dopadło i nas

Smarkamy,kichamy,kaszel nas męczy.Chorujemy dosłownie raz w roku i zawsze (!) w tym okresie.
eM jeszcze trzyma się po japońsku (czyt."jakotako") chociaż widzę,że i jego już łapie.
Siedzimy więc z Zuliną w domu i się kurujemy bo przecież za tydzień do cioci Marty i wujka Kamila jedziemy.Liczę na zrobienie masy zdjęć i ...na odmóżdżenie ;)
 
Jednak póki co w domu zabawy wymyślamy,wczoraj Zu piknik z Crespo robiła.
 
 
 
 
Rosną Nam dzieci ;)))
 
 

7 komentarzy:

  1. Powrotu do zdrowia życzę.
    Śliczne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No psiak to wam faktycznie urósł strasznie :D
    A Zu jak zwykle ślicznotka! :)

    No poprawię się, poprawię :D
    Chyba :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdrowia,zdrowia i zdrowia. My od poniedziałku w domu,bo młoda kaszle i kaszle ;)
    Po psie aż tak bardzo nie widać,ale Zu wyrosła ogromnie :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnie zdjęcie jest urocze! :)
    A ja zdrówka Wam życzę, by jeszcze ostatni pięknej jesieni można było dobrze wykorzystać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrówka dla Was! :)
    Zdjęcia rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To nieźli z Was szczęściarze że tylko raz w roku :> Ja tej jesieni już drugi raz choruję...

    OdpowiedzUsuń